reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
19:30

Zespół Polskiego Drewna jest czerwoną latarnią tego poziomu rozgrywkowego, ale czasami potrafi sprawić niespodziankę pokonując drużynę z czuba tabeli. Mareckie Wygi bardzo dobrze rozpoczęły rundę rewanżową tracąc punkty tylko w jednym spotkaniu, dzięki czemu włączyli się do walki o medale. Inicjatywę od początku spotkania przejęli goście, jednak pomimo kilku dobrych sytuacji zabrakło skutecznego wykończenia. Gospodarze dobrze bronili się tylko w pierwszym kwadransie spotkania i po jego upływie zaczęli popełniać proste błędy w obronie. Już pierwszy z nich został wykorzystany przez ich przeciwników i do pustej bramki piłkę skierował napastnik gości. Stracona bramka wyraźnie załamała graczy Polskiego Drewna, z których z minuty na minutę schodziło powietrze. W kolejnych akcjach nie byli w stanie skutecznie obronić się przed atakami konkurentów i w ostatnich minutach pierwszej połowy stracili aż cztery bramki. Na przerwę drużyny schodziły z wynikiem 0:5 i nie zanosiło się na nic dobrego dla  gospodarzy. Już pierwsza akcja drugiej połowy przyniosła kolejną bramkę i można było się już tylko zastanawiać, jakie będą rozmiary porażki przegrywających. Niestety dla nich rywale coraz bardziej się rozkręcali co przynosiło kolejne bramki, a najbardziej skutecznym zawodnikiem był Dmytro Solomiichuk, który jak się na końcu meczu okazało zdobył aż 9 bramek. Jego koledzy też nie pozostawiali złudzeń swoim rywalom i finalnie zdołali aż 20 razy pokonać golkipera rywali. Warto dodać, że w ostatnich dziesięciu minutach aż 9-krotnie bramkarz zespołu Polskiego Drewna musiał wyjmować piłkę ze swojej bramki, co pokazuje jak bardzo mieli dziurawą obronę w ostatnich minutach tego starcia. Ostatecznie mecz zakończył się wysokim zwycięstwem zespołu Mareckich Wyg i zespół ten włączył się do walki o miejsce na podium za zakończenie rozgrywek. Zespół Polskiego Drewna nie był na pewno faworytem tej potyczki, ale rozmiary porażki należy uznać za sporą niespodziankę i niecodzienne wydarzenie na boiskach LF.

2
19:30

Przed meczem między FC Po Nalewce a Oldboys Derby II, kibice oczekiwali emocjonującego widowiska. Obie drużyny były bardzo ambitne, a zawodnicy zdeterminowani, by zdobyć zwycięstwo. Mecz rozpoczął się w dynamicznym tempie. Zdecydowanie mogliśmy oglądać spotkanie pomiędzy drużynami, które nie zamierzały wymieniać uprzejmości, wybierając otwartą wymianę ciosów od samego początku. Na starcie to FC Po Nalewce miało więcej okazji do zdobycia bramki, ale bramkarz Oldboys Derby II, Przemysław Biały, skutecznie strzegł dostępu do swojej świątyni. Rezultatem wynikającym z tej kapitalnej dyspozycji była ostatecznie bramka Adama Włodarczyka, który po solowym rajdzie zdołał jeszcze przełożyć golkipera rywali, Michała Piątkowskiego. Trafienie gracza oznaczonego numerem „4”, spowodowało ponadto drobną panikę w szeregach rywali, którzy zdecydowanie nie przewidywali takiego obrotu spraw. Z tego powodu zapewne padły kolejne bramki. Ogólne rozprężenie i generalny szok w szeregach FC Po Nalewce doprowadził do straty trzech goli, które ustaliły wynik do przerwy. W drugiej połowie FC Po Nalewce zwiększyło swoje starania i zaczęło dominować na boisku. Jednakże mimo stworzenia wielu okazji do zdobycia bramki, bramkarz Oldboys Derby II był na posterunku. W końcu jednak Sławek Ogorzelski i spółka zdołali zanotować trafienie, a w pewnym momencie nawet dogonić przeciwników na zaledwie jedną bramkę. Niestety dla nich, było już za późno, a szansa na jakże cenne punkty przepadła.

3
19:30

Mecz pomiędzy zespołami zajmującymi drugie, oraz trzecie miejsce, z identyczną liczbą punktów w ligowej tabeli zapowiadał nie lada emocje. Od pierwszego gwizdka sędziego drużyna Drunk Team narzuciła tempo rozgrywania spotkania. Przez dwanaście minut gospodarze pomimo naporu rywala dzielnie, oraz skutecznie się bronili i próbowali zagrozić bramce swojego oponenta. Pierwszy gol padł w 13 minucie i jak się chwilę później okazało otworzył on worek z bramkami dla zawodników gości, którzy zdominowali swojego boiskowego rywala. Pierwsza połowa zakończyła się aż sześcioma bramkami dla Drunk Team, który po stronie strat nie zanotował ani jednego trafienia. Dalsza część meczu rozpoczęła się od szybkiej akcji zawodników z Francji, lecz Gabriel Kermiche w jednej akcji dwukrotnie trafił w poprzeczkę. Czując zagrożenie goście szybko zaczęli powiększać swoje prowadzenie, sporadycznie dopuszczając gospodarzy pod własną świątynię. Przy dwunastu golach różnicy na cztery minuty przed końcem honorowe trafienie zdobył Jeremi Szymański, a końcowy wynik w jednej z ostatnich akcji ustalił Witek Bartnik, przywracając dwanaście bramek różnicy. Goście po wygranej zostali sami na drugim stopniu podium, które opuściła drużyna Shot DJ, lecz obie ekipy muszą czujnie patrzeć za swoje plecy, gdyż walka o podium w ósmej lidze jest bardzo wyrównana i tutaj wszystko może się jeszcze wydarzyć.

4
20:30

Patrząc na tabelę zdecydowanym faworytem spotkania pomiędzy Wiecznie Drugimi i FFK Oldboys II byli gospodarze, którzy w tej rundzie stracili tylko dwa punkty i przewodzą w ligowej tabeli. Warto jednak zwrócić uwagę, że zwycięstwa w poprzednich spotkaniach kończyły się różnicą maksymalnie dwóch bramek. Zespół gości natomiast niespodziewanie w ostatniej kolejce pokonał drużynę aspirującą do walki o medale i wynik ten mógł sprawić, że panowie dostaną wiatr w żagle. W pierwszej połowie spotkania istniała praktycznie tylko jedna drużyna. Pełną kontrolę nad przebiegiem meczu mieli gospodarze, którzy strzelając szybka bramkę otworzyli wynik. Kolejne minuty to spokojna gra w defensywie tego zespołu, przez co ich rywale nie byli w stanie zagrozić bramce przeciwników. Pod koniec pierwszego kwadransa podopieczni Piotra Kawki zdołali podwyższyć swoje prowadzenie i takim wynikiem zakończyła się pierwsza część tego spotkania. Druga część zaczęła się bardzo podobnie z tą jednak różnicą, że gospodarze byli bardziej skuteczni i aż trzykrotnie zdołali umieścić piłkę w bramce przeciwników. Kiedy wydawało się, że losy spotkania są już przesądzone przebudziła się drużyna FFK, która zaraz po straconej bramce pierwszy raz pokonała golkipera gospodarzy. Na pięć minut przed końcowym gwizdkiem spotkania zawodnik gospodarzy został upomniany żółtą kartkę. Grę w przewadze wykorzystali oponenci, którzy dwukrotnie pokonali  golkipera rywali i zmniejszyli straty do dwóch bramek. Niestety dla nich na więcej nie starczyło już czasu i mecz zakończył się wynikiem 5:3 dla Wiecznie Drugich, którzy odnieśli kolejne zwycięstwo. Zawodnicy FFK Oldboys II pomimo dobrej gry w drugiej połowie meczu zeszli z boiska bez zdobyczy punktowej. 

5
21:30

Trzeci w tabeli 8 ligi SGS podejmował w późny, niedzielny wieczór ekipę Fuszerka 2. Dla gości każdy mecz to walka o życie i przedłużenie ligowego bytu na następny sezon. Gospodarze walczą natomiast o pudło i awans do 7 ligi, dla nich więc ten mecz też był niezwykle istotny. W 5 minucie to właśnie gospodarze zdobyli pierwsi bramkę, a właściwie nie gospodarze tylko ich przeciwnicy. Dużego pecha miał zawodnik gości, a konkretnie bramkarz Fuszerki 2, który wybijając piłkę ze swojego pola karnego, trafił w kolegę z drużyny i futbolówka niestety go przelobowała. Było więc 1-0 dla faworytów. Goście jednak nie załamali się takim obrotem spraw i szybko zabrali do odrabiania strat. W 10 minucie trafili na 1-1 i mieliśmy remis. Dwie minuty później ekipa Fuszerki 2 ponownie trafiła do siatki rywala i SGS przegrywał 1:2. Jednak gospodarze to nie pierwszoroczniacy, więc wzięli się szybko do roboty. Przyniosło im to bramkę dającą remis, by później dołożyć jeszcze dwa trafienia. Pierwsza połowa zakończyła się więc wynikiem 4-2 dla SGS. Druga odsłona to szybka bramka kontaktowa Fuszerki. Widać było że drużyny nie chcą stracić tego co już ugrały, więc powoli i w bezpieczny sposób, szanując piłkę rozgrywały swoje akcje. SGS chciał chyba ten mecz już kończyć, lecz Fuszerka 2 miała inne plany i zaczęła mocniej naciskać. Coraz śmielsze wypady do przodu zawodników ekipy gości dały im w nagrodę zdobytą bramkę na remis 4-4. Przy takim wyniku obie ekipy już nie kalkulowały. Jak wspomnieliśmy na początku jedna i druga drużyna gra o życie w tym momencie. Dzięki temu mieliśmy obraz bardzo dobrego i rozgrywanego w prawdziwej sportowej atmosferze meczu piłkarskiego. Jednak to SGS postawił na swoim i wygrał ten mecz. Damian Jakubik ( 2 bramki ) wyłuskał sprytnie piłkę przeciwnikowi i będąc sam na sam nie zmarnował takiej okazji. Trafiając więc na 5-4 dał swojej drużynie bardzo ważne zwycięstwo. SGS jest trzeci w tabeli i bije się o awans. Fuszerka 2 musi natomiast bardzo mocno rywalizować o każdy punkt, bo widmo spadku do niższej ligi jest niestety coraz bliżej.

Reklama