Sezon 2021/2022
Relacje meczowe: 8 Liga
Zespół Oldboys Derby II po wygranej w ostatniej kolejce zagwarantował sobie utrzymanie na tym poziomie rozgrywkowym i przy przychylnych rezultatach mógł się jeszcze bić o medale. Porażka Drunk Team w ostatniej kolejce sprawiła, że zespół ten aby myśleć o miejscu na podium to spotkanie musiał bezwzględnie wygrać. Od początku inicjatywę przejęli goście, którzy w 2 minucie otworzyli wynik spotkania. Chwilę później doskonałą sytuację na podwyższenie wyniku mieli zawodnicy Drunk Team, ale piłka po ich strzale wylądowała na poprzeczce. Kilka minut później było już 3:0 dla gości i takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa meczu. Od początku drugiej połowy inicjatywę przejęli zawodnicy gości, którzy z biegiem czasu podwyższali swoje prowadzenie. Pierwszą skuteczną akcję zespół Oldboys Derby zakończył dopiero przy stanie 0:6, ale chwilę później stracił kolejne dwa bramki i losy meczy były przesądzone. Na osłodę ostatnie dwie bramki zmniejszyły rozmiary porażki, ale finalnie zespół ten zakończył spotkanie bez zdobyczy punktowej. Do pewnej wygranej po raz kolejny drużynę poprowadził Łukasz Walo, którego trzy bramki i trzy asysty bardzo zbliżyły do zgarnięcia większości indywidualnych nagród za ten sezon. Wygrana ta sprawiła, że Drunkersi na kolejkę przed zakończeniem sezonu mogą się cieszyć ze zdobycia drugiego miejsca. Natomiast zawodnicy Oldboys Derby II stracili matematyczne szanse na zajęcie miejsca na podium i w ostatniej kolejce czeka ich mecz o przysłowiową pietruszkę.
Walcząca o udział w naszym pucharze najbardziej bramkostrzelna drużyna ósmej ligi Mareckie Wygi grała przeciwko FFK Oldboys II, które zajmuje przedostatnie miejsce i nie ma szans na opuszczenie strefy spadkowej. Mimo dużej ilości różnic pomiędzy oboma zespołami to niefaworyzowani goście jako pierwsi wyszli na prowadzenie, co było sporym zaskoczeniem. Gospodarze w pierwszej połowie nie mieli aż tak dużej przewagi na boisku i tocząca się gra była wyrównana. Trzy minuty po stracie gola zdołali doprowadzić do remisu, który trwał aż sędzia nie odgwizdał połowy spotkania. Zafascynowani przebiegiem rywalizacji nie mogliśmy się doczekać drugiej połowy. Kiedy zawodnicy wrócili na boisko po zamianie stron dobra dyspozycja zawodników FFK została przyćmiona grą Mareckich Wyg, które narzuciły tempo meczu. Szybko zdobyte trzy bramki dały gospodarzom wewnętrzny spokój i pozwoliły na systematyczne powiększanie ciężko zdobytego prowadzenia. Goście starali się jak mogli, aby nie dopuszczać rywala w obręb swojego pola karnego, lecz niestety ich trudy nie przynosiły oczekiwanego rezultatu. Wygrana różnicą dziewięciu bramek Mareckich Wyg przybliżyła zespół do osiągnięcia celu, lecz muszą w nadchodzącym spotkaniu dać z siebie jeszcze więcej, gdyż będą się mierzyć z liderem. FFK natomiast czeka spotkanie z ostatnią drużyną a stawką będzie przedostatnie miejsce. Dziękujemy obydwu zespołom i życzymy powodzenia w nadchodzącej, finałowej kolejce.
Shot DJ mieli przed sobą bardzo ważne zadanie, a więc mieliśmy okazję zobaczyć, jak sobie radzą z presją. Miało to miejsce w starciu z doświadczoną ekipą SGS, która zapewniła sobie już jakiś czas temu utrzymanie, a więc pozostała walkę o górną część tabeli i awans do Pucharu Ligi Fanów. Spotkanie zaczęło się jednak od zdecydowane natarcia ekipy Ellie Rosińskiego, gdyż już w trakcie pierwszych trzech minut wyszli na prowadzenie 2:0. Pierwsza bramka to składna akcja Giacomo Montiego oraz celne podanie do Bastiena Piaseckiego i bramka na 1:0. Dosłownie w następnej akcji po odbiorze piłki rywalom, futbolówkę do Patryka Ciarkowskiego dograł Bastien Piasecki i mieliśmy 2:0. Po tak imponującym starcie i szoku bojowym gości, ekipa SGS zaczęła się zbierać do kupy. Ich lepsza gra przyniosła efekt w postaci gola Jakuba Westfalla na 2:1 oraz pięknej bramki Sławka Mosóra z dystansu, która doprowadziła do wyrównania. Do końca pierwszej połowy to jednak "Didżeje" kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Najpierw sprytnie wykonanie rzutu wolnego, w którym asystę zanotował Patryk Ciarkowski, a akcję wykańczał Giacomo Monti, a pod koniec pierwszej połowy na 4:2 podwyższył Bastien Piasecki, który nie zmarnował akcji wykreowanej przez Patryka Ciarkowskiego. W drugiej połowie gra gospodarzy nieco siadła, co skrzętnie wykorzystali goście. Zaczęło się od akcji w polu karnym, gdzie w chaosie najlepiej odnalazł się Krzysiek Czerwonka, dobijając bezpańską piłkę z bliska i skracając dystans do stanu 4:3. Kolejne minuty to istny koncert Kamila Plisikiewicza, którego można śmiało nazwać bohaterem drugiej połowy. Trzy gole, które Kamil strzelił w ciągu kolejnych dziesięciu minut przesądziły o losach spotkania. Kamil dwukrotnie dobijał strzały kolegów, a raz wykończył akcję wykreowaną przez Krzyśka Czerwonkę. W końcówce meczu sporo pracy miał bramkarz SGS, Yuriy Trush, jednak ostatecznie nie skapitulował i gościom udało się utrzymać do końca wynik 4:6. Taki rezultat nie ma większego znaczenia dla układu tabeli, gdyż obie ekipy zostały na tych samych miejscach, jednakże gracze Shot DJ w ostatniej kolejce będą musieli powalczyć o utrzymanie miejsca nagradzanego brązowymi medalami!
Dzień kończyliśmy między innymi spotkaniem między FC Po Nalewce, a Fuszerką II. Gospodarze w dalszym ciągu pozostawali w walce o podium 8 ligi, tymczasem Fuszerka II była już pewna, że ten sezon zakończy się dla nich spadkiem. Początek spotkania zaczął się lepiej dla rezerw Fuszerki, bo Marek Malenka trafił do bramki gospodarzy i Fuszerka II wyszła na prowadzenie. FCPN brakowało skuteczności, ale po kilku minutach w końcu gospodarze odblokowali swoje celowniki i doprowadzili do remisu. Dzmitry Balysh trafił po asyście Łukasza Gaby, który chwilę później sam trafił do siatki i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Biorąc pod uwagę fakt, że Mateusz Rudnik trafił na 3:1 przed przerwą, gospodarze mogli uznać tę połowę za bardzo udaną. Druga zaczęła się od kolejnych trzech ciosów, które wyprowadziła Nalewka. Ponownie trafili Balysh i Rudnik, a dodatkowo na listę strzelców wpisał się Miłosz Tabaka. Dopiero w końcówce spotkania obudzili się goście, ale było już zdecydowanie za późno. Ostatecznie Fuszerka II przegrała to spotkanie 7:4 i niestety pozostanie w tym sezonie na 8 miejscu w tabeli. Tymczasem FC Po Nalewce utrzymało 4 pozycję i w ostatnim meczu zmierzy się w bezpośrednim starciu z SHOT DJ o 3 miejsce w ligowej tabeli. Już nie możemy się doczekać tego bardzo ważnego starcia i serdecznie wszystkich na nie zapraszamy.
Czerwona latarnia ósmej ligi mająca na swoim koncie tylko trzy punkty zespół Polskie Drewno grał przeciwko niepokonanym w tej rundzie drużynie Wiecznie Drudzy, którzy rozpędzeni serią zwycięstw pewnie kroczą po tytuł mistrzowski. Goście będący faworytem tego spotkania już od pierwszego gwizdka przeważali na boisku i kiedy jako pierwsi zdobyli gola wydawało się, że łatwo wygrają to spotkanie. Gospodarze niemający nic do stracenia grali odważnie i wysoko, nie odstępując rywala. Właśnie dzięki takiej grze Paweł Szydziak wykorzystał błąd bramkarza i zdołał doprowadzić do wyrównania. Na pięć minut przed końcem goście prowadzili dwiema bramkami, lecz chwila nieuwagi na przestrzeni dwóch minut została wykorzystana przez Polskie drewno i na przerwę zespoły schodziły przy dość zaskakującym remisowym wyniku. Dalsza część meczu była zbliżona do pierwszej odsłony. Częste zagrożenie ze strony Wiecznie Drugich było mało skuteczne i wygrana wcale nie była taka pewna. Dzięki dobrej grze w obronie i mimo małej skuteczności w ataku goście zdołali wyjść na trzybramkowe prowadzenie, tracąc tylko jednego gola w ostatnich minutach spotkania. Wygrany przez Wiecznie Drugich mecz, który nie był „spacerkiem” dał im tytuł mistrza ósmej ligi, którego serdecznie im gratulujemy. Gospodarze mimo porażki zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i jeżeli tylko utrzymają taki poziom, to mają szansę na opuszczenie ostatniego miejsca w kolejce kończącej zmagania.







)
)
)
)
)
)
)
)
)
)