reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
09:00

Zdecydowanym faworytem spotkania pomiędzy Luminą a Rodziną Soprano był zespół gości, który w tym sezonie potknął się jedynie w pierwszej kolejce. Gospodarze natomiast zajmują przedostatnie miejsce w tabeli, mając na koncie tylko jedno zwycięstwo i jeden remis.

Pierwsza połowa wcale jednak nie zapowiadała łatwego meczu dla faworyta. Choć Rodzina Soprano jako pierwsza objęła prowadzenie po bramce Wiktora Stańczaka, który po odbitce z rzutu rożnego bez problemu skierował piłkę do pustej bramki, to Lumina szybko odpowiedziała, doprowadzając do wyrównania. Spotkanie było wyrównane, a oba zespoły grały z dużym zaangażowaniem. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 4:2 dla gości, głównie dzięki znakomitej dyspozycji Wiktora Stańczaka, który w niespełna dwadzieścia minut skompletował hat-tricka i wyraźnie napędzał grę swojego zespołu.

Druga część spotkania to już pełna dominacja faworytów. Ich skuteczność była imponująca – zdobyli aż siedem bramek, tracąc przy tym tylko jedną. Piłka chodziła jak po sznurku, a zawodnicy z uśmiechem na twarzy cieszyli się z kolejnych trafień. Cały zespół zagrał konsekwentnie, z pełnym zaangażowaniem i zasłużenie odniósł wysokie zwycięstwo.

Dzięki tej wygranej Rodzina Soprano zrobiła kolejny krok w stronę czołówki 12. Ligi Fanów, pokazując, że cel, jakim jest walka o najwyższe miejsca, jest jak najbardziej realny.

2
09:00

W ramach 7. serii gier naprzeciwko siebie stanęły ekipy Vox Populi oraz FC Łazarski. Spotkanie zapowiadało się na zacięte, jednak jego przebieg dobitnie pokazał, że wszyscy, którzy tak zakładali, byli w dużym błędzie. Ekipa gości rozgromiła rywali aż 14:3.

Od początku było widać różnicę klas między zespołami. Vox Populi wyglądało tak, jakby „nie wyszli na boisko”. Gracze Łazarskiego byli lepsi w każdym aspekcie. Szybkość, wymienność pozycji, umiejętności indywidualne. Widać było u nich ogromny głód zwycięstwa, a do ataku ruszyli niczym drapieżnik polujący na swoją ofiarę.

Po stronie Vox Populi naprawdę trudno doszukać się pozytywów po tym meczu. Natomiast w ekipie Łazarskiego spokojnie można wyróżnić kilka postaci. Między innymi Zhasulana Kamantaya,  zdobywcę 5 goli i 1 asysty. Jego fenomenalny dorobek z tego spotkania dał mu obecnie 1. miejsce w klasyfikacji strzelców oraz kanadyjczyka. Tego dnia był nieomylny i bezlitosny pod bramką rywala, co idealnie oddają jego statystyki. Kolejną postacią, która mocno napsuła krwi gospodarzom, był Gleb Stikovskyi. Strzelił 4 bramki i dołożył 3 kluczowe podania. Przez niego przechodziła większość akcji konstruowanych przez gości.

Podsumowując - pewna, zasłużona i bardzo wysoka wygrana Łazarskiego. A sposób, w jaki ją odnieśli, zasługuje na jedno określenie: czapki z głów.

3
10:00

Starcie zespołów FC Melange i FC Razam było na papierze przesądzone przed pierwszym gwizdkiem. Z jednej strony niekwestionowany pretendent do mistrzostwa 12. ligi, z drugiej drużyna zamykająca tabelę i walcząca o utrzymanie. Wiemy, że piłka nożna potrafi pisać niespodziewane scenariusze, jednak tym razem obyło się bez cudów. Melange, będący na fali wznoszącej, dołożył piąty z rzędu mecz zakończony triumfem, pewnie wygrywając 9:1.

Początek spotkania był jednak zaskakująco wyrównany, a nawet przez moment to gracze Razam cieszyli się z prowadzenia. Czar prysł w mgnieniu oka. Po krótkim przestoju gospodarze przebudzili się, przejęli inicjatywę i szybko odwrócili wynik dzięki trafieniom Łukasza Krysiaka i Kamila Pietrzykowskiego. Taki stan rzeczy utrzymał się do końca pierwszych 25 minut.

W drugiej połowie zawodnicy FC Melange dostali wiatru w żagle, natomiast Razam całkowicie opadł z sił. Nie było już widać u nich chęci do rywalizacji, wyglądali na bezradnych w porównaniu z nakręconymi przeciwnikami. Druga część spotkania przebiegała pod absolutnym panowaniem Melange, który zdominował rywala i zasłużenie wygrał aż 9:1.

Dzięki temu zwycięstwu Melanżownicy zrównali się punktami z liderem Rodziną Soprano i wciąż pozostają w grze o awans na sam szczyt.

4
11:00

Spotkanie pomiędzy FC Vikersonn UA II a Dynamo Wołomin miało wyraźnego faworyta – gospodarze plasowali się na trzecim miejscu w tabeli i liczyli na kolejne zwycięstwo, natomiast goście z Wołomina znajdowali się w strefie spadkowej i potrzebowali punktów niczym tlenu.

Mecz rozpoczął się zgodnie z przewidywaniami. FC Vikersonn od pierwszych minut ruszyło do ataku, a bramkarz Dynama już w pierwszej minucie musiał dwukrotnie interweniować, by uchronić swój zespół przed stratą gola. W 2. minucie jednak skapitulował – po składnej akcji gospodarzy Shokhruh Saidakhmedov zagrał piłkę wzdłuż bramki, a Yevhenii Kyrii z najbliższej odległości wbił ją do siatki. Dynamo Wołomin szybko odpowiedziało. W 4. minucie Tomasz Dzięcioł został sfaulowany w polu karnym, a rzut karny pewnie wykorzystał Michał Matyja, doprowadzając do remisu. Od tego momentu gra stała się bardziej wyrównana – obie drużyny szukały swoich szans, ale brakowało im dokładności pod bramką przeciwnika. W 8. minucie goście przechylili jednak szalę na swoją korzyść. Jakub Klimkowski przechwycił piłkę w środku pola, podał do Andrzeja Śliwki, a ten pewnym strzałem dał prowadzenie swojemu zespołowi.

Gospodarze odpowiedzieli w najlepszy możliwy sposób – po kilku próbach z dystansu w końcu dopięli swego, a mocne uderzenie zza pola karnego wylądowało w siatce Dynama. Na ich nieszczęście Michał Matyja chwilę później znów wpisał się na listę strzelców, popisując się precyzyjnym strzałem z dystansu i ustalając wynik do przerwy na 3:2 dla gości.

Po zmianie stron Dynamo Wołomin rozpoczęło drugą połowę od mocnego akcentu – już w pierwszej akcji podwyższyło prowadzenie na 4:2. FC Vikersonn próbowało natychmiast odpowiedzieć, jednak po dobrze rozegranej akcji piłka odbiła się od słupka. Zespół z Ukrainy musiał zaatakować, by odwrócić losy meczu, co otworzyło przestrzeń w defensywie. Goście wykorzystali to bezlitośnie, zdobywając bramkę z szybkiego kontrataku. W końcówce Vikersonn UA II zdołał jeszcze dwukrotnie pokonać bramkarza Dynama, ale zabrakło im czasu, by doprowadzić do remisu.

Po emocjonującym spotkaniu Dynamo Wołomin zwyciężyło 5:4, odnosząc niezwykle cenne zwycięstwo, które pozwoliło im wydostać się ze strefy spadkowej. FC Vikersonn UA II mimo porażki utrzymał miejsce na podium, jednak kolejna strata punktów może kosztować ich utratę pozycji w czołówce.

5
11:00

Mecz pomiędzy Furduncio Brasil F.C II a Gentleman Warsaw Team zapowiadał się bardzo interesująco ze względu na napiętą sytuację w ligowej tabeli. Przeciwników dzieliły jedynie dwa punkty, choć bilans bramkowy gospodarzy prezentował się zdecydowanie lepiej.

Pierwsze minuty spotkania należały do Furduncio, które zdecydowanie lepiej weszło w mecz. Niestety dla Gentlemanów, Michał Dang zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym, a jedenastkę pewnie wykorzystał Bruno Pessoa, wyprowadzając swoją drużynę na prowadzenie. Nie minęły dwie minuty, a Brazylijczycy ponownie znaleźli drogę do siatki rywali – tym razem na listę strzelców wpisał się Rafael Kroeger.

Po świetnym początku Furduncio nieco zgubiło rytm gry, a inicjatywę przejęli goście. Gentlemani dzięki szybkiemu dubletowi autorstwa Piotra Loze doprowadzili do wyrównania. Oblężenie bramki gospodarzy trwało i wydawało się, że goście obejmą prowadzenie, jednak tuż przed przerwą bramkę zdobyło ponownie Furduncio, ustalając wynik do przerwy na 3:2.

Druga połowa to już pełna dominacja Canarinhos. Gospodarze grali bezbłędnie w defensywie, nie pozwalając rywalom na zdobycie ani jednej bramki, i cierpliwie czekali na odpowiedni moment, by zaatakować. Na dziesięć minut przed końcem ruszyli do przodu i zdobyli aż pięć goli, potwierdzając swoją wyższość w tym spotkaniu.

W drużynie triumfatorów nie było jednego bohatera – wszyscy zawodnicy Furduncio przyczynili się do tego przekonującego zwycięstwa. Dzięki niedzielnej wygranej zespół awansował o jedną pozycję w tabeli i tylko bilans bramkowy sprawia, że wciąż znajduje się tuż za podium 12. ligi.

Reklama