Sezon 2015/2016
Relacje meczowe: 12 Liga
Dynamo Wołomin do starcia z Melanżem podchodził w mocno okrojonym zestawieniu. Maciek Kosiński musiał radzić sobie bez kilku podstawowych zawodników ale rywale również mieli nowe twarze w swoim teamie wobec kilku kontuzji. Początek meczu to ataki gości i dość szybko Bartek Podobas dał prowadzenie swojemu zespołowi. Dynamo starało się uporządkować swoją grę ale w niedzielny poranek nie miało zbyt wiele atutów z przodu. Defensywa funkcjonowała lepiej ale nie ustrzegła się kolejnych błędów czego efektem były kolejne bramki dla ekipy z Bielan. Do przerwy mieliśmy wynik 0:3. Po zmianie stron doświadczona ekipa Łukasza Słowika kontrolowała spotkanie i nawet jak popełniała błędy to rywal nie był w stanie ich wykorzystać. Goście powiększali swoją przewagę, a szczególnie aktywny był Kamil Pietrzykowski, który operował w środku boiska . Starał się rozgrywać i zaliczył dodatkowo dwa trafienia. Dynamo po stracie czwartego gola jeszcze próbowało coś ugrać i bramka trochę przypadkowa dała nadzieję na powalczenie o lepszy wynik. Wtedy ponownie dał o sobie znać Bartek Podobas, który ustalił wynik tego meczu na 1:5. Dynamo na własne życzenie mając wąski skład przegrało na inaugurację i po przerwie świątecznej muszą zadbać o lepszą frekwencję. Melanż zgarnął cenne trzy punkty i może spokojnie czekać na kolejne mecze w Lidze Fanów.
Spotkanie w 12. lidze od początku miało jednostronny przebieg. FC Łazarski bardzo szybko narzucił swoje warunki gry i praktycznie od pierwszych minut przejął pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Goście grali dynamicznie, zespołowo i przede wszystkim niezwykle skutecznie, podczas gdy rezerwy FC Vikersonn UA miały ogromne problemy z organizacją zarówno w defensywie, jak i w budowaniu akcji ofensywnych.
Już w pierwszej połowie przewaga gości była wyraźna. FC Łazarski regularnie dochodził do sytuacji strzeleckich, wykorzystując błędy w ustawieniu gospodarzy. Wynik 1:5 do przerwy najlepiej oddawał różnicę poziomów w tej części spotkania. Vikersonn II sporadycznie próbował odpowiadać, jednak brakowało dokładności, a akcje często kończyły się stratami jeszcze przed polem karnym.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ większej zmianie. Goście dalej kontrolowali tempo i spokojnie budowali kolejne akcje, powiększając przewagę. Gospodarze nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki i przez większość czasu ograniczali się do prób przerywania ataków rywali. Spotkanie zakończyło się wysokim zwycięstwem 2:8, które można określić jako totalną deklasację.
Największy udział w wygranej mieli Artem Skyba, autor 2 bramek i asysty, oraz Zhasulan Kamantay, który zanotował 2 gole i aż 3 asysty. Obaj byli niezwykle aktywni w ofensywie, napędzali akcje i regularnie stwarzali zagrożenie. FC Łazarski był zespołem zdecydowanie lepszym, a gospodarze tego dnia nie mieli praktycznie nic do powiedzenia.







)
)
)
)
)
)
)
)
)
)