reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
15:00

Potyczka pomiędzy FC Górka Kazurka, a FC Polska Górom nie odbiegała niczym od obrazu standardowego spotkania pierwszej z wymienionych ekip – można by tu śmiało przytoczyć stare piłkarskie porzekadło dotyczące dawnej reprezentacji Hiszpanii: „grają jak nigdy, a przegrywają jak zawsze”. Tak też było tym razem – z gry Kazurka naprawdę nie wyglądała źle, posiadała wielu graczy lubujących się w pojedynkach 1v1, a dochodzenie do sytuacji bramkowych wcale nie sprawiało jej jakiejś dużej trudności, lecz nie wiedzieć czemu zawsze szwankowała ostatnia decyzja. Zupełnym przeciwieństwem pod tym względem byli piłkarze gości, którzy w swoich kontratakach, bo w meczu tym ataku pozycyjnego było jak na lekarstwo, byli zabójczo skuteczni. Haratym do Greguły, Kuba Kucharski do Rytela i Zakrzewski ponownie do Rytela – szybkie 0:3 po akcjach rozpoczętych od przechwytu i z doskonałym wyjściem na wolne pole mogło imponować. Żeby było ciekawiej, to kolejnego gola oponentom Kazurka sprezentowała właściwie na własne życzenie, bo za wślizg w polu karnym „żółtko” otrzymał Kuba Dziurzyński, a podyktowane „wapno” wykorzystał Haratym. Przed przerwą drogę do siatki znalazł jeszcze nowy nabytek PG, Konrad Kucharski obsłużony podaniem przez Rytela i wydawało się, że gospodarze nie mają już czego szukać w tym starciu. Po zmianie stron, Górka Kazurka kontynuowała festiwal nieskuteczności i złych decyzji, pomimo naprawdę przyjemnego dla oka stylu gry, a w tym czasie goście podwyższyli na 0:6 za sprawą Greguły, któremu z autu asystował Zakrzewski. W końcu napierający gospodarze dopięli swego i do głosu zaczęli dochodzić coraz mocniej – najpierw dublet ustrzelił Michał Mazur, z charakterystycznym dla siebie spokojem stając oko w oko z Kamilem Nowakiem i z przerwą na piękne trafienie dla rywali od poprzeczki autorstwa Rytela, dołożył kolejne dwa gole korzystając z indywidualnych pomyłek piłkarzy PG. Ładnych goli nie brakowało, bowiem na 5:7 w górną siatkę z lewej nogi przymierzył Krzysztof Jędrzejak, co tylko potwierdziło, że wyższy pressing założony przez Kazurkę na drużynie oponentów opłacił się. Widząc, że nie jest już tak łatwo i przyjemnie, bardziej doświadczeni goście pokazali, iż aspekt siły fizycznej leży zdecydowanie po ich stronie – to, z jaką łatwością Zakrzewski obrócił się z rywalem na plecach po otrzymaniu z autu piłki i ponadto zdołał oddać doskonały strzał, naprawdę zasługiwało na brawa. W finałowych minutach meczu kolejny rzut karny otrzymało PG i ów stały fragment wykorzystał Kuba Kucharski, a w odpowiedzi po lekkim rykoszecie na 6:9 trafił Michał Mazur. Taki rezultat sprawił, że zespół FC Polska Górom formalnie przypieczętował utrzymanie i pozostaje w walce o TOP5 premiujące przepustką na Superbet Cup 2026, natomiast cel ten ma już tylko matematyczne szanse na realizację w kontekście Górki Kazurki.

3
18:00

Gospodarze, chcąc zachowa szansę na tytuł mistrzowski byli zmuszeni, aby zwyciężyć zespół Fuszerki. W innym razie złoto już w ostatniej kolejce mogłoby zostać zaprzepaszczone. Tę determinację było widać już od samego początku, gdyż już w czwartej minucie młody zespół FC Desperadosu prowadził aż 3:0. Tym samym nim mecz zaczął się na dobre właściwie było po zabawie. Owszem, gol na 1:3 dla Fuszerki może wlał jeszcze trochę nadziei w serca sympatyków FCF, ale radość ta i wiara dość szybko zostały skontrowane bramką numer cztery, która padła niespełna minutę później.  Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 6:2, która nie zwiastowała większych emocji przed drugą odsłoną spotkania. Tymczasem gol na 6:3 może nie to że dał realne szanse comebacku, ale chociaż jego jakieś zalążki. To był jednak ostatni raz, kiedy Fuszerka trafiła do bramki rywala. Następnie gole strzelali już jedynie zawodnicy gospodarzy, a prawdziwy popis umiejętności dał Nikodem Kucharski, autor trzech goli oraz czterech asyst, dzięki czemu słyszenie został wybrany MVP spotkania. Desperados nadal tym samym pozostaje w grze o złote medale.

Reklama