NAJLEPSZA SZÓSTKA! 9. KOLEJKA - SEZON 25/26
Przedstawiamy najlepszych z najlepszych w ramach 9. kolejki sezonu 2025/2026! Byli najszybsi, najskuteczniejsi, bezbłędni, byli po prostu bezkonkurencyjni Przed Wami TOP 6 minionego weekendu i wybór najbardziej wartościowych graczy na każdym poziomie zaawansowania. Szczegóły naszej decyzji wraz z krótkim uzasadnieniem, dlaczego to właśnie ci zawodnicy zostali wybrani do MVP znajdziecie w poniższym artykule. Zapraszamy do cotygodniowej analizy!-
POD OPISAMI MVP ZNAJDZIECIE GRAFIKI Z WSZYSTKIMI ZAWODNIKAMI WYBRANYMI DO TOP 6 NA KAŻDYM POZIOMIE ROZGRYWEK!
Ekstraklasa
Andrzej Czerw
Andrzej Czerw po raz kolejny udowodnił, że jest absolutnym liderem Lakoksów i jednym z najgroźniejszych zawodników całej Ekstraklasy. W kluczowym spotkaniu przeciwko Tanatosowi Browarek, gdzie jego drużyna znajdowała się pod presją po serii czterech porażek, napastnik gości wziął odpowiedzialność na swoje barki i zagrał mecz niemal perfekcyjny. Od pierwszych minut wyróżniał się niesamowitą szybkością, dynamiką i walecznością, czyli cechami, które od dawna czynią go jednym z najtrudniejszych do zatrzymania zawodników w lidze. Gdy Browarek dominował w posiadaniu piłki, Lakoksy postawiły na grę z kontry – i właśnie Andrzej był fundamentem tej strategii. Doskonale czytał grę, błyskawicznie napędzał ataki i bezlitośnie wykorzystywał każdy błąd rywali. Dwa zdobyte gole oraz dwie asysty mówią same za siebie. Czerw nie tylko kończył akcje, ale również je kreował, będąc motorem napędowym całego zespołu. Jego boiskowa aktywność i skuteczność sprawiły, że Lakoksy mogły nawiązać walkę mimo trudnej sytuacji mentalnej po serii niepowodzeń. Fakt, że przewodzi klasyfikacji strzelców, jedynie potwierdza jego niezwykłą formę. Napastnik teamu Bartka Królaka nie tylko kończy akcje, ale swoją mobilnością i inteligencją boiskową potrafi stworzyć sobie i kolegom wiele dogodnych sytuacji. W starciu z Tanatosem Browarek znów pokazał, że jest zawodnikiem, który w kluczowych momentach potrafi zrobić różnicę i wziąć ciężar gry na siebie. Dzięki jego kapitalnemu występowi Lakoksy pokonały wyżej notowanego rywala, co może okazać się przełomowym momentem sezonu. Ten triumf nie tylko poprawił atmosferę w drużynie, ale przede wszystkim pozwolił realnie myśleć o włączeniu się do walki o coś więcej niż utrzymanie w końcowej fazie rozgrywek. Taką formą Andrzej wysłał jasny sygnał całej lidze: Lakoksy nadal są groźne, a on sam pozostaje jednym z największych gwiazdorów tej rundy Ekstraklasy.
1 Liga
Christian Nnamani
W ostatniej kolejce rundy jesiennej niekwestionowanym bohaterem zaplecza ekstraklasy został uznany Christian Nnamani. Dzięki jego świetnemu występowi FC Kebavita zwyciężyła w niesamowicie ciężkim spotkaniu z UEFA Mafią Ursynów i tym samym jest w dużo lepszej sytuacji, aby na wiosnę powalczyć o utrzymanie na poziomie 1. Ligi Fanów. Christian jest kluczowym elementem gry swojego zespołu, słynie z wysokiej skuteczności strzeleckiej, co potwierdził w niedzielnym spotkaniu, trafiał do siatki pięciokrotnie i zanotował asystę przy jednym z goli swojego zespołu. Jego występ to nie tylko puste statystyki, bohater tej kolejki angażował się również w defensywie, wygrywając wiele pojedynków w środkowej części boiska oraz robił przewagę swoimi licznymi dryblingami. Gdybyśmy mieli opisać Christiana jednym słowem bezapelacyjnie byłby nim “Magik”. W tym sezonie zawodnik trafił już dwukrotnie do szóstki kolejki, a cztery razy był wybierany jako Superstar zespołu Kebavita. Pomimo ósmego miejsca jego drużyny MVP tej kolejki w rankingu najlepszego zawodnika ligi zajmuje drugie miejsce. Statystyki nie dziwią Chris jest wyjątkowo wszechstronnym zawodnikiem, który ma dryg strzelecki, wyróżniający się na tle całej ligi. Mamy nadzieje, że na wiosnę snajper FC Kebavity utrzyma rewelacyjną formę i tym samym przyczyni się do sukcesów swojego zespołu na poziomie 1. Ligi Fanów. Jedno co zawsze jest warte podkreślenia że ten zawodnik zawsze ma dobry humor i miło zamienić z Nim kilka słów podczas niedzielnych spotkań na arenie AWFu.
2 Liga
Bartłomiej Panas
Ubiegłej niedzieli mieliśmy okazję zobaczyć starcie na szczycie 2 ligi, a mowa tu o meczu pomiędzy Cyrkulatką i Ternovitsią. Spotkanie to zakończyło się wynikiem 5:4 na korzyść Cyrkulatki. Oznaczało to, że pokonali przeciwnika, który zanotował same zwycięstwa, niezależnie od tego, z kim się mierzył. Zawodnikiem, który wykonał tytaniczną pracę na ten sukces był Bartłomiej Panas. Wyżej wspomniany zawodnik ubiegłej niedzieli dwukrotnie pokonywał bramkarza rywali. Ponadto popisywał się znakomitymi rajdami i dzięki swojej szybkości oraz zwinności wielokrotnie urywał się pilnującym go przeciwnikom. Rywale często zatrzymywali go w sposób nieprzepisowy, gdyż nie potrafili znaleźć recepty na jego fantastyczny drybling oraz utrzymanie się przy piłce. Oprócz świetnej pracy w ofensywie, Bartek był równie mocno zaangażowany w grę obronną i wspomagał swoich kolegów w zatrzymywaniu ataków rywali, co wielokrotnie kończyło się skutecznym odbiorem w jego wykonaniu. Fenomenalny występ tego zawodnika nie mógł nam umknąć, dlatego z tego miejsca gratulujemy wyróżnienia i życzymy kolejnych sukcesów.
3 Liga
Tomasz Hubner
Ostatnie tygodnie nie były łatwe dla występującej w 3 Lidze Fanów Husarii Mokotów. Dwie porażki z rzędu spowodowały, że oddalili się od miejsca premiowanego awansem. Ewentualna strata punktów w pojedynku kończącym rundę jesienną zamknęłaby praktycznie temat awansu do wyższej klasy rozgrywkowej w sezonie 2025/2026. W związku z powyższym z dość mocną presją przed tą batalią mierzyli się gracze Husarii Mokotów. Na całe szczęście mają w swoich szeregach "człowieka orkiestrę", który nie tylko odpowiada za tematy organizacyjne w zespole, ale i sam potrafi przechylić szalę zwycięstwa na korzyść swojej drużyny. Tak było podczas ostatniej niedzieli kiedy jego znakomity występ przeciwko Warsaw Sinaloa znacznie przyczynił się do zdobycia bardzo ważnych 3 punktów przez Husarię Mokotów. Na 11 goli zespołu Tomek miał udział przy 8! 4 gole i 4 asysty, taki dorobek mocno wypchnie go w górę w punktacji kanadyjskiej 3 Ligi Fanów. Oprócz wymienionych wyżej statystyk trzeba też wspomnieć o aspekcie mentalnym. Tomek cały czas wspiera swoich kolegów z zespołu. Dzieje się to zarówno wtedy kiedy przebywa na boisku jak i wtedy kiedy odpoczywa za boczną linią. Gratulujemy świetnego występu, za który nagradzamy go statuetką MVP 9 kolejki 3 ligi.
4 Liga
Kuba Solecki
Nie rozpieszczała nas pogoda podczas ostatniej kolejki rundy jesiennej Ligi Fanów. Mecz pomiędzy BJM Development, a Bad Boys rozgrywany był w typowo zimowych warunkach co powodowało kiksy i nieporozumienia pomiędzy zawodnikami. Od samego początku najlepiej na tak przygotowanej murawie radził sobie Kuba Solecki. W jego poczynaniach widać było odwagę i chęć udowodnienia, że jest najlepszym zawodnikiem na boisku. Koledzy z drużyny bardzo szybko dostrzegli u swojego najmłodszego gracza ten "głód" gry i często kierowali podania właśnie w jego stronę. Kuba bardzo dobrze sobie z nimi radził bo przez dobre wyszkolenie techniczne nie miał kłopotów z opanowaniem nawet niezbyt dokładnego zagrania. Był na boisku wszędzie, biegał na skrzydle, blisko bramki przeciwnika, a jak trzeba było to i w pobliżu własnego pola karnego. Przede wszystkim dorzucił też konkretne liczby bo brał czynny udział przy 6 z 8 bramek swojej drużyny. Był zdecydowanie najaktywniejszą postacią w spotkaniu przeciwko wyżej notowanemu rywalowi czym zasłużył sobie na nagrodę MVP!
5 Liga
Mateusz Klefas
Historia Mateusza Klefasa jest naprawdę wyjątkowa. Ponad 10 lat temu, w sezonie 2013/2014, występował już w Lidze Fanów w barwach drużyny Zacisze, a teraz – po jedenastoletniej przerwie – wrócił do rozgrywek w składzie Mareckich Wyg. Co prawda w poprzednim sezonie rozegrał jedynie trzy spotkania, ale już wtedy można było zauważyć, że mamy do czynienia z sytuacją niezwykłą. Kariera niektórych zawodników nie trwa tyle, ile wyniosła przerwa Mateusza, a jednak powrócił – i wygląda na to, że wrócił jeszcze silniejszy. W barwach Mareckich Wyg otworzył się na nowo. Oprócz świetnych interwencji i pewnej gry na linii dołożył do swojego repertuaru umiejętności prawdziwego playmakera. W 23 pierwszych meczach dla Zacisza nie zanotował ani gola, ani asysty, a w 12 spotkaniach dla Mareckich Wyg zdobył bramkę i zaliczył aż osiem asyst – taką statystyką mogłoby pochwalić się wielu graczy z pola. A mecz ostatniej kolejki tylko podkreślił jego klasę. Stawka spotkania była ogromna. Pierwsza piątka drużyn odskoczyła reszcie stawki i walka o mistrzostwo oraz podium zapowiada się niezwykle zacięcie. Mareckie Wygi chciały utrzymać prowadzenie w tabeli, a Fenix w przypadku porażki straciłyby kontakt z czołówką. Mateusz jednak miał na ten mecz swoje plany. Przez większą część rywalizacji oglądaliśmy wyrównane starcie, zarówno pod względem wyniku, jak i liczby sytuacji, ale to właśnie on został bohaterem spotkania. Jego zespół prowadził od początku, lecz Feniks stworzył w trakcie meczu co najmniej kilka stuprocentowych okazji. Żadnej z nich jednak nie wykorzystał, bo za każdym razem na drodze stawał Mateusz. Warto podkreślić kilka kluczowych momentów. Po pierwsze gra w osłabieniu w pierwszej połowie – wtedy Mateusz w beznadziejnych sytuacjach ratował drużynę, nie pozwalając rywalom zbliżyć się wynikiem. Po drugie obroniony rzut karny w drugiej części meczu, po którym Mareckie Wygi natychmiast wyprowadziły atak i strzeliły kolejnego gola, praktycznie zamykając mecz. Po trzecie – kolejne dwie asysty. Sam też miał kilka okazji, by zdobyć bramkę, choć tym razem się nie udało. Najważniejsze jednak było to, że dawał drużynie pewność, stabilność i spokój z tyłu, a jednocześnie napędzał ją energią. To wszystko przełożyło się na pewne i bardzo ważne zwycięstwo.Pozostaje tylko cieszyć się z duetu: kandydata do miana bramkarza sezonu i zarazem jednego z głównych pretendentów do wygrania 5 ligi. Jeśli Mareckie Wygi wraz z Mateuszem w bramce będą grały tak dalej, ich szanse są naprawdę duże.
6 Liga
Jan Jabłoński
Mecz Shot DJ z Old Eagles Koło zapowiadał się niezwykle wyrównanie, gdyż oba zespoły miały przed pierwszym gwizdkiem identyczny dorobek punktowy. W takich momentach potrzeba lidera z prawdziwego zdarzenia. Zdecydowanie zawodnikiem który miał olbrzymi wpływ na wygraną Francuzów był Jan Jabłoński. Tego dnia był absolutnie nie do zatrzymania. To on otworzył wynik meczu, dając swojej drużynie prowadzenie. Chwilę później popisał się precyzyjnym trafieniem z rzutu wolnego, udowadniając, że potrafi wziąć odpowiedzialność na siebie w każdym fragmencie gry. Finalnie skompletował hattricka, a Shot DJ zwyciężyli 6:4 w arcyważnym dla nich spotkaniu. Jan Jabłoński podczas tego meczu był dosłownie wszędzie. Imponował dynamiką, odwagą i przebojowością, a jego występ był esencją piłkarskiego zaangażowania i jakości. Według nas nie ma najmniejszych wątpliwości, że to właśnie ten zawodnik zasłużył na miano MVP 6 ligi w ostatniej kolejce rundy jesiennej. Jego zespół ma spore aspiracje by powalczyć o medale w tym sezonie a Janek jest gwarantem że ta sztuka może się udać. Życzymy podtrzymania formy przez zimę i dobrych występów w rundzie rewanżowej.
7 Liga
Sebastian Lisocki
W starciu Warsaw Gunners z Watahą to gospodarze byli stawiani w roli outsidera. Jednak jedno nazwisko całkowicie odwróciło układ sił — Sebastian Lisocki. Jego występ to definicja „game-changera”. Lisocki zdobył pięć z ośmiu bramek swojej drużyny, w praktyce w pojedynkę ciągnąc ofensywę Gunnersów. Za każdym razem, gdy rywale próbowali przejąć kontrolę nad spotkaniem, Sebastian natychmiast odpowiadał kolejnym uderzeniem. Gdy tylko dostawał piłkę w okolicach pola karnego, pachniało golem — skuteczność miał na poziomie, który w tej lidze zdarza się naprawdę rzadko. Jego pewność siebie i forma strzelecka były tak wyraźne, że koledzy bez wahania oddali mu również rzut karny, który wykorzystał z pełnym spokojem. Był to jego mecz — nie tylko statystycznie, ale też pod względem wpływu na morale zespołu, bo dzięki jego trafieniom byli w stanie wrócić do meczu po przegranej pierwszej połówce. Choć wygrana to efekt gry całej drużyny, to trudno wyobrazić sobie taki wynik bez Sebastiana. Gunnersi mieli w tym sezonie momenty lepsze i gorsze, ale w tej kolejce Lisocki eksplodował formą, pokazując, że potrafi ciągnąć zespół na plecach nawet w spotkaniach z drużynami z wyższych rejonów tabeli. To jego najlepszy występ w sezonie i w pełni zasłużony tytuł MVP. Oby na wiosnę wrócił z takim samym przytupem.
8 Liga
Vitali Alizarovich
Mimo, iż po pierwszej odsłonie zmagań wydawało się, że trudno będzie Kresowi o korzystny rezultat z dotychczasowymi wiceliderami 8. Ligi, a więc Synami Księdza, to drużyna Daniela Mikulicha pokazała ogrom charakteru i determinacji, obracając sytuację o sto osiemdziesiąt stopni. Ten niewątpliwy sukces był owocem starań wszystkich obecnych tego poranka piłkarzy, lecz jako najaktywniejszy z nich jawił się zdecydowanie Vitali Alizarovich. Zawodnik z numerem cztery na plecach pojawiał się wszędzie tam, gdzie był najbardziej potrzebny - pracując w odbiorze, uczestnicząc w kreacji akcji ofensywnych czy też, co było najmocniej widoczne, wygrywając całe mnóstwo przebitek. Pod względem „suchych liczb” też wypadł naprawdę obiecująco – w samym tym spotkaniu miał tyle samo udziałów bramkowych, co w poprzednich siedmiu potyczkach rundy jesiennej łącznie. Choć jak wspominaliśmy, zdobyty hat-trick i dwie asysty, które bądź co bądź tak walnie przyczyniły się do odwrócenia losów rywalizacji, były jedynie dodatkiem do jego tytanicznej pracy na rzecz drużyny. Nic więc dziwnego, że swoim wybitnym występem znalazł uznanie w naszych oczach i trafił do Najlepszej Szóstki Kolejki, a ponadto, zważywszy na wagę meczu z Synami Księdza, postanowiliśmy przyznać mu także tytuł MVP 9. Kolejki całej 8. Ligi. Serdecznie gratulujemy Vitaliemu zdobycia tego zaszczytnego wyróżnienia po raz drugi w karierze na boiskach Ligi Fanów i życzymy wielu co najmniej tak samo udanych meczów – gdy ów gracz znajduje się w najlepszej dyspozycji, to wygrywanie staje się dla Kresowi znacznie prostszym zadaniem. Wielkie brawa!
9 Liga
Kacper Kubiszer
W hitowym starciu 9. Ligi Fanów pomiędzy LaFlame Bielany, a KS Iglica Warszawa byliśmy świadkami niezwykle emocjonującego oraz przede wszystkim wyrównanego widowiska. Mecz na szczycie wymagał zawodnika, który swoimi umiejętnościami indywidualnymi robił różnicę na boisku i pozwolił przechylić szalę zwycięstwa na korzyść swojego zespołu. Bohaterem takiego kalibru okazał się być Kacper Kubiszer, który w to spotkanie włożył całe swoje serce co poskutkowało zwycięstwem Iglicy, która pozostaje do wiosny niepokonana i pokazał tym samym, że zasługuje w pełni na miano MVP ostatniej kolejki rundy jesiennej. Kacper tego dnia był genialny, stanowił o sile ofensywnej swojego zespołu, dryblingami oraz strzałami mieszał w szykach LaFlame, które największy problem miało z grą bez piłki zawodnika z numerem 6. Kacper Kubiszer ma niesamowity instynkt strzelecki, zawsze wie, gdzie ma się ustawić tak, aby piłka wprost spadła pod jego nogi, co więcej wykorzystuje bufory za plecami linii defensywy rywali i wbiega w nie robiąc lukę dla swoich kolegów z zespołu. Wisienką na torcie w występie snajpera Iglicy był gol na wagę zwycięstwa w samej końcówce meczu. Uśmiech, który wywołał Kacper na twarzach kolegów mówił wszystko, niekwestionowanie dzięki swojemu genialnemu występowi Kacper Kubiszer zasłużył na tytuł MVP.
10 Liga
Piotr Gwóźdź
Wiek to tylko liczba! Zawsze niezmiernie się cieszymy, gdy zawodnikowi zdecydowanie bardziej zaawansowanemu wiekowo niż średnia ligowa udaje się potwierdzić słuszność przytoczonego na wstępie stwierdzenia. Lecz jeszcze bardziej niesamowite są te historie, kiedy dzieje się to w meczu z rywalem z kategorii „wagi ciężkiej”. Takiego wyczynu podczas starcia między dotąd niepokonanym zespołem Grajków i Kopaczy, a czwartą drużyną mokotowskiej Husarii dokonał legendarny Piotr Gwóźdź. Mało kto dawał Husarii IV jakiekolwiek szanse na choćby punkt w konfrontacji z liderem 10. Ligi, a co dopiero na zgarnięcie kompletu oczek – jedynie piłkarze tej ekipy zdawali się dokładnie wiedzieć, co robią. Do spółki z Hübnerem i Wierzbickim, Piotr Gwóźdź odpowiadał za wprowadzanie w szeregach zespołu spokoju i budowanie gry od tyłów, kierując się dobrze znaną zasadą: „lepiej mądrze stać niż głupio biegać”. Ale kiedy gracz z numerem 43 na plecach już ruszył, to zawsze uprzykrzał życie rywalom. Najbardziej pamiętnym obrazkiem tego spotkania będzie sytuacja, w której Piotr otrzymawszy piłkę od bramkarza, z dużym spokojem ją przyjmuje, po czym błyskawicznie zrywa się prawą stroną boiska i zdobywa gola sprytnym strzałem przy bliższym słupku. „Tata wszystkich dzieci Husarii” dorzucił do tego dwie asysty przy trafieniach kolegów, dzięki czemu niespodziewane zwycięstwo 6:3 stało się faktem, a on sam zanotował iście kompletny występ. Wobec tak realnego wpływu na końcowy tryumf z faworytem nie pozostało nam nic innego, jak umieścić weterana Husarii w Najlepszej Szóstce Kolejki oraz przyznać mu również laur MVP minionej serii gier – po raz pierwszy w jego przygodzie z boiskami Ligi Fanów. Serdeczne gratulacje!
11 Liga
Krzysztof Stec
Ostatnia kolejka rundy jesiennej Ligi Fanów obfitowała w bardzo ciekawe zestawienia. Jednym z nich niewątpliwie był pojedynek Mistrzów Chaosu z MWSP. Był to mecz drużyn z górnej połowy tabeli, które cały czas walczą o awans do wyższej klasy rozgrywkowej. W tym starciu zdecydowanie wyróżniał się jeden z graczy. Był nim Krzysztof Stec czyli bramkarz MWSP. Dzięki jego świetnym interwencjom jego koledzy z drużyny nawiązali równorzędną walkę z rywalami. Kapitalnie wyglądał w swoim polu bramkowym, bronił jak w transie, wyczyniał "cuda" między słupkami czym skutecznie zniechęcał swoich przeciwników. Zaliczył kilka kluczowych interwencji, które cechują świetnie wyszkolonych bramkarzy. Oprócz dobrej gry na linii wprowadzał również spokój w szeregach swojej ekipy przy wyprowadzaniu futbolówki spod swojego pola karnego. Koledzy z zespołu za tak udany mecz powinni postawić Krzyśkowi piwo, bo gdyby nie on to prawdopodobnie rezultat nie byłby tak korzystny. Wielkie gratulacje i oby tak dalej!
12 Liga
Mikołaj Matera
Mecz Dynamo Wołomin z Rodziną Soprano odbywał się w iście zimowej scenerii, a największym przeciwnikiem obu drużyn był zalegający na murawie śnieg. W tych trudnych warunkach najlepiej odnalazł się Mikołaj Matera. Zawodnik teamu z Wołomina był nie do zatrzymania – dosłownie i w przenośni. Mikołaj potrafił świetnie wykorzystać swoją szybkość i przebojowość – gdy ruszał z piłką wzdłuż linii bardzo trudno było go dogonić i skutecznie przerwać akcję. Do tego ma niesamowity instynkt strzelecki – w zaledwie 4 występach zanotował 12 trafień, dzięki czemu znajduje się w czołówce klasyfikacji strzelców z najlepszą średnią 3 bramek na mecz – tyle też goli zanotował w starciu z Rodziną Soprano. Aż szkoda, że Mikołaj nie pojawiał się częściej w tym sezonie, bo w każdym spotkaniu odciskał swoje piętno na grze Dynamo Wołomin. Jest to zawodnik o świetnej technice – piłka zdecydowanie mu nie przeszkadza, nie boi się pojedynków jeden na jeden, w dodatku potrafi bez problemu zrobić różnicę w ofensywie. Bardzo dobry występ w ostatnim meczu nie był więc incydentalny, bo Mikołaj już niejednokrotnie udowadniał swoją klasę. W takich warunkach, jakie panowały tego dnia, na tle pozostałych zawodników zdecydowanie się wyróżniał na plus. Bez wątpienia miał olbrzymi wkład w pokonanie ówczesnego lidera i dzięki tej wygranej, Dynamo Wołomin przed rundą rewanżową ma tylko 3 punkty straty do podium!
13 Liga
Marcin Bielski
Ostatnia w tym sezonie niedzielna kolejka Ligi Fanów odbyła się w typowo zimowej scenerii, z którą nie wszystkie drużyny potrafiły sobie poradzić. Mecz 13. ligi pomiędzy Kresovią Warszawa, a Elitarnymi Gocław toczył się przy intensywnie padającym śniegu, co utrudniało grę obu zespołom. Lepiej w tych trudnych warunkach poradzili sobie goście, którzy wygrali to ważne dla układu tabeli spotkanie. Bohaterem meczu został Marcin Bielski, który najlepiej odnalazł się w trudnych warunkach pogodowych. Marcin, solidnie zbudowany napastnik, jest typową "dziewiątką", lisem pola karnego, który świetnie potrafi odnaleźć się pod presją przeciwnika. W meczu z Kresovią jego ustawienie często gubiło obronę gospodarzy, wprowadzając wiele zamętu w ich szeregi. Dużym atutem Marcina jest dobre wyszkolenie techniczne, które nawet w tak trudnych warunkach atmosferycznych pozwalało mu na swobodne operowanie piłką. Świetna gra tyłem do bramki oraz dobry strzał z dystansu to również mocne strony tego zawodnika. W spotkaniu z Kresovią zdobył 3 bramki i walnie przyczynił się do końcowego triumfu swojej drużyny. Marcinowi gratulujemy tytułu MVP. Mamy nadzieję, że utrzyma formę do rundy rewanżowej, bo na wiosnę jego oraz cały zespół Elitarnych Gocław czekają kolejne wyzwania.
14 Liga
Jakub Mydłowiecki
Elekcyjna nie była faworytem meczu z BRD ale jak się okazało potrafiła wygrać z wyżej notowanym rywalem, a zawodnikiem który zdecydowanie przyczynił się do tego sukcesu był Kuba Mydłowiecki. Znany z gry w Graczach Gorszego Sortu gdzie był wyróżniającym się zawodnikiem kontynuuje grę w innym zespole ale nadal co się nie zmienia to jego znakomita forma i umiejętności piłkarskie. Zawsze posiadał szybkość nienaganną technikę i niemal w pojedynkę potrafił rozmontować defensywę rywala. W niedzielę na AWFie ponownie pokazał wszystkie te cechy, strzelając sześć bramek i zaliczając jedno kluczowe podanie. Przeciwnicy nie mieli wątpliwości kto był najlepszym zawodnikiem na boisku i wybrali Kubę na zawodnika meczu. My również nie mieliśmy wątpliwości kto tego dnia pokazał znakomitą formę i dał swojej drużynie cenne trzy punkty. Dzięki zwycięstwu Elekcyjna zimę spędzi poza strefą spadkową ale na wiosnę z pewnością mając takiego zawodnika w składzie apetyty z pewnością będą większe i kto wie czy nie da się jeszcze powalczyć o medale w tym sezonie. Kubie gratulujemy tytułu MVP i życzymy kolejnych udanych występów na naszych boiskach.
15 Liga
Piotr Waszczuk
W starciu 15. ligi przeciwko Old Boys Derby bohaterem Green Teamu był niewątpliwie Piotr Waszczuk – zawodnik, który tego dnia zagrał kapitalne zawody. Jego hat-trick nie był przypadkiem, szczęściem, ani jednorazowym przebłyskiem. To był efekt doskonałego zmysłu strzeleckiego, świetnego ustawiania się i niesamowitego czytania gry, dzięki którym zawsze pojawiał się tam, gdzie piłka „spadała”. Każdą z jego bramek można byłoby spokojnie oprawić w ramkę, bo były to trafienia wynikające z jakości, a nie przypadku. Każdy strzał — choć inny — niósł w sobie to samo: spokój, pewność i boiskową inteligencję zawodnika, który widzi więcej niż reszta. Piotrek imponował przede wszystkim, wyczuciem momentu, kiedy przyspieszyć, a kiedy odpuścić, perfekcyjnym ustawianiem się – zawsze pół kroku przed obrońcą, czytaniem gry – przewidywał podania swoich kolegów, jeszcze zanim je wykonali, instynktem strzelca, który potrafi błyskawicznie ocenić sytuację i znaleźć miejsce do oddania uderzenia. To właśnie te cechy sprawiły, że potrafił znaleźć się w idealnych pozycjach strzeleckich i zamienić je na trzy kluczowe gole. Nie tylko kończył akcje, ale również napędzał pressing, dawał sygnał do ataku i podnosił pewność siebie całej drużyny. Absolutnie zasłużone MVP — Piotrek pokazał, że gdy ma swój dzień, to jest w stanie samodzielnie odmienić losy meczu.
16 Liga
Wojtek Nowicki
Warunki były trudne – śnieg, chłód i śliska murawa nie ułatwiały gry nikomu. Mimo tego Wojtek Nowicki świetnie odnalazł się w tych warunkach i miał ogromny wpływ na zwycięstwo Tornado. W pierwszej połowie to on napędzał większość akcji swojej drużyny. Zanotował trzy asysty, dokładnie podając w kluczowych momentach i pomagając zbudować wysokie prowadzenie. W drugiej części Tornado zostało mocno cofnięte i musiało bronić wyniku, ale Nowicki również wtedy zrobił swoje – dobrze się ustawiał i regularnie pomagał w odbiorach. Choć przewaga 5:1 zamieniła się w nerwowe 6:5, to bez jego gry w pierwszej i drugiej połowie Tornado mogłoby tego meczu nie wygrać. Warto też zaznaczyć, że była to pierwsza porażka Standardu w sezonie, więc tym bardziej występ Wojtka zasługuje na wyróżnienie. Świetny mecz i zasłużone MVP, chociaż cała drużyna gości zapracowała na to wyróżnienie.




Warszawa
Łódź






Lakoksy CF
FC Kebavita
Cyrkulatka
P.P.B Artel Husaria Mokotów
Bad Boys
Mareckie Wygi
Warsaw Gunners FC
Kresowia Warszawa
KS Iglica Warszawa
Husaria Mokotów IV
MWSP
Dynamo Wołomin
Elitarni Gocław
Elekcyjna FC
Green Team
PPKS Tornado
















