Sezon 2023/2024
Relacje meczowe: 5 Liga
W niedzielę o godzinie 8:00 na sektorze B zmierzyły się ze sobą ekipy FC Patriot oraz Bartolini Pasta. Gospodarze byli tutaj lekkim faworytem, bo zajmowali 6 miejsce w tabeli z dorobkiem 10 punktów, zaś ekipa gości była ósma z 7 punktami. W nieco szerszym gronie do spotkania przystąpiła ekipa w błękitnych koszulkach. Pierwsza bramka padła około w 30 sekundzie, kiedy po dłuższym podaniu strzelał zawodnika Patriot, lecz nie trafił, ale z pomocą przyszedł kolega z zespołu i było 1:0. Ten wynik niewiele jednak zmieniał w ogólnym obrazie spotkania - przez długi czas pierwszej połowy trudno było wskazać, kto jest lepszy. Pod koniec tej części gry zespół szarych koszulek wyrównuje. Wynik do przerwy to 1:1. W drugiej części spotkania wciąż mieliśmy równe widowisko. Obie ekipy wykreowały niewiele sytuacji bramkowych, stąd też wynik spotkania był bardzo niski. Gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Warto też wziąć pod uwagę, że oba zespoły grały fair play. Mieliśmy niewielką ilość fauli. Decydująca okazała się końcówka, bo trudno powiedzieć, co stało się przez ostatnie 10 minut z ekipą Bartolini. Przez prawie cały mecz stalowa defensywa nie dopuszczała praktycznie do żadnych sytuacji bramkowych, a na koniec wszystko się posypało. Drużyna Patriota rozklepała dwa razy obronę rywala oraz strzeliła z sytuacji w przewadze zawodnika. Mecz był bardzo równy, jednak końcówka należała zdecydowanie do ekipy z Ukrainy, która wygrała mecz 4:1.
Old Eagles skończyli jesień na wysokim 3 miejscu. Widać było, że po słabszym poprzednim sezonie, ta ekipa wyciągnęła wnioski, gra zaczyna się układać, nie ma problemów ze składem i domyślamy się, że za cel chłopaki postawili sobie, by na wiosnę wyglądało to podobnie. Rywalem, z którym zainaugurowali grę w 2024 roku byli Skorpioni. Im z kolei nie układała się gra w tamtej rundzie, doszło tutaj do przetasowań kadrowych i ten pierwszy mecz miał być wskazówką, czy zmiany poszły w dobrym kierunku. Początkowo wszystko wskazywało na to, że ekipie Artura Kałuskiego uda się tutaj sprawić małą niespodziankę. Ten zespół dwukrotnie prowadził w pierwszej połowie i jego gra mogła się podobać. Tyle że Orzełki za każdym razem odpowiadały. Wynik 2:2 po 25 minutach był sprawiedliwy, aczkolwiek intuicja nam podpowiadała, że w drugiej połowie górę może wziąć doświadczenie ekipy z Koła. No i to się potwierdziło, jakkolwiek Skorpioni pomogli rywalom w odniesieniu zwycięstwa. Chodzi konkretnie o sytuację z 34 minuty, gdy ekipa w żółto-czerwonych koszulkach przeprowadziła zmianę w złym momencie, co spowodowało, że nikt nie krył Pawła Lewandowskiego, a ten plasowanym strzałem pokonał Jakuba Rudnika. Wtedy nikt jeszcze nie mógł przypuszczać, że to trafienie okaże się decydujące. Skorpioni próbowali do samego końca walczyć o remis i na kilka minut przed końcem zaliczyli nawet strzał w słupek z rzutu wolnego, a były też inne okazje. Ze skutecznością było jednak na bakier i ten równy mecz zakończył się ostatecznie minimalnym sukcesem Old Eagles. Według nas remis byłby tutaj sprawiedliwym rozstrzygnięciem, bo przegrani zaprezentowali się solidnie i mimo porażki, mogą być optymistycznie nastawieni na drugą część sezonu. Z kolei Orzełki umocniły się na trzeciej pozycji w tabeli, dając jasno do zrozumienia, że ta pozycja to jest plan minimum, jaki interesuje ich w trwającej kampanii.
W zaległej jesiennej kolejce 5 ligi Inferno Team skonfrontowało się z drużyną BM. Już w 4 minucie Volodymyr Jasinskyi po ładnej klepce trafił na 1-0. Chwilę później goście prowadzili 2-0 po bramce Yeuhena Mushina. Na 3-0 i 4-0 ponownie trafił Yasinskyi i to w dużej mierze ustawiło to spotkanie pod drużynę gości. Mając przewagę czterech bramek faworyci poczuli duży komfort, co było widać w całej pierwszej połowie. Co prawda na 1-4 trafił Wiktor Gut z ekipy Inferno, lecz dalszy obraz gry układał się już pod dyktando prowadzących. Dynamiczne akcje, zagęszczanie środka pola dały drużynie BM jeszcze dwa trafienia i pierwsza odsłona meczu zakończyła się wynikiem 6-1. Druga połowa przez pierwsze 10 minut była koncertem gry ekipy Inferno. Szybkie trzy trafienia spowodowały, że gospodarze z wyniku 1-6 wyciągnęli na 4-6 i BM mieli coraz większe problemy, aby utrzymać rywala z dala od siebie. Jednak w końcu przełamali niemoc i trafili po atomowym uderzeniu na 7-4 Danila Prudnikova. Inferno się nie poddawali, walczyli zaciekle o każdy centymetr boiska, co dało im wymierną korzyść w postaci bramki na 5-7. Jednak te pięć bramek to było wszystko, na co było ich stać. BM jak wytrawny bokser punktował przeciwnika coraz celniej i mocniej. Z wyniku 7-5 szybko zrobiło się 11-5 po kanonadzie ekipy gości. Widać było, że przegrywający nie chcieli się poddać, ale nie mieli już argumentów. Mecz zakończył się wynikiem 11-5 dla BM. Inferno Team plasują się na ostatnim miejscu w 5 lidze i muszą podkręcić tempo, bo inaczej nie utrzymają się w tej klasie rozgrywkowej. BM natomiast są na miejscu 4 i coraz mocnej włączają się do walki o "pudło" i awans do 4.ligi.
Nie będziemy ukrywać, że nie liczyliśmy na wielkie emocje w konfrontacji Munji z Georgian Team. Zdawaliśmy sobie sprawę, że Gruzini są zespołem zdecydowanie lepszym, a gdy okazało się, że Munja znów musi łatać swój skład, wówczas nie mieliśmy już żadnych wątpliwości, kto zgarnie tutaj całą pulę. Tym bardziej, że w Georgian Team zadebiutowało dwóch graczy, z czego zwłaszcza jeden - Zurabi Saghinadze - jest już dobrze znany w Lidze Fanów i wiedzieliśmy, że będzie stanowił wartość dodaną tej ekipy. Nasze przypuszczenia się potwierdziły. Faworyci od pierwszej minuty byli drużyną lepszą i szybko pozbyliśmy się złudzeń, kto zgarnie tutaj całą pulę. Nie zamierzamy być jednak krytyczni wobec przegranych, bo to nie był zły mecz w ich wykonaniu. Munja miała swoje dobre momenty, aczkolwiek miały one miejsce głównie w pierwszej połowie. Tutaj udawało się jeszcze dotrzymywać kroku oponentom i ta część spotkania zakończyła się wynikiem 4:6. Przegrywający mieli nawet okazję na trafienie kontaktowe, ale Aleks Randal trafił w idealnej sytuacji w słupek. To był kulminacyjny moment spotkania, bo od tej chwili faworyci byli już o klasę lepsi i zdobyli aż cztery bramki z rzędu. Ostatecznie wygrali 11:5 i w wyniku porażki Sportowych Zakapiorów awansowali na pierwsze miejsce w tabeli. Munja spadła na szóstą lokatę, która dobrze oddaje jej potencjał. Bo wydaje się, że jest to zespół zdecydowanie za silny na spadek, ale jednak trochę za słaby, by powalczyć o awans.
W zaległej kolejce 5.ligi z rundy jesiennej doszło do starcia Deluxe Barbershop ze Sportowymi Zakapiorami. Śmiało można było nazwać je hitem tej klasy rozgrywkowej, a może nawet całej niedzieli. Ekipa gospodarzy przed meczem zajmowała 9 lokatę z dorobkiem 4 punktów, a drużyna gości liderowała w tabeli mając 22 punkty. Zdecydowanie w szerszym gronie wystąpił zespół czarnych koszulek, a rywale mieli jedynie dwie zmiany. Szybko na prowadzenie niespodziewanie wychodzi ekipa niżej notowana, po dobrze rozegranej akcji. Chwile później jest już 2:0, a zespół w białych koszulkach wygląda na nieobecnych i rozkojarzonych. Zdecydowanie inaczej zapamiętaliśmy ich przed przerwą między rundami. Mimo wielu prób brakowało dobrej decyzji na koniec akcji. Padały złe podania lub zbyt czytelne zagrania. W końcu udaje się zdobyć bramkę autorstwa Krzysztofa Westenholza, dającą nadzieje na doprowadzenie do remisu w pierwszej połowie. Mecz zostaje przerwany przez okropną kontuzje bramkarza Deluxe, któremu życzymy powrotu do zdrowia. W dalszym ciągu ekipa gospodarzy lepiej rozgrywa akcje i skuteczniej wchodzi w pojedynki, co daje przewagę w akcjach bramkowych. Ale to przeciwnicy wykorzystują skutecznie rzut karny i niedługo przed końcem połowy wynik brzmi 2:2. Chwilę po przerwie po indywidulanej akcji niezawodny w tym meczu Hasan Aliyev pokonuje bramkarza Zakapiorów. W dalszym etapie meczu sędzia odgwizduje rzut karny dla liderów tabeli, do piłki podchodzi kapitan Daniel Lasota i zmienia rezultat na 3:3. Ostatnie 10 minut należy jednak do Deluxe, którzy udowadniają, że zasługują na wygraną. Udaje im się zdobyć dwie bramki, co w końcowym rozrachunku dało triumf w stosunku 5:3!







)
)
)
)
)
)
)
)
)
)