reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
12:00

Mecz pomiędzy KS Partyzant Włochy a FC Babice zakończył się wynikiem 3:6 na korzyść gości, którzy zdominowali rywalizację, choć gospodarze podjęli wyzwanie i walczyli do samego końca. Już od pierwszych minut FC Babice pokazało swoją ofensywną siłę i szybko wyszło na prowadzenie, co wyraźnie ustawiło ich na korzystnej pozycji. Partyzant Włochy próbował kontratakować, a ich determinacja zaowocowała zdobyciem bramki kontaktowej, co przywróciło emocje w meczu i ustanowiło końcowy wynik pierwszej połowy na 1:2. Goście jednak nie zwalniali tempa i skutecznie wykorzystywali błędy obrony Partyzanta. Mimo niekorzystnego wyniku, Partyzant nie rezygnował – zaangażowanie drużyny pozwoliło zdobyć jeszcze dwie bramki, co dodało im skrzydeł, jednak nie wystarczyło na odrobienie strat. FC Babice zachowało kontrolę nad grą, kończąc spotkanie zasłużonym zwycięstwem.

2
14:00

W meczu Karabakh Azerbejdżan kontra FC Nieśmiertelni Wojownicy kibice doświadczyli prawdziwej piłkarskiej bitwy, zakończonej wynikiem 5:6. Spotkanie było pełne zwrotów akcji. W pierwszej połowie byliśmy świadkami gradu goli z obu stron. Była widoczna lekka przewaga po stronie ekipy Mikołaja Bujalskiego. Konstruowali oni więcej ataków, grali z pomysłem, co zaowocowało, że to rywale ciągle gonili wynik. Mimo wszystko momentami brakowało im koncentracji, również we znaki wdały się błędy w kryciu, ponieważ stracili dwa gole po strzałach głową. Do przerwy obie drużyny zdobywały bramki, co zapowiadało pasjonującą drugą połowę. Po zmianie stron tempo nie spadało. Obie ekipy walczyły, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. W decydujących minutach meczu, przy wyniku 5:5, Zajkowski popisał się pięknym strzałem, który zapewnił Wojownikom triumf. To efektowne trafienie przypieczętowało jego fenomenalny występ i dało Wojownikom zwycięstwo w tym niezwykle emocjonującym meczu.

3
15:00

W 6. kolejce Elitarni Gocław udowodnili swoją wysoką formę, rozgrywając jednostronne spotkanie z FC Mocny Narket. Już na początku meczu gospodarze narzucili mocne tempo, a wynik otworzył Bielski efektownym strzałem z woleja, korzystając z podania Hou Jiuyanga. Następnie sam Hou Jiuyang podwyższył wynik na 2:0, po precyzyjnej asyście Gutkowskiego. Gospodarze kontynuowali ofensywę, a Gutkowski pewnie wykorzystał rzut karny, zdobywając trzecią bramkę. Kolejne trafienie należało do Bielskiego, który wykorzystał błąd obrońcy rywali, a chwilę przed przerwą Hou Jiuyang ponownie wpisał się na listę strzelców, wykańczając akcję na pustą bramkę. Do przerwy Elitarni prowadzili aż 5:0, kontrolując grę. W drugiej połowie FC Mocny Narket próbował się odgryźć i zdołał zdobyć honorowego gola z rzutu wolnego, którego wykonawcą był Konrad Szufliński. Była to jednak tylko chwilowa odpowiedź – Elitarni Gocław nie zwolnili tempa i dołożyli kolejne trzy bramki. Wynik meczu na 8:1 ustalił Mariusz Głębocki, dobijając strzał swojego kolegi z zespołu. Elitarni pokazali kompletną dominację na boisku, umacniając się na pozycji wicelidera tabeli i potwierdzając swoje aspiracje do walki o najwyższe miejsce. FC Mocny Narket, choć dzielnie walczył, musiał uznać wyższość gospodarzy, którzy tego dnia byli zdecydowanie lepiej dysponowani.

4
17:30

Już raz w tej rundzie chwaliliśmy Santiago Remberteu za imponujący postęp, jaki ekipa Krzysztofa Bienkiewicza zrobiła odkąd znalazła się w naszych rozgrywkach. Tym razem gospodarze przeszli najśmielsze oczekiwania i praktycznie zmiażdżyli ekipę Warsaw Pistons. Mecz ten miał dwóch aktorów pierwszoplanowych, czyli Michała Syrnyka oraz Piotra Wójtowicza, którzy we dwójkę brali udział w aż czternastu(sic!) golach swojego zespołu, strzelając w sumie jedenaście i trzy razy asystując. Kapitalny występ zaliczył również Szymon Bielański, który bronił bramki Santiago po raz pierwszy w ligofanowej karierze i od razu wywalczył czyste konto. Zdecydowanie pomogła w tym postawa kolegów, bo wszystkie formacje gospodarzy grały tego dnia solidny, poukładany futbol i po prawdzie Szymon nie miał zbyt wiele do roboty. Po drugiej stronie sytuacja wyglądała zupełnie odwrotnie – Pistons nie mogli znaleźć swojego rytmu, grali zbyt czytelnie i przede wszystkim gubili się w obronie, kiedy piłkę wyprowadzał Michał Syrnyk, Piotr Wójtowicz czy Kamil Zawada. Początek meczu nie wyglądał jeszcze tak strasznie, bo choć pierwsza bramka padła przy praktycznie pierwszym kontakcie z piłką zawodników Santiago, to na kolejnego gola musieliśmy czekać niemal kwadrans. Potem worek z bramkami się rozerwał i gospodarze bezlitośnie dokładali kolejne trafienia, do przerwy prowadzając już 7:0, nie pozostawiając żadnych złudzeń, kto jest lepszy tego dnia. Dla Santiago były to łatwe trzy punkty, ale przy tym bardzo cenne, bo w związku z wysokim zwycięstwem Elitarnych, walka na szczycie 15 ligi zaczyna być coraz bardziej zacięta.

Reklama