reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
14:00

Zawodnicy Partyzanta Włochy w ostatniej kolejce wyraźnie ulegli wiceliderowi rozgrywek i szansy na zdobycie punktów wypatrywali w następnej kolejce. Poziom trudności był jednak ogromny, bo ich przeciwnik Leodream przewodził ligowej stawce z kompletem punktów. Dodatkowo gospodarze przystąpili do meczu tylko w sześcioosobowym składzie i wszystkie znaki wskazywały na łatwą przeprawę dla zawodników z Białorusi. Już pierwsze pięć minut pokazało, że spotkanie będzie miało jednostronny przebieg. Szybko cztery bramki zdobył Andrey Varapajeu i zapowiadało się na bardzo wysoki wynik. Kolejne minuty to wyraźna dominacja zespołu gości, którzy systematycznie powiększali swoją przewagę. Pierwsza połowa zakończyła się istną demolką, bo wynik 18:0 do przerwy to chyba rekord w historii spotkań w Lidze Fanów. W przerwie nastąpiła zmiana bramkarza w zespole Partyzanta i pierwsze minuty pokazały, że mogła to być dobra decyzja. Jednak po kilku skutecznych interwencjach nowego golkipera chwilę później wszystko wróciło do normy. Kolejne trafienia i stale powiększająca się przewaga gości. Jedynym pozytywem dla zespołu gospodarzy była strzelona bramka przez Piotra Arendta, ale jako że stało się to przy wyniku 37:0, chyba marne to pocieszenie dla jego zespołu. Ostatecznie zespół Leodream pokonał KS Partyzant Włochy 40:1 i było to najwyższe zwycięstwo w historii Ligi Fanów. Zawodnicy Partyzanta przeszli do historii naszych rozgrywek, ale nie wydaje nam się, żeby poczytywali to sobie jako powód do dumy.

2
19:00
( 2 : 2 )
3 : 4
Raport

W niedzielny wieczór na Arenie AWF zmierzyły się ze sobą drużyny FFK OldBoys II i FC Cały Czas Bomba. Gospodarze, zajmujący ostatnie miejsce w 14 lidze, od pięciu meczów nie zdołali wygrać i liczyli na przerwanie złej passy. Goście nie zamierzali jednak łatwo oddać trzech punktów, szczególnie że potrzebowali ich, aby umocnić się na trzecim miejscu w tabeli i nie skomplikować sobie końcówki sezonu. FFK OldBoys II stawili się na AWF z szerokim składem, dysponując aż pięcioma zmiennikami, podczas gdy ich rywale mieli tylko jednego rezerwowego. Pierwsi prowadzenie objęli Oldboysi. W 8 minucie podanie od Adama Gołdy zamienił na bramkę Ksawery Błaszczyk. W 13 minucie było już 2:0, po tym jak piłkę do siatki wbił Marcin Bonio. Goście na pewno nie spodziewali się takiego obrotu spraw, jednak udało im się jeszcze przed przerwą odrobić straty. Sprawy w swoje ręce wziął lider FC Cały Czas Bomba i zdecydowanie najlepszy zawodnik tego meczu – Kacper Chimczuk. Najpierw zdobył bramkę kontaktową po podaniu od Władka Kozyala, a trzy minuty przed końcem pierwszej połowy doprowadził do remisu, pewnie wykorzystując rzut karny. Po zmianie stron goście kontynuowali swój comeback, a duet Kozyal-Chimczuk ponownie znalazł sposób na defensywę FFK OldBoys II, zdobywając bramkę dającą prowadzenie. W 39 minucie goście zwiększyli przewagę do dwóch trafień po golu Jaśka Dolińskiego. Stwarzali sobie kolejne sytuacje, ale w bramce Oldboysów dobrze spisywał się Dariusz Chojnacki. Gospodarze również atakowali i próbowali wyrwać z tego pojedynku chociaż jeden punkt. Na pięć minut przed końcem Marcin Bonio strzelił swoją drugą bramkę, ale ostatecznie FFK OldBoys II przegrali. Po dobrym początku w wykonaniu FFK zapowiadało się na niespodziankę, jednak mimo porażki, gospodarze pokazali się z niezłej strony. FC Cały Czas Bomba umacnia się na trzeciej lokacie i wszystko wskazuje na to, że na koniec sezonu zdobędzie brązowe medale.

3
21:00

Wicelider 14 ligi – Boiskowy Folklor po zeszłotygodniowym wysokim zwycięstwie nad KS Partyzant Włochy miał teraz przed sobą trudniejszego rywala. Santiago Remberteu chcąc przybliżyć się do strefy medalowej musiało „urwać” punkty rywalom, najlepiej w postaci zwycięstwa. Mecz od pierwszych minut zapowiadał, że żadna z drużyn łatwo się nie podda w dążeniu do zwycięstwa. Przez pierwsze 25 minut gospodarze prezentowali się minimalnie lepiej, skuteczniej wykorzystując swoje sytuacje bramkowe prowadząc 2:0. Kiedy do końca pierwszej odsłony pozostały zaledwie 3 minuty, obie drużyny zaczęły zdobywać gole. Gospodarze początkowo podwyższyli swoje prowadzenie, a goście w tej samej minucie, co stracili trzeciego gola strzelili swojego pierwszego. Wynik do przerwy na 4:1 ustalił najbardziej bramkostrzelny zawodnik 14 ligi Ariel Kucharski. Druga część meczu rozpoczęła się od szybko zdobytej bramki przez Santiago Remberteu. Wyrówna gra i częste okazje na zmianę wyniku przez obie drużyny cieszyły wzrok. Kiedy do końca pozostało 10 minut goście zdołali przybliżyć się do rywala na różnicę jednej bramki. Gospodarze czując oddech oponenta na karku zebrali swoje siły zdobywając dwa gole, które dały im cenne zwycięstwo 6:3. Dzięki wygranej Boiskowy Folklor pozostał na pozycji wicelidera i ma 6 punktów przewagi nad goniącą go drużyną FC Cały Czas Bomba. Santiago Remberteu pozostało na czwartym miejscu, a w nadchodzącej kolejce czeka tę drużynę potyczka z niepokonanym LeoDream.

Reklama