Sezon 2015/2016
Relacje meczowe: 11 Liga
Z terminem trendu i tendencji - oprócz giełdy możemy spotkać się również na boiskach Ligi Fanów. W meczu pomiędzy ekipami Vistuli Varsovia, a Pogromcami Poprzeczek oglądać mogliśmy niezwykle ciekawe spotkanie. Jak doskonale wiemy każda seria kiedyś się zaczyna i kończy. Pytanie tylko: „kiedy"? Dla graczy gości jest to trzecia z rzędu porażka, dla gospodarzy natomiast pierwsze zwycięstwo od początku rozgrywek. Któż by pomyślał, że na pierwsze ligowe punkty przyjdzie czas właśnie w tym momencie? Pogromcy niestety nie zdołali skutecznie przeciwstawić się rywalom aplikując im zaledwie dwie bramki. Wynik ten w kontekście całokształtu rywalizacji był niewystarczający. Rezultat 6:2 w dobrym stopniu oddaje to, kto przeważał przez całe pięćdziesiąt minut meczu. Cztery trafienia Mateusza Legackiego walnie przyczyniły się do tego sukcesu. Sama gra „Lego" tego dnia zakrawała o miano bardzo dobrej, cechowała ją niezwykła łatwość mijania graczy rywali, przez co z animuszem wchodził niejednokrotnie w drybling stwarzając tym samym podbramkowe zagrożenie. Jednakże aby zachować nutkę obiektywizmu w drugiej odsłonie goście nie byli aż tak bezbronni – na co wskazywałby wynik. Co rusz stwarzali oni kolejne sytuacje, jednakże za każdym razem pudłując. Porównując ten mecz w ich wykonaniu do poprzedniego widać zdecydowany progres. Miejmy nadzieje, że nie podłamie ich to, ponieważ szkoda, żeby pokaźna zaliczka z początku sezonu miała się zmarnować.
Pierwsza próba ataku na ligowe pudło nieudana. W meczu pomiędzy ekipami Orłów Zabraniecka, a FC Torpedo to ekipa Andriia Barana okazuje się mocniejsza. Chimeryczny pod kątem narodowościowym skład Orłów nie dał rady w meczu piątej kolejki przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Mimo remisu w pierwszej odsłonie rywalizacji, to właśnie goście wykazali się większą skutecznością i zorganizowanie zarówno w defensywie jak i ofensywie. Efektem tego są kolejne trzy punkty, które FC Torpedo może dopisać do swojego i tak już pokaźnego bilansu. Drużyna ze wschodnimi korzeniami wyrasta niewątpliwie na jednego z faworytów w kontekście finalnego triumfu, oraz zajęcia miejsc od jeden do trzy. Z biegiem czasu oczywiście będą mieli szanse na bieżąco udowadniać to wszystko, dając z siebie absolutne maksimum na boiskach Ligi Fanów. My natomiast nie zmieniamy zdania, uważając tym samym, że ich poziom zdecydowanie nadaje się na coś więcej niż 11 ligę. Oczywiście nie mówimy tego z przekąsem w stosunku do rywalizujących z nimi gospodarzy tego spotkania. Starali się oni za wszelką cenę odwrócić losy meczu - czego zabrakło ? Na to pytanie zawodnicy będą musieli odpowiedzieć sobie przez okres tygodniowej przerwy od rozgrywek – wyciągając przy tym wnioski, które miejmy nadzieje przyniosą im jeszcze mnóstwo pięknych chwil, a przede wszystkim tak potrzebnych w kontekście walki o pudło punktów.
Dynamo Wołomin to drużyna, która do tej pory tylko raz schodziła z boiska pokonana. Ich przeciwnik, zespół Green Team w poprzedniej kolejce pierwszy raz zdobył komplet punktów i na pewno liczył na kontynuowanie marszu w górę tabeli. Początek meczu zweryfikował plany gości, którzy już w czwartej minucie stracili bramkę. Kolejne minuty spotkania to przede wszystkim walka zawodników z mokrą murawą, przez którą większość miała problem z utrzymaniem równowagi. Sprawiło to, że na boisku oprócz gry w środku boiska i sporadycznych strzałów z dystansu nie było za dużo sytuacji wartych odnotowania w protokole meczowym. Zmieniło się to w ostatnich fragmentach spotkania, kiedy to gracze gospodarzy cieszyli się ze zdobycia drugiej bramki. Na przerwę drużyny schodziły z wynikiem 2-0 dla gospodarzy. W drugiej połowie długimi fragmentami mieliśmy powtórkę z pierwszej części spotkania. Warto zaznaczyć, że pomimo trudnych warunków atmosferycznych mecz był prowadzony w bardzo spokojnej atmosferze. W 37 minucie byliśmy świadkami kolejnego trafienia Macieja Dorsza, dla którego było to już trzecia zdobyta bramka dzisiejszego wieczoru. W ostatnich dziesięciu minutach mecz się rozkręcił. Na kolejną bramkę zdobytą przez gospodarzy pierwszy raz skutecznie odpowiedzieli goście. Taka sama sytuacja miała miejsce w końcowych fragmentach spotkania i mecz zakończył się pewną wygraną gospodarzy 5-2. Zespół Dynamo Wołomin zaprezentował się bardzo dobrze i zgarnął kolejne punkty. Krótka ławka rezerwowych zespołu Green Team sprawiła, że zawodnicy gości nie byli w stanie nawiązać wyrównanej walki i z boiska schodzili z kolejną porażką.







)
)
)
)
)
)
)
)
)
)