reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
SOCCA CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
14:00

Spotkanie Unión Latina - FC Patetikos to kolejne starcie, jakie miało miejsce na obiektach AWF-u w poprzednią niedzielę. Gospodarze po porażce w pierwszym meczu szukali swoich szans z drużyną Huberta Kalkowskiego, która to spoglądała na swoich rywali z góry tabeli, po zwycięstwie na inaugurację w stosunku 10:2. Przede wszystkim spotkanie to było bardzo pechowe dla drużyny gości. Już w pierwszej połowie pomocy medycznej potrzebowało aż dwóch jej zawodników. Dlatego dobrze, że goście przyszli w większym zestawieniu a nie np. tylko w sześć osób, bo to miałoby swoje konsekwencje. Hubert Kalkowski doznał urazu kolana a Tymoteusz Ilczyszyn barku, gdzie w drugim przypadku potrzebna była interwencja karetki. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia! Co do samego spotkania, to było ono bardzo wyrównane. Strzelanie rozpoczęli goście a dokładnie Paweł Jasztel uderzeniem spoza pola karnego. Do końca pierwszej połowy obie drużyny dorzuciły jeszcze po dwa trafienia. W drugiej odsłonie tej rywalizacji do głosu nieco bardziej przeszli goście, za sprawą m.in. trzech goli Tomasza Tomczyka, który przy współpracy z wcześniej wspomnianym Pawłem Jasztelem łącznie zaaplikowali gospodarzom aż 5 bramek, co pozwoliło odskoczyć rywalom. Odskoczyć na tyle, że przegrywający nie byli już w stanie dogonić Patetikos. Zwycięzcom gratulujemy 3 punktów i życzymy powodzenia obydwu drużynom w następnych meczach!

2
14:30

W dwunastej lidze zmierzyły się ze sobą ekipy FC Razam oraz Piwa Po Meczu FC. Gospodarze niedzielnego starcia w pierwszej kolejce pokonali FC Cały Czas Bomba, a goście ulegli ekipie Na Wariackich Papierach. Mecz od samego początku zapowiadał się na bardzo interesujący. Pierwsi do głosu doszli zawodnicy FC Razam, szybko obejmując prowadzenie. Niestety dla nich radość nie trwała długo, ponieważ ekipa Piwa Po Meczu sprawnie zdołała wyrównać. Mimo pozornie dobrego obrotu sprawy na korzyść gości, ich rywale znów przejęli inicjatywę, aplikując przeciwnikowi jeszcze trzy bramki. Tym samym pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 4:1. Druga odsłona meczu wydawała się dość oczywista do przewidzenia. Duża i znacząca różnica poziomu oraz szeroki wachlarz zmian na ławce FC Razam zwiastował istny pogrom. Jednakże Piwosze pokazali charakter, wychodząc z wcześniejszego marazmu. Ogromny udział w tym miał gracz oznaczony numerem 18, Michał Świercz. Dwie bramki i asysta sprawiły, że dosłownie na sekundy przed końcem mieliśmy wynik 5:4. W ostatniej akcji spotkania jeden z graczy gości został sfaulowany w korzystnej odległości od bramki strzeżonej przez Yauheniego Yasinskiego. Do piłki podszedł wcześniej wspomniany Świercz, pewnie umieszczając ją w siatce. Tym samym ustalił on wynik końcowy na 5:5.

3
20:00

O godzinie 20:00 na sektorze C trafiły na siebie BRD Young Warriors oraz FC Cały Czas Bomba. Pierwszy gol w spotkaniu ujrzeliśmy dopiero po 10 minucie. Wcześniej było kilka sytuacji po obu stronach, ale wszyscy strzelcy okazali się być nieskuteczni. Na prowadzenie wychodzi drużyna gospodarzy, lecz już niecałą minutą później goście odpowiadają. Na koniec pierwszej części spotkania sytuacja się powtarza. BRD znów strzela, jednak oponent nic sobie z tego nie robi i ripostuje. Wynik do przerwy to 2:2. Rezultat jak najbardziej zasłużony w tym zaciętym spotkaniu. W drugiej połowie do pewnego momentu wciąż długi czas był remis. Po stracie gola na 4:5 BRD wyglądało na podłamane, a na koniec meczu drużyna gości rozegrała prawdziwy koncert strzelecki, wykorzystując każdą nadarzającą się sytuację i uciekając rywalom na 4:8. Poza końcówką meczu spotkanie było naprawdę wyrównane. Nikt nie przypuszczał, że końcowy rezultat będzie aż tak wysoki, ale czasami tak to jest, że o wszystkim decyduje końcówka.

4
21:00

O godzinie 21:00 Wystrzeleni zmierzyli się z Dynamo Wołomin. Mecz był bardzo zacięty i przyniósł wiele pozytywnych emocji dla obu stron. Pierwsza część spotkania zdecydowanie pod dyktando Wystrzelonych. Mimo kilku niewykorzystanych sytuacji po stronie Dynamo Wołomin, to gospodarze zagrali lepiej i byli bardziej skuteczni. Wynik do przerwy to 3:1. W drugiej połowie gracze Dynamo zaczęli odrabiać straty. Dobrze wykorzystali czas na przerwy i rozmowy na temat jak poprawić swoją grę, co przyniosło oczekiwane efekty. Wpierw bowiem odrobili różnicę a potem przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Z 3:1 zmienili wyniki na 4:5, tracąc w drugiej połowie tylko jedną bramkę. Warto wyróżnić tutaj Michała Zająca, nie tylko za trzy gole, ale również za to, że potrafił sobie sam wypracować sytuacje, jak również skutecznie strzelić z dystansu. W tym meczu padły łącznie aż 4 trafienia, które można śmiało nominować do bramki kolejki. Wynik 4:5 dla Dynamo Wołomin to w naszej ocenie sprawiedliwe rozstrzygnięcie.

5
22:00

29 września, niedziela, godzina 22:00 - to właśnie wtedy doszło do starcia pomiędzy ekipami Na Wariackich Papierach i AC Choszczówka. Lepiej w mecz weszli gospodarze tego spotkania. Za sprawą trafienia Sebastiana Roszaka objęli prowadzenie. Goście nie czekali długo z odpowiedzią, lecz sposób, w jaki to zrobili, a dokładniej uczynił to Piotr Górecki, po prostu chapeau bas! Pięknym strzałem z dystansu zmusił bramkarza rywali do wyjęcia piłki z siatki. W pierwszej połowie zarówno wynik, jak i przebieg całego meczu był niezwykle zacięty i wyrównany. Nie brakowało w nim zwrotów akcji po obu stronach. W pierwszej połowie gospodarze spotkania wyszli na dwubramkowe prowadzenie, jednak przed końcem pierwszej części zdołali je stracić i mecz zaczął się od nowa. W kolejnych 25 minutach to goście odskoczyli na dwie bramki, ale też nie udało im się utrzymać tej skromnej przewagi na dłużej. Warto tu też wspomnieć o pięknym golu z przewrotki w wykonaniu Bartosza Salaty - to był absolutny majstersztyk i solidny kandydat na bramkę kolejki. Ostatecznie oba zespoły były zmuszone do podzielenia się punktami i chociaż niedosyt był pewnie po obydwu stronach, to wydaje się, że po prostu tak musiało się to skończyć.

Reklama