Sezon 2013/2014
Relacje meczowe: 7 Liga
Zeszłej niedzieli byliśmy świadkami bardzo interesującego spotkania między ekipą Niedzielnych a Hiszpańskim Galeonem. Drużyna gospodarzy do tego spotkania wyszła jako lider tabeli, zgarniając 12 punktów w czterech meczach. Można było oczekiwać tutaj łatwego zwycięstwa, natomiast boisko zweryfikowało tę tezę. Już w 8 minucie spotkania, proste błędy w obronie Galeonu wykorzystał Jan Wójcik i tym samym wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Gospodarze odpowiedzieli po około 9 minutach, kiedy Witold Podgórski pokonał bramkarza gości pięknym strzałem zza pola karnego. Pod koniec 1.połowy, po zagraniu ręką w polu karnym, sędzia odgwizdał karnego dla Niedzielnych, którego na bramkę zamienił Marcin Aksamitowski, tym samym ustalając wynik premierowej odsłony na 1:2. Po przerwie, wykorzystując błąd obrońcy galeonu, po raz kolejny na listę strzelców wpisał się Jan Wójcik. Ewidentnie rozzłoszczony aktualny lider 7 ligi wziął się do odrabiania strat i chwilę później piękne podanie Jacka Fijałka na gola zamienił gwiazdor Hiszpańskiego Galeonu - Antoni Żbikowski. Lada moment pięknym strzałem z dystansu bramkarza Niedzielnych pokonał Wiktor Michalski i mieliśmy już 3:3. Na 9 minut przed końcem po niepotrzebnej sprzeczce odpowiednio żółtą i czerwoną kartką ukarani zostali Misha Lishtwan oraz Daniel Czekaj. As kier skutkował tym, że ekipa niedzielnych zmuszona była do gry w osłabieniu do końca spotkania. Brak jednego zawodnika szybko wykorzystał Galeon, który zdobył dwie bramki i ustalił końcowy rezultat spotkania na 5:3. Lider 7 ligi co prawda wygrał swój mecz, natomiast nie jesteśmy przekonani, czy było to w 100% zasłużone zwycięstwo. Gdyby nie czerwona kartka dla Niedzielnych, wszystko mogłoby się potoczyć zupełnie inaczej...
Pełen zaangażowania i walki mecz mogliśmy obejrzeć w wykonaniu drużyn Dynamo Wołomin vs Gentleman Warsaw Team. Będący na drugim stopniu podium gospodarze grali z rywalem lokującym się na dole tabeli. Od samego początku wiele wskazywało na sukces zespołu z Wołomina, bowiem częściej stwarzali sobie dogodne sytuacje bramkowe. Tutaj jednak trafili na bardzo dobrze dysponowanego Jakuba Augustyniaka, którego forma zadecydowała o losach spotkania. Dynamo jako pierwsze wyszło na prowadzenie a kolejne bramki wydawały się tylko kwestią czasu. Goście jednak postawili trudne warunki a motywacja płynąca od bramkarza zaowocowała golem remisowym. Mecz był bardzo szybki i wyrównany. Obaj golkiperzy stawali na głowie, aby nie być zmuszonym do wyciągania piłki z siatki. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę powrót na jednobramkowe prowadzenie zapewnił Michał Matyja. Z dużą niecierpliwością czekaliśmy na wznowienie meczu. Kiedy to nastąpiło przegrywający szybko ruszyli do odrabiania strat i na tablicy wyników znów był remis. Dynamo podobnie jak w pierwszej części meczu lekko przeważało, lecz nie było w stanie zamienić tego na zdobycze bramkowe. Gdy do końcowego gwizdka zostało 6 minut palmę pierwszeństwa po raz pierwszy przejęli Gentlemani. Ich radość była bardzo krótka, bo gospodarze jeszcze w tej samej minucie doprowadzili do wyrównania. Prawdziwy rollercoaster emocji zobaczyliśmy w ostatnich 60 sekundach. Goście po raz drugi wyszli na prowadzenie, ale oponenci niczym podrażnione szerszenie zaczęli ostrzeliwać bramkę Jakuba Augustyniaka. Doskonałą okazję na doprowadzenie do remisu miał Michał Matyja, lecz piłka po strzale głową minimalnie minęła słupek. W ten sposób sensacja stała się faktem!
Ostatniej niedzieli byliśmy świadkami pojedynku znajdującej się w strefie spadkowej ekipy KS Partyzant Włochy z wyżej notowaną drużyną Unionu Latina. Już od początku spotkania było widać przewagę drużyny gości, która z meczu na mecz gra o wiele lepiej. W 6 minucie spotkania wynik otworzył Pablo Rodriguez, a chwilę po nim rezultat podwyższył świetne grający tego dnia Franklin Arango. Wynik do przerwy wyniósł 0:2 dla drużyny gości. Pięć minut po zmianie stron za sprawą precyzyjnego uderzenia Dawida Szmańdy gospodarze zanotowali bramkę kontaktową i mogli uwierzyć, że nie wszystko jeszcze stracone. To jednak jeszcze bardziej zmotywowało ekipę Unionu Latina, która szybko podwyższyła wynik do 1:4. Mecz ostatecznie skończył się rezultatem 2:6 dla podopieczni Luisa Alfredo Moreno, którzy w ten sposób wywiązali się z roli faworyta. Świetnie tego dnia prezentował się Franklin Arango, który zaliczył dwa trafienia i dwie asysty. Dzięki zwycięstwu nad Partyzantem, na dwie kolejki przed końcem sezonu, ekipa Unionu Latina zrównała się punktami z Dynamo Wołomin i z pewnością powalczy o jeszcze wyższą lokatę. A z dobrych źródeł wiemy, że chłopaki wciąż marzą o złocie.
W niedzielny wieczór o godzinie 22:00 w ostatnim 7-ligowym spotkaniu było starcie pomiędzy Zaruby ll oraz AFC Niezamocni. Przez długi czas żadna z drużyn nie mogła znaleźć właściwej drogi do siatki, mimo że sytuacji było aż nadto. Znakomicie spisywał się choćby bramkarz gospodarzy Łukasz Kulesza, który jak się potem okazało - zachował w tym meczu czyste konto. W końcu padła długo oczekiwana bramka - zdobyli ją gracze Zaruby II, a na chwilę przed końcem pierwszej połowy dorzucili do swojego dorobku drugie trafienie. W finałowej części spotkania wciąż błyszczał duet Andrzej Rybarczyk oraz Michał Młynarczyk, kreując niemalże wszystkie akcje dla swojej drużyny. Prowadzący poszli za ciosem po pierwszej połowie i w drugiej ponownie strzelają dwie bramki, zamykając tak naprawdę ten mecz. Drużyna gości miała swoje sytuacje, ale ich nie wykorzystała, a jeśli nie zdobywasz goli, to nie masz prawa myśleć o wygranej. Mecz zakończył się sprawiedliwym wynikiem 4:0 dla Zarubów.







)
)
)
)
)
)
)
)