Sezon 2013/2014
Relacje meczowe: 7 Liga
W niedzielny wieczór byliśmy świadkami meczu drużyn aktualnie znajdujących się na niższym szczeblu tabeli, a mowa tu o ekipach AFC Niezamocni oraz KS Partyzant Włochy. Dla jednych i drugich to spotkanie było ważne z uwagi na nieciekawe położenie w ligowej hierarchii. Strzelanie zaczęli gracze w niebieskich trykotach. Rzut rożny, ogromne zamieszanie, w którym najlepiej odnalazł się Piotr Dziubiński i "na raty" wpakował piłkę do siatki, tym samym dając swojemu zespołowi prowadzenie. Gospodarze mieli całą pierwszą połowę pod kontrolą, nic nie zapowiadało niesamowitego zwrotu akcji, co dobitnie pokazuje rezultat na koniec pierwszej połowy, a takowy wyniósł 3:0 na korzyść gospodarzy. Druga połowa też toczyła się pod dyktando Niezamocnych, swoje trafienia dołożyli Jakub Lejman oraz Jakub Targowski, co dawało już wynik 5:0! Na kilka minut przed końcem meczu goście ruszyli do ataku i zdobyli honorowego gola, a dokładniej uczynił to Aleksander Peszko. Gdy już wydawało się, że ten wynik pozostanie końcowym, Partyzant zadał jeszcze dwa ciosy, tym samym gwarantując nam emocje na końcówkę spotkania. Mieli jednak za mało czasu, żeby w pełni rozwinąć skrzydła i tym samym AFC Niezamocni wygrali mecz w stosunku 5:3. Postacią, która zasługuje na szczególne wyróżnienie jest nie kto inny, jak Jakub Targowski. Z nieludzką łatwością mijał i pokonywał obrońców rywali, jakby w jego żyłach płynęła brazylijska krew. Zostało to docenione przez przeciwników, ponieważ został on wybrany na MVP.
W ostatnią niedzielę lider tabeli 7. ligi podejmował drużynę Union Latina. Pomimo tego, że Wołomin i Wenezuelę dzieli ponad 9 tysięcy kilometrów i odmienny system szkolenia piłkarzy, to oba zespoły zagrały bardzo wyrównane spotkanie. Wyrównana była również liczba kibiców na trybunach, co tylko umocniło skalę międzynarodowego widowiska, jakie odbyło się na Arenie AWF. Jedni i drudzy weszli w mecz bardzo dynamicznie. Od pierwszego gwizdka pokazywali sto procent swoich możliwości. Na początku więcej sytuacji kreował Union, ale Wołomin cały czas odpowiadał. Pierwszą bramkę strzelił Juan Garzon, ku uciesze sporego grona kibiców. Nie trwało to jednak długo, bo nieco później wyrównał Michał Zając. Jeszcze do końca pierwszej połowy chwilę nieuwagi gości wykorzystał Franklin Arango, a wynik do przerwy wyniósł 2:1. W drugiej części spotkania tempo nieco zwolniło, ale dalej było to bardzo przyciągające uwagę spotkanie. Michał Zając po raz drugi umieścił piłkę w siatce, co doprowadziło finalnie do remisu. Na wyróżnienie zasługuje forma Kacpra Kacperskiego, który w drużynie gospodarzy pokazał nam świetne parady bramkarskie. Po remisie sytuacja w tabeli nieco się zmieniła. Dynamo spadło na drugie miejsce, a nowym liderem został Hiszpański Galeon. Union Latina z kolei pozostał na trzecim miejscu tuż ponad NieDzielnymi, których po ostatniej wygranej dzieli już tylko punkt od podium.
Lider 7 ligi miał tej niedzieli sporo problemów z ekipą z dolnej części tabeli. Do samego końca ważyły się losy końcowego wyniku w meczu Gentleman Warsaw Team z Hiszpańskim Galeonem. Mimo tego, że przez znaczną część gry, to goście prowadzili i byli pewni, że ten stan rzeczy się utrzyma, na swojej drodze napotykali przeszkodę w postaci świetnie dysponowanego tego dnia Jakuba Augustyniaka. Wynik otworzył Jura Lunio, jednak jeszcze przed przerwą odpowiedział Piotr Loze. GWT mogli nawet prowadzić, jednak z rzutu karnego pomylił się Sebastian Bartosik, co jak się później okazało - miało swoje konsekwencje. Przez bardzo długi czas drugiej połowy gra utrzymywała się w środku pola i obie drużyny raziły nieskutecznością. Drugi cios Galeonu wyprowadził Kuba Szczypiorski, znaleziony genialnym podaniem przez Jacka Fijałka. Na parę minut przed końcem drogę do bramki znalazł Michał Dang i kiedy wydawało się, że drużyny podzielą się punktami, ostatni atak wyprowadzili goście. Ponownie Jacek Fijałek zagrał finalne podanie, które strzałem słabszą nogą po długim słupku wykorzystał Adam Strobel. Po tym spotkaniu ekipa Magnusa Michalskiego samodzielnie zostaje liderem, natomiast gospodarze muszą podjąć walkę o wyjście z czerwonej strefy.
Będący w zmiennej formie NieDzielni podejmowali Zaruby II, które dalej czekają na pierwsze ligowe punkty. Bardzo szybko okazało się, że tym razem gospodarzom wylosowała się dobra forma tego wieczoru. Wynik 3:0 stał się faktem zanim na zegarze wybiła 7. minuta. Bramki zdobywali kolejno: Jan Wójcik, Mateusz Niewiadomy oraz Michał Drosio. Przy wszystkich asystował Przemek Sosnowski. Taki wynik utrzymał się już do przerwy. W drugiej części pierwsi uderzyli goście. Artur Umiastowski znalazł drogę do bramki po płaskim dośrodkowaniu Zbigniewa Linde. Potem gra ponownie przeniosła się do środka pola. Na kolejną bramkę trzeba było czekać 10 minut. Jej autorem został Mateusz Niewiadomy, ponownie znaleziony podaniem przez Przemka Sosnowskiego. Czterokrotny asystent sam podwyższył prowadzenie na 5:1, a wynik na 5:2 ustalił Artur Umiastowski. Po tym spotkaniu Zaruby II dalej okupują ostatnią lokatę, z kolei polskie Leeds United zbliżyło się do walki o strefę medalową.







)
)
)
)
)
)
)
)