Sezon 2013/2014
Relacje meczowe: 7 Liga
Po dwóch pełnych seriach gier, w ligowej tabeli siódmej ligi zaledwie trzy zespoły nie zdobyły jak dotąd ani jednego punktu. Wśród nich znajdowała się ekipa Gentleman Warsaw Team, która dwukrotnie musiała uznać wyższość swoich rywali. Tym razem przyszło im się zmierzyć z zespołem NieDzielnych, którzy w ubiegły weekend zatriumfowali nad Partyzantem Włochy. Na papierze obydwie ekipy reprezentowały zbliżony poziom, jednak większe szanse na zwycięstwo upatrywaliśmy w gościach. Wszystko spowodowane było bardzo szeroką ławką rezerwowych, co w zestawieniu z początkowym brakiem zmienników u gospodarzy zwiastowało istny pogrom. Pierwsza odsłona pojedynku zdecydowanie utwierdziła nas w tym przekonaniu, ponieważ NieDzielni dość szybko pokonali Jakuba Augustyniaka, kiedy to po podaniu Marcina Aksamitowskiego, piłkę do bramki ślicznym uderzeniem lobem umieścił niezawodny Mateusz Niewiadomy. Gdy wszystko zaczynało powoli układać się pod dyktando gości, to oponenci przejęli inicjatywę. W tej sytuacji konkretnie należy rozpatrywać kapitalną postawę tercetu ofensywnego Paweł Domański - Piotr Loze - Sebastian Bartosik. Jak do wysokiej formy dwóch pierwszych graczy zdążyliśmy przywyknąć, tak obecność w tym zestawieniu trzeciego spośród dzielnych muszkieterów należy oceniać jako spore zaskoczenie. Ofensywny zawodnik oznaczony numerem "11" nie tylko pokonał dobrze spisującego się Kamila Jarosza dwukrotnie, ale dodał do swoich statystyk aż dwie asysty, którymi kapitalnie obsłużył w kluczowych fragmentach meczu swoich boiskowych kolegów. Mimo początkowo wyrównanej drugiej połowy, status quo zakończył się przy wyniku 2:2, kiedy to Gentlemani w spokojnym stylu zaczęli stopniowo powiększać swoje prowadzenie. Mecz zakończył się wynikiem 7:4, dzięki czemu podopieczni Michała Danga mogli świętować swoje pierwsze zwycięstwo w Lidze Letniej!
Spotkanie 7 ligi pomiędzy Partyzantem Włochy a Zarubami II miało zdecydować, która drużyna po 3 kolejkach będzie zajmowała ostatnie miejsce z zerowym dorobkiem punktowym. Starcie zapowiadało wiele emocji a obie ekipy stawiły się w bardzo solidnych zestawieniach, co dodatkowo zapowiadało ciekawe widowisko. Spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęli zawodnicy Olka Markowskiego, którzy po niespełna kilku minutach prowadzili najpierw 1-0, a po chwili 2-0. Zaruby próbowały gonić wynik, jednak solidna defensywa i świetne interwencje Adama Maja na bramce stopowały wszystkie ofensywne wypady gości. To co nie udawało się Zarubom, świetnie wychodziło zawodnikom Partyzanta, którzy lada moment podwyższyli wynik na 3-0. W 17 minucie meczu byliśmy świadkami pierwszego trafienia dla gości, gdy świetne podanie kolegi z drużyny wykorzystał Jarosław Sarnowski. Zaruby z gola cieszyły się tylko chwilę, bo odpowiedź gospodarzy przyszła bardzo szybko. Swoją trzecią bramkę w tym meczu zdobył Piotr Skiba i na tablicy wyników mieliśmy 4-1, a rezultat do końca pierwszej połowy nie uległ już zmianie. Po zmianie stron obraz gry w zasadzie nie uległ zmianie. To Partyzant Włochy narzucał swój styl gry i zawodnicy gospodarzy częściej atakowali bramkę rywali. Zaruby próbowały się jeszcze odgryzać, jednak Adam Maj świetnie interweniował zarówno na bramce, jak i w poczynaniach ofensywnych swojej drużyny. Warto zaznaczyć, że po jednym z takich wypadów zdobył nawet bramkę. Ostatecznie druga połowa zakończyła się remisem 2-2, jednak spora zaliczka z pierwszej odsłony pozwoliła gospodarzom wygrać spotkanie 6-3 i zdobyć pierwsze trzy punkty w letnich rozgrywkach LF. Druga drużyna Zarubów musi solidnie wziąć się do pracy, bo sezon jest krótki a rywale powoli zaczynają odskakiwać.
W ekscytującym meczu Hiszpański Galeon pokonał Unión Latina wynikiem 3:2. Spotkanie było pełne emocji i wyrównanej walki, a oba zespoły prezentowały wysoki poziom gry. Hiszpański Galeon zawdzięcza swoje zwycięstwo przede wszystkim doskonałej formie Bartka Kuchty, który zdobył dwie bramki i zaliczył asystę. Kuchta był prawdziwym liderem swojej drużyny, pokazując nie tylko skuteczność, ale i kreatywność w grze ofensywnej. Wspomógł go Misha Lishtwan, który również wpisał się na listę strzelców po jednym z podań Kuchty. Wiktor Żbikowski dołożył swoją cegiełkę do sukcesu zespołu, asystując przy jednej z bramek Kuchty. Ekipa Unión Latina nie pozostawała jednak bierna. Juan Garzón i Luis Alfredo Moreno pokazali swoje umiejętności, zdobywając po jednej bramce dla swojej drużyny. Ich trafienia pozwalały Unión Latina na utrzymywanie nadziei na korzystny wynik, jednak ostatecznie zabrakło im szczęścia. Decydujący moment meczu nadszedł w ostatnich chwilach gry, kiedy Bartek Kuchta wykonał rzut wolny. Jego precyzyjny i piękny strzał przy słupku zapewnił Hiszpańskiemu Galeonowi zwycięstwo 3:2. Była to bramka, która wzbudziła zachwyt zarówno wśród kibiców, jak i zawodników. Nie można jednak zapomnieć o znakomitej postawie bramkarza Hiszpańskiego Galeonu, Artura Pręgowskiego. Jego świetne interwencje w kluczowych momentach meczu uchroniły drużynę przed utratą kolejnych bramek i były fundamentem, na którym zespół mógł oprzeć swoje zwycięstwo. Pręgowski wielokrotnie ratował swój zespół, wykazując się refleksem i opanowaniem, dzięki czemu Galeon pozostaje niepokonany w tym sezonie Letniej Ligi Fanów.
Uniesieni ubiegłotygodniowym zwycięstwem gracze Dynamo Wołomin przystąpili tym razem do spotkania z AFC Niezamocni. Początek zapowiadał równe zawody, w których o wynik drużyny będą drżeć do samego końca. Pierwsi uderzyli Niezamocni i za sprawą Jakuba Targowskiego wyszli na prowadzenie. Potem jednak ich rywale przejęli inicjatywę co skutkowało wyprowadzeniem dwóch szybkich ciosów autorstwa Adriana Adamowskiego. Trzeci zadali sobie sami - czerwona kartka Dawida Brzoskowskiego pozbawiła ich zawodnika na 10 minut, a bramkarza na resztę meczu. Taki obrót spraw tylko ułatwił dostęp do świątyni Niezamocnych i za sprawą Maccieja Dorsza i Michała Matyi do przerwy widniał wynik 4:1. W drugiej odsłonie obraz gry zbytnio nie uległ zmianie. Zdecydowana przewaga liczebna Dynamo dawała się we znaki Niezamocnym, którzy powoli opadali z sił. Swoje bramki dołożyli Marcin Kubik, Mikołaj Matera i po raz drugi Michał Matyja. Tym sposobem po trzech meczach ekipa Maćka Kosińskiego ma 9 punktów i na ten moment zasiada na fotelu lidera, będąc na równi punktowo z Hiszpańskim Galeonem, z którym zmierzą się w 6. kolejce. Niezamocni zaliczają za to ostry zjazd i trudno powiedzieć, co się z nimi stało w ostatnich tygodniach.







)
)
)
)
)
)
)
)