reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga
ID
Godzina
Gospodarz
Wynik
Gość
Raport
1
09:00

Wystartowała 16 liga! A kako pierwsze na tym poziomie rozgrywkowym swoje spotkanie rozegrały zespoły NWDGamers i FC Ballers.

Przez pierwsze osiem minut gospodarze grali z przewagą jednego zawodnika, jednak nie zdołali tego wykorzystać. Gdy tylko do gości dołączył brakujący gracz, ich przewaga na boisku zaczęła być coraz bardziej widoczna. Zaledwie trzy minuty w pełnym składzie wystarczyły, by FC Ballers objęli prowadzenie, a kolejne bramki szybko powędrowały na ich konto. Gospodarze próbowali stawić czoła rywalom i momentami potrafili zagrozić ich bramce, lecz nie byli w stanie pokonać dobrze dysponowanego Maksima Linnika. Pierwsza połowa zakończyła się aż sześciobramkowym prowadzeniem gości.

Druga odsłona rozpoczęła się od jednego z najszybciej zdobytych goli na naszych boiskach – zaledwie 10 sekund po wznowieniu gry zawodnicy FC Ballers podwyższyli wynik. Przewaga gości pozostała bezdyskusyjna, a ich dominacja trwała do końca spotkania. Niestety w końcowych minutach emocje wzięły górę. Po jednym z fauli doszło do niepotrzebnego spięcia, w którym poszły w ruch ręce i... nogi. Takie zachowania nie mają miejsca na naszych boiskach i mamy nadzieję, że zawodnicy obu drużyn wyciągną z tego zdarzenia odpowiednie wnioski.

NWDGamers, mimo ambitnej postawy, nie zdołali zdobyć choćby jednej bramki i musieli uznać wyższość przeciwnika. FC Ballers dzięki efektownemu zwycięstwu 14:0 zostali pierwszym liderem nowego sezonu w 16. lidze.

2
10:00

Ciężko było jednoznacznie przewidzieć, co może czekać nas w spotkaniu pomiędzy Ternovitsią II a Vitaurą, jednak mecz od pierwszych minut dostarczył solidnej dawki emocji. Już w pierwszej akcji goście objęli prowadzenie po błyskawicznym trafieniu Marcela Kopcia. Ternovitsia II szybko jednak otrząsnęła się po zimnym prysznicu. Najpierw do wyrównania doprowadził Mykhailo Hrydovyi, a chwilę później na prowadzenie 2:1 wyprowadził gospodarzy Artem Shevchenko.

Vitaura nie zamierzała składać broni – Patryk Umiastowski doprowadził do wyrównania, a wynik 2:2 po kilku minutach gry zapowiadał prawdziwą wymianę ciosów. Niestety dla gości, był to jeden z ostatnich ich pozytywnych akcentów w tym spotkaniu. Ternovitsia II wrzuciła wyższy bieg i jeszcze przed przerwą całkowicie zdominowała rywala, zdobywając aż sześć kolejnych bramek. Zawodnicy schodzili na przerwę z komfortowym prowadzeniem 8:2.

Po zmianie stron Vitaura jeszcze raz dała o sobie znać, gdy Konrad Glinka wpisał się na listę strzelców, zmniejszając straty do 8:3. Był to jednak ostatni przebłysk gości w tym meczu. Ternovitsia II kontynuowała swoją dominację, aplikując rywalom kolejne cztery gole i ustalając wynik spotkania na 12:3.

To zwycięstwo jasno pokazuje, że poziom 16. ligi może być dla Ternovitsii II zbyt niski. Drużyna zaprezentowała się pewnie, skutecznie i bezlitośnie wykorzystała błędy przeciwnika. Z kolei Vitaura, mimo obiecującego początku, musi wyciągnąć wnioski i popracować nad grą defensywną, jeśli chce nawiązać walkę z czołówką.

3
10:00

W inauguracyjnej kolejce 16. ligi doszło do starcia dwóch zupełnie nowych drużyn – Standartu oraz PPKS Tornado. Obie ekipy dopiero wchodzą w ligowe realia, dlatego mecz był nie tylko rywalizacją o pierwsze punkty, ale również sprawdzianem organizacji i zgrania zespołów.

Od samego początku to gospodarze narzucili tempo gry, prezentując dużą pewność siebie i wysoką skuteczność pod bramką rywali. Do przerwy Standart prowadził aż 6:0, praktycznie rozstrzygając losy spotkania w pierwszych 25 minutach.

Po zmianie stron mecz nabrał bardziej otwartego charakteru. Tornado zaczęło grać odważniej, a dwa podyktowane rzuty karne pozwoliły im przełamać impas i złapać kontakt z grą. Goście, choć spóźnieni z reakcją, pokazali charakter i nie poddali się do końca, doprowadzając wynik do 8:5.

Największe pochwały należą się jednak duetowi Ruslan Datskiv – Roman Spodaryk, który był absolutnym motorem napędowym Standartu. Datskiv imponował wizją gry, dokładnością podań i spokojem w rozegraniu, co przełożyło się na cztery asysty i dwie bramki. Spodaryk z kolei był prawdziwym lisem pola karnego — cztery gole i jedna asysta potwierdzają jego skuteczność oraz instynkt snajpera.

W barwach Tornado wyróżnił się Jakub Mogenot, który zdobył dwie bramki i dołożył asystę, próbując poderwać swój zespół do walki. Mimo porażki goście pokazali, że mają ofensywny potencjał, który z czasem może przynieść im pierwsze ligowe punkty.

Reklama