NAJLEPSZA SZÓSTKA! 7. KOLEJKA - SEZON 25/26
Przedstawiamy najlepszych z najlepszych w ramach 7. kolejki sezonu 2025/2026! Byli najszybsi, najskuteczniejsi, bezbłędni, byli po prostu bezkonkurencyjni Przed Wami TOP 6 minionego weekendu i wybór najbardziej wartościowych graczy na każdym poziomie zaawansowania. Szczegóły naszej decyzji wraz z krótkim uzasadnieniem, dlaczego to właśnie ci zawodnicy zostali wybrani do MVP znajdziecie w poniższym artykule. Zapraszamy do cotygodniowej analizy!
POD OPISAMI MVP ZNAJDZIECIE GRAFIKI Z WSZYSTKIMI ZAWODNIKAMI WYBRANYMI DO TOP 6 NA KAŻDYM POZIOMIE ROZGRYWEK!
Ekstraklasa
Maciej Grabicki
KSB Warszawa bardzo dobrze radzi sobie w ekstraklasie i na ten moment wygląda najlepiej z drużyn, które awansowały z pierwszej ligi w poprzednim sezonie. Duża w tym zasługa lidera tego zespołu Maćka Grabickiego. W niemal każdym meczu jest motorem napędowym ofensywy swojego teamu i ciężko sobie wyobrazić grę KSB bez tego zawodnika. Strzela, podaje, haruje w defensywie i jest niemal wszędzie na boisku. W niedzielę po raz kolejny udowodnił, że na tle silnych przeciwników nie pęka i wręcz mecze na wysokim poziomie jeszcze bardziej go nakręcają. Doskonała kontrola nad piłką, ułożenie taktyczne i silny strzał z dystansu to z pewnością atuty tego zawodnika. Na ten moment to jeden z najlepszych zawodników w ekstraklasie i gdyby był w silniejszym zespole z pewnością miałby większe szanse na medale w tym sezonie. On jednak wierny KSB liczy, że jego team powalczy chociażby o brązowe medale, a na ten moment w tabeli o to miejsce walczy kilka zespołów. Maciek z pewnością liczy po cichu, że jego dobra gra zaprocentuje w przyszłości powołaniem do kadry Socca i z pewnością jeżeli nadal będzie się tak rozwijał to są na to realne szanse. Gratulujemy znakomitej formy i tytułu MVP siódmej serii gier.
1 Liga
Norbert Wierzbicki
Pierwsza liga w weekend obfitowała w wiele ciekawych pojedynków, które przysporzyły nam wielu bólów głowy przy wyborze tego najlepszego. Postawiliśmy tym razem na postać nietuzinkową, która zachowała czyste konto niemal czterdzieści minut meczu i była najsilniejszym ogniwem w zespole Husarii Mokotów zdaniem ich rywali, jak i również naszym. Norbert Wierzbicki, legenda Husarii, dwoiła się i troiła w bramce, a jego parady pomagały wiele razy w kluczowych momentach meczu. Norbi , często cichy bohater, który nie wysuwa się raczej na pierwszy plan, był pewnym punktem swojego zespołu i w naszej ocenie jego postawa była kluczowa dla losów pojedynku z Explo. Pewność siebie jaką emanował oraz doskonała dyspozycja między słupkami pozwoliła na końcowy triumf w trudnym meczu. Wspaniały występ, który pomógł drużynie z Mokotowa ograć wyżej notowanego w tabeli rywala i co więcej nawet go w tej klasyfikacji wyprzedzić, dając jeszcze jakieś szanse czy nadzieje na powrót do rywalizacji o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej, czyli ekstraklasy, co z pewnością jest celem nie tylko Norberta ale i całej ekipy Husarii Mokotów.
2 Liga
Nazar Rusiak
W meczu na szczycie Ternovitsia pokonała Rock’n Roll Warsaw a jednym z wyróżniających się zawodników był w tym starciu Nazar Rusiak. Od początku spotkania był niezwykle aktywny w ofensywie swojego zespołu. Często zmieniał pozycję na boisku pokazywał się do gry i znakomicie czuł moment w którym trzeba było znaleźć się w polu karnym przeciwnika. W tym prestiżowym meczu strzelił dwie bramki co dało cenne zwycięstwo i samodzielne liderowanie na drugim poziomie rozgrywek. Doskonała kontrolą nad piłką i zmysł do gry kombinacyjnej to atuty tego zawodnika. Widać, że gra o dużą stawkę nie paraliżuje jego poczynań i choć to był jego pierwszy występ w tym sezonie zdecydowaliśmy się wyróżnić go tytułem MVP. Liczymy, że zobaczymy tego gracza w kolejnym kolejkach Ligi Fanów, bo jego umiejętności są bardzo duże i z pewnością zespół Ternovitsi z nim w składzie będzie celował w mistrzostwo i awans do wyższej klasy rozgrywkowej.
3 Liga
Łukasz Trzpioła
Mecz pomiędzy liderem, a trzecią drużyną ligi zapowiadał się niezwykle ciekawie, a wrażeń dostarczył jeszcze więcej. Bezapelacyjnie wyróżniającą się postacią tego dnia był bramkarz zespołu GLK, Łukasz Trzpioła. Swoimi licznymi interwencjami nie pozwolił rywalowi na zbyt wiele i raptem tylko dwukrotnie musiał wyjmować piłkę z siatki. Zespół GLK postawił w tym spotkaniu na grę defensywną i kontrataki, a przy silnej ofensywie drużyny przeciwnej jeszcze większa w tym zwycięstwie zasługa Łukasza, że tak dzielnie i fenomenalnie poradził sobie w tym spotkaniu. Dwoił się i troił momentami w bramce i tego dnia pokazał znakomitą formę czym dawał swojej drużynie jeszcze większą pewność na boisku. Rywale z minuty na minutę stawali się coraz bardziej bezradni, co powodowało wkradające się w ich szeregach błędy i pewną frustrację , spowodowaną właśnie przez doskonałą postawę Łukasza. Jeżeli dodamy do tego nie tylko dobrą grę na linii bramkowej ale i również grę nogami to wyłania nam się obraz golkipera idealnego na szóstki. Bramkarz GLK dołożył przecież w tym spotkaniu jeszcze dwie kluczowe dla przebiegu meczu asysty, które pozwoliły na powiększenie przewagi nad rywalem i niemal zamknięcie spotkania. Wspaniały występ i naszym zdaniem w pełni zasłużone miano MVP 7 kolejki!
4 Liga
Damian Kucharczyk
Hetman w tym sezonie idzie po swoje i na razie jest nie do zatrzymania. Jednym z zawodników, który gra na wysokim poziomie i ciągnie swój zespół niemal w każdym meczu jest z pewnością Damian Kucharczyk. Nie inaczej było w meczu z Brazylijczykami gdzie kolejne asysty i bramka z rzutu wolnego dająca dwubramkową przewagę w końcówce dały kolejne punkty. Damian ma niesamowity ciąg na bramkę i jak przystało na rasowego napastnika jest pazerny na trafienia ale potrafi także znaleźć dobrze ustawionych kolegów stąd tak dobre statystyki w jego wykonaniu w tej rundzie. Od zawsze cechą charakterystyczną tego gracza był strzał z dystansu. Wiele już bramek zdobywał właśnie zaskakując bramkarzy potężnym uderzeniem i niewątpliwie to wyróżnia go na tle innych zawodników. Jedynie co można zarzucić Damianowi to słabsza gra w defensywie ale i ten element od jakiegoś czasu poprawia się wszak mając z tyłu Arka Kiblera wiadomo, że jak się odpuści krycie to kilka słów otuchy z pewnością się od niego usłyszy. Gratulacje dla Damiana za kolejny dobry mecz i życzymy podtrzymania formy w kolejnych starciach w listopadzie.
5 Liga
Jan Zaborny
Jan Zaborny to zawodnik wszechstronny. W drużynie Ajaks Warszawa debiutował jako zawodnik z pola, ale mecze rozgrywa również jako bramkarz i tak było właśnie w ostatniej kolejce, za którą został wyróżniony MVP 5. Ligi. Jan tego dnia zdecydowanie wyróżniał się na boisku. Niejednokrotnie wyciągał się jak struna, broniąc potężne uderzenia rywali z dystansu. Jego obecność w bramce dawała partnerom pewność, zarówno w defensywie, jak i w rozegraniu piłki. Pod tym jak i innymi względami widać właśnie to ogranie jako piłkarza z pola. Kilkukrotnie podejmował dobrą decyzję, skracając dystans, wychodząc nawet przed pole karne, przerywając tym samym groźną akcję rywala. Dobre rozegranie od tyłu zaowocowało nawet asystą. Na początku drugiej połowy Zaborny popisał się pięknym wybiciem “piątki”. Posłał podanie prosto w pole karne przeciwnika, do kolegi z drużyny, który musiał dołożyć tylko nogę by sytuacja zakończyła się bramką. Przy odrobinie szczęścia asyst mógłby mieć więcej niż jedną, niejednokrotnie zagrywał celne piłki do partnerów, ale zwieńczenie akcji już nie zależało od niego. Jan w widoczny sposób przyczynił się do zwycięstwa tego dnia. Dzięki niemu Ajaks zdobył cenne trzy punkty w niełatwym meczu przeciwko Dzikom z Lasu II i wydostał się ze strefy spadkowej. Mając tak uniwersalnego zawodnika w szeregach, drużyna może być spokojna o dalszą walkę w lidze.
6 Liga
Saba Lomia
Georgian Team wygrał po niezwykle zaciętym meczu ze Szmulkami Warszawa, a ogromną rolę w tym spotkaniu odegrał napastnik gruzińskiej drużyny - Saba Lomia. Można śmiało powiedzieć, że cała taktyka zespołu jest budowana właśnie wokół niego. To niekwestionowany lider ofensywy, zawodnik, który potrafi przesądzić o losach każdego meczu. Jego statystyki w Lidze Fanów mówią same za siebie - 126 bramek w 47 występach to wynik, który robi ogromne wrażenie. Skuteczność to jednak tylko część jego piłkarskiego arsenału. Saba doskonale się ustawia, potrafi przyjąć piłkę pod presją, zastawić się i utrzymać przy niej nawet w otoczeniu kilku obrońców. Mocno stoi na nogach, ma świetny balans ciała i niezwykle trudno jest odebrać mu futbolówkę. W dodatku gra z pełnym zaangażowaniem i nieustannie szuka gry. W meczu ze Szmulkami był dosłownie wszędzie i brał udział we wszystkich sześciu trafieniach Georgian Team. Zaczęło się od asysty na 2:1 w pierwszej połowie, a później dołożył aż pięć bramek. Dzięki tej kapitalnej dyspozycji Saba z dużą przewagą przewodzi w klasyfikacji strzelców 6 ligi. Tym razem zgarnia tytuł MVP kolejki, a na koronę króla strzelców jeszcze chwilę poczeka - choć z taką regularnością wydaje się, że to tylko kwestia czasu!
7 Liga
Jacek Pryjomski
Mecz z Driperami był już dziesiątym z rzędu w Lidzę Fanów, w którym Jacek Pryjomski trafił do siatki. Jego imponująca seria bramkowa trwa od 11 maja, ale kto by pomyślał, że ten mecz okaże się aż tak spektakularny i pełen emocji. Jacek zawsze wyróżniał się skutecznością w ataku — 195 goli i 96 asyst w 113 meczach mówią same za siebie — jednak nawet jak na zawodnika jego klasy, występ przeciwko drużynie Driperzy był pokazem absolutnego mistrzostwa. Zacznijmy od najprostszych faktów i liczb. Jego drużyna wygrała 9:7, a on sam zdobył 6 bramek i zanotował 2 asysty. Już za to można by mu przyznać tytuł MVP. Ale przyjrzyjmy się szczegółom. Oldboys grali praktycznie bez zmian przeciwko młodszym i bardziej dynamicznym rywalom. Pierwsza połowa była wyjątkowo wyczerpująca – po 25 minutach przegrywali 2:5. Jacek wprawdzie ustrzelił dublet, ale nawet jego gole nie dawały większej nadziei na końcowy sukces. Koledzy żartowali, że Jacek swoje bramki i tak strzeli, ale czy pomoże w obronie? Trzeba przyznać – nie zawsze wracał na własną połowę, lecz w kluczowych momentach meczu pracował na całym boisku. A jeśli wnosi się do drużyny aż tyle w ofensywie, można sobie pozwolić na odrobinę luzu w defensywie. W ataku był jednak nie do zatrzymania — trafiał jeden za drugim, pokazując, że instynktu snajpera się nie traci. Co więcej, dwukrotnie pokonał bramkarza po uderzeniu z rzutu wolnego, co rzadko zdarza się w jednym spotkaniu. W pewnym momencie pościg zakończył się sukcesem — Oldboys Derby wyszli na prowadzenie 7:6. Wtedy jednak nasz bohater nie utrzymał nerwów na wodzy i razem z przeciwnikiem dostał żółtą kartkę. Grając 4 na 4, drużyna straciła gola, i wydawało się, że cały wysiłek pójdzie na marne. Jacek jednak nie zwątpił. Zapytał tylko, ile czasu zostało, i powiedział spokojnie, że pół minuty mu wystarczy, żeby odwrócić losy meczu. I miał rację. W mniej niż minutę po powrocie na boisko zaliczył asystę przy bramce na 8:7, która przesądziła o zwycięstwie Oldboys Derby. To był niesamowity występ – pełen emocji, charakteru i piłkarskiej klasy. Z pewnością Jacek i jego koledzy z drużyny zapamiętają ten mecz na długo. Czekamy na kolejne tak skuteczne i widowiskowe spotkania!
8 Liga
Fedir Ivanchenko
W meczu przeciwko wiceliderowi rozgrywek, gdy presja była ogromna, a każdy błąd mógł kosztować punkty, Fedir Ivanchenko wziął odpowiedzialność na siebie i poprowadził Shitable do niezwykle cennego zwycięstwa. Jego występ to wzorcowy przykład kompletnego zawodnika w formacie 6-osobowym – dwie bramki i cztery asysty, a przede wszystkim ogromny wpływ na grę drużyny w kluczowych momentach spotkania. Ivanchenko imponował od pierwszych minut – waleczny, szybki, zawsze pod grą. Nie bał się pojedynków fizycznych, a jego atletyzm robił różnicę w starciach z rywalami. Świetnie czytał sytuacje na boisku, dzięki czemu nie tylko sam znajdował miejsce do strzału, ale też regularnie kreował okazje kolegom. Widać było, że ma w sobie naturalne wyczucie gry – momentami wydawało się, że widzi na boisku więcej niż inni. Jego podania przesądziły o losach meczu. Przy wyniku 4:4 to właśnie Ivanchenko czterokrotnie uruchomił kolegów precyzyjnymi za graniami w tempo – asystując przy bramkach, które przechyliły szalę zwycięstwa na stronę Shitable. Pokazał nie tylko technikę, ale też dojrzałość i chłodną głowę, gdy rywale próbowali wrócić do gry. Do tego dorzucił dwa własne trafienia – oba z charakterem. Pierwsze z dystansu, kiedy bramkarz mógł tylko odprowadzić piłkę wzrokiem. Jego strzał to znak firmowy – mocny, pewny, z idealnym wyczuciem kierunku. Drugie - po świetnym wejściu między obrońców i wymanewrowaniu bramkarza. To był występ, w którym Ivanchenko pokazał pełnię swoich możliwości: siłę, technikę, inteligencję i charyzmę. Walka o każdą piłkę, 6 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej i kluczowa rola w zwycięstwie nad wiceliderem – trudno o lepsze podsumowanie. Bez wątpienia był to jego popisowy występ!
9 Liga
Szymon Lisiecki
Są takie mecze, w których jeden zawodnik potrafi zdominować całe boisko – a występ Szymona Lisieckiego to właśnie taki przypadek. W spotkaniu 9. Ligi jego zespół grał świetnie, ale to on był sercem, głową i motorem napędowym każdej ofensywnej akcji. Pięć asyst i hat-trick mówią same za siebie, ale liczby nie oddają pełni tego, co działo się na murawie. Lisiecki od pierwszych minut wyglądał tak, jakby grał w zupełnie innym tempie niż reszta zawodników. Każde jego podanie miało sens i kierunek. Piłka po prostu „słuchała” jego nóg. Szczególnie imponowały podania z pierwszej piłki, które otwierały przestrzeń i rozrywały defensywę rywala, a jego przyjęcia kierunkowe pozwalały błyskawicznie wchodzić na wolne pole. To był pokaz kompletności – technika, wizja, skuteczność i odpowiedzialność taktyczna w jednym. Lisiecki nie tylko strzelał, ale też budował grę, wspierał partnerów w odbiorze i nieustannie pokazywał się do podań. Potrafił przyspieszyć w odpowiednim momencie, minąć rywala na krótkim dystansie i dokładnie dograć do kolegi w sytuacji bramkowej. Jego trzy trafienia były czystą ilustracją piłkarskiego instynktu – każde z nich wynikało z doskonałego ustawienia, perfekcyjnego timingu i spokoju w wykończeniu. Ale jeszcze większe wrażenie robiły asysty – pięć za grań, po których partnerzy mieli tylko dopełnić formalności. Po takim występie trudno nie odnieść wrażenia, że Lisiecki zwyczajnie przerasta poziom 9. Ligi. To zawodnik, który nie tylko dominuje na boisku, ale też sprawia, że jego drużyna gra o klasę lepiej. Kompletny występ, pełen jakości, elegancji i boiskowej inteligencji!
10 Liga
Maciej Rajkowski
W meczu na szczycie, w którym liczyła się każda sekunda i każdy detal, to Maciej Rajkowski był zawodnikiem, który dał ton całemu widowisku. Zagrał z pełnym przekonaniem, pewnością siebie i dokładnie takim nastawieniem, jakie różni dobrych zawodników od tych, którzy potrafią przesądzać o losach spotkań. Rajkowski otworzył wynik meczu, zachowując się w polu karnym jak rasowy snajper – był tam, gdzie być powinien. Po odbiciu piłki przez bramkarza dopadł do niej pierwszy i spokojnie dobił do pustej bramki, nie dając rywalowi najmniejszych szans. To trafienie ustawiło ton pierwszych minut i dało jego drużynie impuls, by przejąć inicjatywę. To był jego dzień – gol, dwie asysty i pełna kontrola w ofensywie. Dzięki niemu Gawulon nie tylko wygrał ważny mecz, ale też pokazał, że ma lidera, który potrafi wznieść się na najwyższy poziom, gdy stawka jest naprawdę wysoka. Rajkowski zanotował dwie asysty, które pokazywały jego wpływ na grę i zdolność do otwierania akcji. Jego podania były dokładne, przemyślane, potrafił dostrzec przestrzeń i kolegów zanim oni sami ją zauważyli. Na boisku imponował też dynamiką i dryblingiem. W sytuacjach, gdy przeciwnik wydawał się zamykać go w kleszczach, Rajkowski potrafił odskoczyć, przyspieszyć i stworzyć przewagę. Jego ruchy w polu karnym i poza nim – zarówno z piłką, jak i bez – często wyprzedzały defensywę rywala. W jego grze było coś z lidera: nie tylko skuteczny finisher, ale też motor zespołu, który nadaje tempo, kreuje i rozwiązuje problemy. Dzięki takiemu występowi Maciej Rajkowski zasłużenie otrzymał tytuł MVP tego spotkania. To był mecz, w którym wygrał nie tylko punktami, ale też jakością, charakterem i wizją boiskową. Gdy drużyna potrzebowała impulsu – to Rajkowski go dostarczył.
11 Liga
Mikołaj Szymański
Mikołaj Szymański był bez wątpienia bohaterem CWKS Ferajna w starciu z Hiszpańskim Galeonem. Zdobywając 2 kluczowe gole i będąc motorem napędowym ofensywy swojego zespołu przyczynił się do niezwykle cennego zwycięstwa w siódmej serii gier. Jego gra wyróżniała się szybkością, zwinnością oraz doskonałym wykończeniem akcji, niemal każda jego próba pod bramką rywala była groźna i wymuszała błędy przeciwników. Mikołaj nie unikał kontaktu fizycznego, odważnie wchodząc w starcia jeden na jeden i nie bojąc się ryzyka w pojedynkach z obrońcami. Dzięki temu nie tylko sam stwarzał okazje, ale również rozciągał defensywę rywali, tworząc przestrzeń dla kolegów z drużyny. Jego błyskawiczne zmiany kierunku gry i umiejętność utrzymania piłki przy nodze sprawiały, że był niemal nieuchwytny dla obrońców, a każdy jego rajd kończył się zagrożeniem pod bramką przeciwnika. Nie tylko skuteczność strzelecka decydowała o wartości tego gracza. Jego pewność siebie, agresywna gra w ataku i konsekwencja w realizacji taktyki zespołu czyniły go prawdziwym liderem na boisku. To zawodnik, który w kluczowych momentach potrafi wziąć odpowiedzialność na siebie i rozstrzygnąć losy meczu, a jego występ w tym spotkaniu był idealnym przykładem tego, czym powinien być prawdziwy MVP.
12 Liga
Michał Matyja
Dynamo Wołomin w końcu dopięło swego! W starciu z wyżej notowanym FC Vikersonn UA II pokazali charakter, wygrywając różnicą jednej bramki po niezwykle zaciętym spotkaniu. To zwycięstwo nie przyszło łatwo, ale miało swojego bohatera - Michała Matyję, lidera defensywy, który tego dnia rozegrał świetne zawody. Od pierwszych minut imponował pewnością siebie i spokojem. Znakomicie czytał grę, skutecznie przewidywał zamiary przeciwników i w kluczowych momentach przerywał ich ataki. W pojedynkach fizycznych był nie do ruszenia - twardy, zdecydowany, ale zawsze z głową. Był wszędzie: blokował strzały, odbierał piłki i z ogromnym zaangażowaniem kierował grą swoich kolegów z tyłu. Widać było, że pozostali czuli się przy nim pewnie. Michał jednak nie ogranicza się tylko do bronienia. Gdy tylko nadarzała się okazja, ruszał do przodu, napędzał akcje zespołu i zaskakiwał rywali swoimi potężnymi strzałami z dystansu. To właśnie po jednym z nich padła bramka dająca prowadzenie w pierwszej połowie. Wcześniej z zimną krwią wykorzystał rzut karny, kompletując dwa trafienia. Dwa gole, liderowanie z tyłu i pewność, jaką dawał kolegom - taki występ nie mógł przejść bez echa. Dynamo wygrywa i opuszcza strefę spadkową, a Michał Matyja zasłużenie zgarnia tytuł MVP kolejki!
13 Liga
Oleksii Kyselov
Nazwa jego zespołu idealnie pasuje do występów tego zawodnika nie tylko w starciu z Joga Bonito ale i w pozostałych meczach na tym poziomie rozgrywek. Nieuchwytny Kyselow to znakomite podsumowanie występu tego gracza w niedzielny poranek na arenie AWFu. Oleksii to zawodnik niezwykle szybki dobrze wyszkolony technicznie i gdy tylko dostaje piłkę i rozpędzi się jest wręcz nie do zatrzymania. Zdecydowanie wyróżnia się na poziomie trzynastej ligi i jest kluczowym zawodnikiem w składzie Marka Szklennika. W niedzielę strzelił cztery bramki i zaliczył asystę. Brał udział we wszystkich golach dla swojej drużyny więc nic dziwnego, że rywale wskazali właśnie na niego jako najlepszego zawodnika na boisku. My również po takim występie nie mogliśmy podjąć innego wyboru w kwestii MVP i w naszej ocenie napastnik Nieuchwytnych był w tej kolejce bezkonkurencyjny. Jeżeli nadal Oleksii będzie się tak prezentował to z pewnością jego zespół może się włączyć do walki o czołowe lokaty na koniec sezonu.
14 Liga
Szymon Bielański
Ubiegłej niedzieli zmierzyły się ze sobą ekipy Heavyweight Heroes oraz Santiago Remberteu. Mecz dostarczył nam wiele emocji, ostatecznie jednak zwycięstwo 4:3 zanotowała ekipa gości. Na taki stan rzeczy wpłynęła fantastyczna dyspozycja między słupkami bramkarza Santiago Remberteu Szymona Bielańskiego. Wielokrotnie ratował swoich kolegów z drużyny efektywnymi interwencjami, a czasem również efektownie parował futbolówkę po strzałach rywali. Gracze Heavyweight stworzyli sobie sporo dogodnych sytuacji na zdobycie bramki. Nawet, gdy obrona gości zawodziła, między słupkami była ostatnia "przeszkoda" do pokonania, właśnie wspomniany wcześniej Szymon, co okazało się najtrudniejszym zadaniem. Kilkukrotnie stając oko w oko z napastnikiem wychodził obronną ręką i ratował swój zespół. Jego fenomenalna dyspozycja napsuła wiele krwi rywalom. Szymon dysponuje wspaniałym refleksem, dodatkowo dobrze się ustawia na linii, co kilkukrotnie dało mu możliwość wybronienia uderzenia i potwierdziło niemałe umiejętności. Dzięki jego postawie drużyna Remberteu odniosła cenne zwycięstwo w bardzo ciężkim spotkaniu z dobrze dysponowanym rywalem. Gratulujemy Szymonowi wspaniałego występu i życzymy dalszych sukcesów!
15 Liga
Grzegorz Świercz
W spotkaniu z Interem bohater mógł być tylko jeden – Grzegorz Świercz, który poprowadził Green Team do bardzo cennego zwycięstwa w kontekście układu tabeli. To był mecz, w którym skuteczność odegrała kluczową rolę, a Grzegorz dał prawdziwy pokaz zimnej krwi pod bramką rywala. Podczas gdy przeciwnicy częściej byli przy piłce i potrafili stwarzać sytuacje, to właśnie Green Team był zabójczo skuteczny. I w dużej mierze była to zasługa Świercza. Cztery z siedmiu bramek jego drużyny padły właśnie po jego strzałach. Nie były to efektowne uderzenia z dystansu czy indywidualne rajdy – raczej klasyczne wykończenia, gdzie liczy się refleks, dobre ustawienie i czucie gry. Grzegorz świetnie odnajdywał się w polu karnym, zawsze był tam, gdzie spadała piłka, i konsekwentnie zamieniał podania kolegów na gole. Jego instynkt snajpera sprawił, że Green Team nie dał się złapać na przysłowiowym „niewykorzystane sytuacje się mszczą”. Wręcz przeciwnie – każdą okazję zamieniali na bramkę, budując przewagę i pewność siebie z minuty na minutę. Grzegorz Świercz staje się jednym z liderów ofensywy swojego zespołu. W poprzednich meczach dawał drużynie sporo jakości, ale tym razem jego forma eksplodowała w pełni – i zasłużenie zgarnia za swój występ tytuł MVP kolejki.
16 Liga
Ruslan Datskiv
Prawdziwym egzekutorem, który niemal w pojedynkę wygrał spotkanie liderowi szesnastej ligi z ekipę będącą w tamtym momencie na trzecim miejscu, okazał się Ruslan Datskiv. Mówią, że samemu meczu nie wygrasz i faktycznie każda gwiazda drużyny potrzebuje jeszcze kilku kompanów do gry ale w tym przypadku autor, aż ośmiu trafień i trzech asyst miał udział jak łatwo policzyć przy 11 na 13 goli swojej ekipy co jest kosmicznym wynikiem. Saper myli się tylko raz, ale nijak ma się to do postaci Ruslana, który był tego dnia po prostu nieomylny. Praktycznie wszystko co kierował w światło bramki kończyło się bramkami. Dodatkowo nie jest to tylko wyborowy strzelec ale i doskonały asystent. Kiedy trzeba było, śmiało brał piłkę na siebie i strzelał bramki, ale potrafił również doskonale obsługiwać podaniami swoich kolegów co też skutkowało późniejszymi golami. Bardzo pracowity w obronie przy odbiorze piłki, napastnik drużyny Standart, zdecydowanie zasłużył na wyróżnienie MVP bo zagrał fenomenalne zawody, a my na zakończenie dodamy tylko, że już czekamy z niecierpliwością na więcej!




Warszawa
Łódź






KSB Warszawa
BetterStyle Husaria Mokotów
Ternovitsia
GLK
Hetman FC
Ajaks Warszawa
Georgian Team
Oldboys Derby
Shitable
LaFlame Bielany
Gawulon FC
CWKS Ferajna Warszawa
Dynamo Wołomin
Nieuchwytni
Green Team
Standart
















