reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualności
aktualności
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
SUPERBET CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2026-05-10 15:00

0

:

0

0 : 0

( 0 : 0 )
Wynik do przerwy
Poziom: 10 Liga
Kolejka 14 , 2026-05-10 15:00

Raport - Kolejka 14, 2026-05-10 15:00

„Prosimy nie regulować odbiorników, to wydarzyło się naprawdę” - takim humorystycznym wstępem możemy podsumować to, co stało się w meczu Polska Górom z Husarią Mokotów IV. Bezbramkowy wynik w lidze szóstek to coś naprawdę wyjątkowo rzadkiego i w pewnym sensie obie ekipy przeszły do historii Ligi Fanów. Jeśli jednak komuś wydaje się, że w związku z tym w meczu musiało wiać nudą, to spieszymy donieść, że było wręcz przeciwnie. Przede wszystkim spotkały się zespoły o bardzo zbliżonym potencjale i charakterze. Gra skupiała się głównie w środku boiska i obfitowała w mnóstwo twardej, ale uczciwej walki o piłkę, jednak nie zabrakło również sytuacji strzeleckich po obu stronach murawy.

Był to też przysłowiowy mecz bramkarzy. Zarówno Sergiusz Tarasiuk, jak i Kuba Laps nieustannie popisywali się refleksem między słupkami swoich bramek, jednak ten pierwszy momentami wspinał się na absolutne wyżyny golkiperskiego rzemiosła. Husaria była zdecydowanie częściej atakującą drużyną, jednak Sergiusz Tarasiuk bronił tego dnia jak "nawiedzony". W końcówce niemoc gości przeradzała się już powoli we frustrację i napastnicy Husarii ze szczerym niedowierzaniem patrzyli na to, z jakich sytuacji górą wychodził golkiper PG.

Z drugiej strony Kuba Laps również miał swoje momenty - w 18. minucie wybronił przysłowiową „setkę”, a w 43. minucie praktycznie uratował swojej ekipie mecz, bo w sytuacji sam na sam wyciągnął się jak długi i sparował piłkę na rzut rożny. Polska Górom, choć atakowała rzadziej, również miała kilka naprawdę groźnych akcji. Poza wspomnianą sytuacją z 43. minuty była jeszcze kontra z 32. minuty, gdy mając przewagę trzech zawodników na dwóch, ekipa Kuby Korpysza zagrała nie w tempo i cała akcja spaliła na panewce.

Obie drużyny szukały swoich okazji aż do ostatniego gwizdka sędziego i szczególnie w końcówce dało się odczuć narastające napięcie. Mimo to piłka ani razu nie zatrzepotała w siatce, a podział punktów w tym spotkaniu wydaje się najbardziej sprawiedliwym wynikiem.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2026-05-10 15:00
Boisko Arena Grenady

Reklama