Sezon 2013/2014
Relacje meczowe: 14 Liga
W niedzielny poranek na arenie AWFu mierzyły się ekipy Turkmenów z Nieuchwytnymi. Goście jak zawsze licznie przybyli na spotkanie, mając swoje banery i kibiców, którzy od pierwszych minut dopingowali drużynę Marka Szklennika. Początek meczu niezwykle wyrównany i oba zespoły chciały narzucić swój styl gry. Goście jako pierwsi wyszli na prowadzenie, ale oponenci dość szybko wyrównali. Po chwili to Turkmens był gola z przodu i wydawało się, że przejmie kontrolę nad meczem. Ekipa gości cierpliwie się broniła i potrafiła wyrównać wynik na 2:2. Od tego momentu rezultat utrzymywał głównie Grzegorz Augustyniak, który swoimi interwencjami zatrzymywał napastników z Turkmenistanu. Jeszcze przed przerwą gospodarze potrafili objąć prowadzenie. Błędy w defensywie Nieuchwytnych w końcu dały dwie bramki i na przerwę drużyny schodziły przy stanie 4:2. Po zmianie stron przegrywający nie byli już tak aktywni na boisku, jak w pierwszych 25 minutach. Mnożyły się błędy w kryciu, a bramkarz Nieuchwytnych miał sporo pracy i gdyby nie on, wynik byłby o wiele wyższy. Przedstawiciele Turkmens potrafili wykorzystać swoje okazje i szczególnie bramka Rahima Kuliyeva była niezwykłej urody. Goście w końcówce starali się powrócić jeszcze do meczu, ale ich najlepszy zawodnik Oleksii Kyselov, grając z lekką kontuzją, nie był w stanie zrobić różnicy na boisku. Ostatecznie gospodarze wygrywają zasłużenie 7:2 i jest to pierwsze zwycięstwo tej ekipy w trwajacym sezonie.
Mecz pomiędzy Zaruby United a Cockpit Country początkowo zapowiadał się wyrównanie, patrząc na sytuację tych drużyn w tabeli. Obie ekipy miały podobny bilans punktowy, co sugerowało, że spotkanie może być zacięte. Już na samym początku meczu, akcje przenosiły się dynamicznie z jednej strony na drugą. Zaruby starały się szybko przejąć inicjatywę, jednak rywale skutecznie im przeszkadzali. W 5. minucie gospodarze mieli pierwszą szansę z rzutu wolnego, ale bramkarz Cockpitu pokazał, że jest czujny. W okolicach 10. minuty Zaruby zaczęły jednak narzucać swój styl gry. Najpierw Mate Zakariadze otworzył wynik, trafiając na 1:0 po składnej akcji, a chwilę później Piotr Grzesikiewicz podwyższył na 2:0. Od tego momentu goście mieli coraz większe problemy z odpowiedzią. Mimo że mieli kilka pojedynczych sytuacji, nie byli w stanie zagrozić bramce przeciwników, a pierwsza połowa zakończyła się stosunkowo spokojnie, bez dalszych bramek. Druga część to już zupełnie inna historia. Zaruby United zaczęli agresywnie i od pierwszych minut zdominowali boiskowe zdarzenia. W przeciągu 10 minut strzelili cztery bramki, doprowadzając do wyniku 6:0. Cockpit Country nie potrafiło znaleźć recepty na dobrze zorganizowaną grę rywali, a na dodatek ich ataki były nieskuteczne. Mate Zakariadze kontynuował swoją znakomitą dyspozycję, zdobywając w sumie pięć bramek i zaliczając trzy asysty. Mecz zakończył się wynikiem 13:2, a Cockpit zdołał jedynie odpowiedzieć pięknym strzałem z rzutu wolnego w ostatnich minutach. Był to jednak tylko symboliczny sukces w meczu, w którym rywale niemal całkowicie ich zdominowali.
W meczu pomiędzy Vikersonn II a Sokilem ciężko było wskazać faworyta, dlatego trzeba było zaczekać, aż te ekipy rozwieją wątpliwości w bezpośrednim starciu, która jest lepsza. Wynik meczu otworzyli goście, dokładniej zrobił to kapitan, Viacheslav Tkachuk. Gospodarze nie zamierzali jednak czekać i błyskawicznie odpowiedzieli - do remisu doprowadził Dmytro Romaniuk. Mecz miał niezwykle zacięty przebieg, a żadna z ekip nie mogła przypieczętować swojej przewagi, co potwierdza nam ostateczny wynik pierwszej połowy, który wyniósł 2:2. Na kolejne 25 minut scenariusz był oczywisty - obie drużyny musiały ruszyć do ataku, jeśli myślą o zdobyciu 3 punktów. Tak jak w tamtej połowie, tak i w tej strzelanie rozpoczęli zawodnicy Sokila, lecz i tym razem długo nie cieszyli się z prowadzenia, ponieważ Vikersonn wyrównał, a następnie strzelili bramkę na 4:3. Najbardziej sprawiedliwym finałem meczu byłby podział punktów, lecz jak wszyscy dobrze wiemy, piłka nożna rządzi się swoimi prawami. Ostatecznie to Vikersonn II opuścił boiska AWF-u z kompletem punktów.







)
)
)
)
)
)
)
)