Raport - Kolejka 14, 2023-05-07 10:00
Obecnie każdy mecz w 2 lidze jest niezwykle ciekawym widowiskiem, ale to co działo się w starciu Ukranian Vikings z GGSem było istnym, futbolowym teatrem. Było to jedno z ciekawszych i najbardziej emocjonujących spotkań jakie ostatnio oglądaliśmy na Arenie AWF i choć nie zabrakło nerwów, oglądaliśmy świetne, piłkarskie zawody. W poprzednim spotkaniu tych ekip górą byli goście i dla Wikingów była to szansa na rewanż, choć początek meczu zdecydowanie nie poszedł po myśli gospodarzy. W 3 minucie fatalne zagranie bramkarza Eduarda Vakhidova zostało zablokowane przez Mateusza Grabowskiego i piłka wtoczyła się do siatki. Gdy wydawało się, że GGS pójdzie za ciosem w 7 minucie gola wyrównującego ustrzelił Vasyl Pidluzhnyi, a inicjatywa zdecydowanie przeszła na stronę gospodarzy. Nie minęły trzy minuty a drugą bramkę zdobył Vasyl, po kwadransie miał już na koncie hat-tricka, a po chwili było już 4:1 po trafieniu Victora Yaremiego. Zdecydowanie coś nie działało w ekipie Adriana Kanigowskiego, brakowało koncentracji i klarownych sytuacji strzeleckich. Na dodatek w jednej z ostatnich akcji pierwszej połowy po niefortunnej interwencji Arkadiusza Waszaka piłka wpadła do bramki i na tablicy mieliśmy wynik 5:1, a goście schodzili do szatni ze spuszczonymi głowami. W przerwie musieli powiedzieć sobie kilka męskich słów, bo po wznowieniu gry mecz nabrał zupełnie innych kolorów. Mogło się wydawać, że Vikings mają już zwycięstwo w kieszeni i druga połowa będzie spacerkiem, ale Gracze Gorszego Sortu nie raz i nie dwa pokazali niezłomny charakter i tak było i tym razem. Powoli przejmowali inicjatywę i grali coraz śmielej, czego efektem było doskoczenie z wynikiem na 5:3 po dwóch golach Arkadiusza Waszaka. Vasyl Pidluzhnyi golem na raty uspokoił nieco grę swojego zespołu, ale GGS nie ustępował i gonił wynik. Najpierw hat-tricka skompletował Arkadiusz Waszak, po chwili trafił Michał Wierzchoń, a na pięć minut przed końcem był remis 6:6, gdy bramkarz gości Patryk Kieszkowski huknął z dystansu i piłka zatrzepotała w siatce. Obie drużyny poczuły, że nie mają nic do stracenia i rzuciły się do rozpaczliwych ataków. Fortuna była tego dnia po stronie Ukraińców – w 48 minucie rozmontowali obronę gości i Arsen Oleksiv wyprowadził swój zespół na prowadzenie, a po chwili Yeugen Sirotenko pogrzebał nadzieje GGSu na odrobienie strat i ustalił wynik na 8:6. Choć to Vikings wyszli z tego meczu zwycięsko, obu ekipom należą się brawa za męską walkę do samego końca.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2023-05-07 10:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






