Raport - Kolejka 1, 2025-07-13 19:00
Zapowiedzi meczu Warsaw Eagle – FC Kebavita jasno wskazywały gości jako zdecydowanych faworytów i niestety rzeczywistość szybko to potwierdziła. Wynik nie pozostawił żadnych złudzeń.
Choć początek spotkania sugerował coś innego, to gospodarze jako pierwsi wpisali się na listę strzelców – Telakowiec oddał strzał sprzed pola karnego, a bramkarz gości nie popisał się przy interwencji. Radość nie trwała długo – Kebavita odpowiedziała niemal natychmiast, gdy Nnamani wyrównał na 1:1, a potem worek z bramkami rozwiązał się na dobre. Shalaby, Aziz, ponownie Nnamani, Pyrek i Qutpiddinov – gole padały niemal po każdej ofensywnej akcji gości. Do przerwy na tablicy widniał już wynik 1:13. Gospodarze wyglądali na kompletnie zagubionych, nie nadążając za tempem i pressingiem rywali.
Po zmianie stron wydawało się, że intensywność gry nieco opadnie – przez kilka minut nie padł żaden gol. Ale to była tylko cisza przed kolejną nawałnicą. Kebavita szybko wróciła do swojego rytmu. Majorek, Qutpiddinov, kolejny raz Nnamani oraz nieustannie groźny Aziz dołożyli kolejne trafienia. Ten ostatni zakończył mecz z aż siedmioma bramkami na koncie. Gracze Warsaw Eagle starali się jeszcze zaznaczyć swoją obecność i udało im się zdobyć drugiego gola – Rakoczy wykorzystał sytuację sam na sam i ustalił wynik swojej drużyny.
Rezultat 2:20 mówi sam za siebie. FC Kebavita melduje się w lidze z przytupem i jasno sygnalizuje, że interesuje ich walka o złoto. Warsaw Eagle natomiast muszą jak najszybciej zapomnieć o tym spotkaniu i wyjść w kolejną niedzielę z czystą głową – bo sezon dopiero się zaczyna.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2025-07-13 19:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena Picassa |






