Raport - Kolejka 11, 2025-04-06 18:00
Dla ekipy Bartka Królaka po zeszłoweekendowej wpadce z ostatnimi w tabeli Bandziorsami nie było już mowy o traceniu punktów. Team z Góry Kalwarii jest bowiem w ścisłej czołówce pierwszej ligi, którą na ten moment tworzą cztery ekipy: KSB Warszawa, Połczyn Brothers, UA Impuls oraz właśnie Lakoksy. Chętnych na czerwcowe podium jest czterech, a miejsc na pudle – jak dobrze wiemy – tylko trzy. Nic więc dziwnego, że od pierwszych minut w grze „Krokodyli” widać było pełną mobilizację. Wiedzieli, że mecze z bezpośrednimi rywalami dopiero przed nimi i nie mogą pozwolić sobie na kolejną stratę punktów – zwłaszcza z zespołem z dolnej części tabeli.
Już w początkowej fazie spotkania Lakoksy narzuciły swoje warunki i po m.in. dwóch trafieniach reprezentanta Polski w Socca – Miłosza Nowakowskiego – szybko wyszły na prowadzenie 3:0. Ukraiński zespół długo nie mógł wejść w rytm, ale z czasem zaczął się odgryzać i zdobywać kolejne bramki, dzięki czemu emocje w tym meczu wróciły. Do przerwy jednak to Lakoksy wciąż miały komfortowy dystans – 4:1.
Po zmianie stron oglądaliśmy wymianę ciosów: 4:2, 5:2, 6:2, 6:3, 6:4. Obie drużyny miały także okazje z rzutów karnych – zarówno Miłosz Nowakowski, jak i Andrii Dutchak stawali oko w oko z bramkarzami, ale tym razem górą byli golkiperzy. Choć stawka meczu była spora, spotkanie toczyło się w spokojnej atmosferze – momentami można było odnieść wrażenie, że oglądamy bardziej luźną gierkę niż zażartą walkę o ligowe punkty.
Zespół z Góry Kalwarii wygrał zasłużenie i wciąż pozostaje w grze o miejsce na ligowym podium.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2025-04-06 18:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






