Sezon 2017/2018
Relacje meczowe: 11 Liga
W pojedynku Force Fusion z Boiskowym Folklorem w roli faworyta stawialiśmy zespół gospodarzy. I to niebezpodstawnie, bo Boiskowy Folklor na pewno nie może zaliczyć początku sezonu do udanego. To, że goście tracą sporo bramek to jedno, ale również w ofensywie nie wygląda to tak jak wcześniej, a wiemy, że akurat tu potencjał mają spory. Force Fusion miało za sobą słodko-gorzki start, bo po wygranej z Astaną nadeszła porażka z Joga Bonito. Już sam początek spotkania wskazywał, że nie będzie tu mowy o piłkarskich szachach, bo obie ekipy z impetem ruszyły do ataku. Na bramkę z rzutu wolnego Ruslana Yakubiva dwoma trafieniami odpowiedział Ariel Kucharski i Boiskowy Folklor objął prowadzenie 1:2. Pierwsza część spotkania to właściwie wymiana cios za cios, z której zwycięsko wyszli gospodarze, schodząc na przerwę przy stanie 5:3. Druga część wcale nie była spokojniejsza, bo goście ruszyli do pracy, szybko zmniejszając stratę do stanu 5:4. Tego dnia nie było jednak mocnych na Ruslana Yakubiva, który był niezwykle skuteczny. Force Fusion nie oddało prowadzenia do samego końca, przez cały czas utrzymując dwu-trzy bramkową przewagę. Wspomniany wcześniej Yakubiv zakończył zawody z pięcioma bramkami i trzema asystami na koncie, walnie przyczyniając się do wygranej swojej ekipy. Mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 10:6. Wychodzi na to, że Boiskowy Folklor nadal boryka się z problemami w defensywie i jest to coś, nad czym goście muszą koniecznie popracować. Nieco lepiej wyglądało to w ofensywie, ale to wciąż mało, by myśleć tu o wygranej. Gospodarze natomiast dopisali sobie kolejne zwycięstwo i znajdują się tuż za podium, na które będą chcieli wskoczyć przy kolejnej okazji.
O 9:00 na sektorze A doszło do starcia pomiędzy drużynami Borowiki oraz Lisy Bez Polisy. Ten dzień był wyjątkowy dla Borowików, gdyż zagrali świetny mecz. Przed startem spotkanie zapowiadało się na bardzo wyrównane, lecz dyspozycja późniejszych zwycięzców była nie do przebicia. Z początku nie oglądaliśmy goli. Potem jednak dzięki dobremu ustawieniu i wykorzystywaniu perfekcyjnie błędów gości, Borowiki zbudowały sobie przewagę dwóch goli i wynikiem 3:1 zakończyła się pierwsza połowa. Drugą odsłonę gospodarze zdominowali w jeszcze większym stopniu, strzelając bramki po kolejnych pomyłkach oponentów, z kontry oraz po przelobowaniu bramkarza z połowy boiska. Dopiero przy pewnej przewadze dopuścili drużynę w pomarańczowych koszulkach do sytuacji bramkowych. W ostatnich minutach Borowiki znów wrócili na swój poziom, zdobywając kolejne trzy trafienia i zamykając to spotkanie wynikiem 9:3. Było to zasłużone zwycięstwo gospodarzy, którzy pokazali, że mogą być groźni dla każdego.
O godzinie 10:00 na sektorze A zmierzyły się ze sobą Furduncio Brasil ll oraz FC Legion UA w ramach 11 ligi. Mimo dość szybkiego wyjścia na prowadzenie po strzale Donnie Williamsa, drużyna Legionu wyglądała ciut lepiej. Częściej utrzymywała się przy piłce oraz wymieniała większą liczbę podań. Po kilku minutach następuje wyrównanie. Chcąc z powrotem wrócić na prowadzenie gospodarze częściej wychodzą do ofensywy, co skutkuje stratą drugiej bramki. Wynik do przerwy to 1:2. Druga część spotkania miała w sobie z pewnością więcej emocji niż pierwsza. Doszło do kilku sprzeczek, co poskutkowało żółtymi kartkami. W pewnym momencie piłka została wybita wślizgiem, po którym Furduncio domagało się karnego. Legion przejął kontrolę całkowitą nad meczem i w pewnym momencie prowadził już 1:4. W końcówce meczu Canarinhos co prawda strzelają gola, lecz na jakikolwiek zryw jest za późno. Mecz zakończył się wynikiem 2:4, a spotkanie trzeba ocenić jako bardzo równe. Tutaj nie było różnicy klas i gdyby rezultat zakręcił się wokół remisu, to nie byłoby to dla nikogo zaskoczeniem, jakkolwiek trzeba przyznać, że skuteczność leżała po stronę gości.
O 12:00 na sektorze C Dżentelmeni Futbolu podejmowali Shitable. Od początku meczu drużyna gości nie dała przeciwnikowi żadnych szans i szybko pozbawiła nadziei na zdobycie punktów. Faworyci błyskawicznie zdobyli kilka bramek i ustawili mecz, mając go pod absolutną kontrolą. Gospodarze mieli kilka nieudanych prób. Do przerwy wynik brzmiał aż 0:6. Druga odsłona spotkania wyglądała identycznie jak pierwsza. Zawodnicy Shitable wyróżniali się dryblingiem, zwinnością, szybkością oraz grą zespołową. Honorową bramkę dla Dżentelmenów zdobył z główki Szymon Gajewski, po wrzutce Stanisława Słyka. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:12. Dżentelmeni muszą popracować nad defensywą oraz powrotem zawodników ofensywnych do obrony. Jeśli to się nie uda, to w tym sezonie czeka ich jeszcze kilka podobnych meczów.
Niemal w samo południe na AWF w ramach 11 ligi zmierzyły się ze sobą drużyny FC Astana oraz Joga Bonito. Na pierwszy rzut oka lepiej prezentowali się gospodarze, jednak mimo wyjścia dwukrotnie na prowadzenie, niedługo później to rywale wzięli się w garść i Joga zdobyła bramkę kontaktową. Gracze Bonito mimo, że mieli prawdopodobnie trochę mniej umiejętności indywidualnych, to dzięki dobrze ustawionej defensywie i fizycznej grze, byli w stanie wielokrotnie powstrzymywać ataki przeciwników. Do czasu. W pewnym momencie coś ich zespole pękło i niedługo przed gwizdkiem kończącym pierwszą część spotkania, ekipa przeciwników zaaplikowała im dwie bramki. Wynik do przerwy brzmiał 4:2. Drugą część spotkania Astana zdominowała niemal całkowicie, nie dając rywalowi zbyt dużej nadziei, że może tutaj cokolwiek ugrać. Dopiero pod koniec meczu Joga się obudziła, lecz to był zbyt późny zryw, a dodatkowo straty wciąż były spore. To wszystko spowodowało, że ta potyczka zakończyła się ostatecznie wynikiem 7:4 dla zawodników z Kazachstanu.







)
)
)
)
)
)
)
)
)
)