Sezon 2021/2022
Relacje meczowe: 4 Liga
O godzinie 17:00 na sektorze A rozpoczęło się starcie pomiędzy Tonie Majami a KS Driperzy. Obie drużyny gościmy w swojej lidze pierwszy raz, choć część zawodników z ekipy gospodarzy grywało w innych drużynach. Pierwsza połowa przebiegła dość spokojnie i ciężko było wskazać, kto w drugiej części spotkania przechyli wynik na swoją stronę. Akcji było niewiele a gra głównie toczyła się w środku pola. Do przerwy było 2:2. Po zmianie stron i powrocie zawodników na boisko dość szybko gospodarze zdobywają bramkę na 3:2. Oczekiwanie na kolejne trafienia zdecydowanie wzrosły a ilość przeprowadzonych dogodnych sytuacji po obu stronach była wystarczająca, aby ten wynik podwyższyć. Mimo tego przez ponad 10 minut wynik ani drgnął. W końcu ponownie Tonie Majami bierze sprawy w swoje ręce. W ostatnim kwadransie faworyci nie mieli sobie równych, Driperzy opadli z sił, co świetnie wykorzystali przeciwnicy i to oni mogli ostatecznie cieszyć się ze zwycięstwa na inaugurację w stosunku 6:3.
Z duża dozą ekscytacji oczekiwaliśmy debiutu w Lidze Fanów ekipy FC Damak. Zawsze tak się dzieje, gdy mamy do czynienia z nowym zespołem, gdzie jest wielu zawodników różnych narodowości. A w dodatku kapitanem jest doskonale znany Azamat Qutpiddinov. No ale jak na pierwszego rywala, Damak nie miał wcale łatwo, bo Legion to bardzo solidna drużyna, która w dodatku miała praktycznie optymalny skład. To jednak debiutanci lepiej rozpoczęli spotkanie. Nie dość, że bardzo dobrze grali w obronie, to jeszcze byli skuteczni w ataku i dość szybko objęli prowadzenie 2:0. Myśleliśmy, że tak to będzie wyglądało dalej, jednak Legion wziął się do roboty. Sygnał do odrabiania strat dał Vladyslav Barabash, który wykorzystał podanie z autu Igora Polskiego i najbliższej odległości zanotował trafienie kontaktowe. A potem nadeszło kilka minut chwały asystenta przy poprzednim trafieniu. Igor Polskyi w krótkim odstępie czasu świetnie wykorzystał dwa rzuty wolne i z wyniku 2:1 zrobiło się 2:3 dla Legionu. Do przerwy był jednak remis, a ładne trafienie na 3:3 zanotował Azamat Qutpiddinov. Byliśmy przekonani, że w drugiej połowie będzie trwała równie zacięta walka, ale Legion zaczął popełniać coraz więcej błędów. Po jednym z nich Damak odzyskał prowadzenie, potem znowu gola zdobył Azamat Qutpiddinov (piękny strzał z woleja) i od tego momentu prowadzący nie dali już sobie odebrać inicjatywy. Zatrzymali się dopiero przy stanie 7:3 i wtedy było jasne, że krzywda im się nie stanie. W końcówce obydwie ekipy zdobyły po jednym trafieniu i mecz zakończył się wynikiem 8:4. Legion grał niestety zbyt nierówno, by pokusić się tutaj o coś więcej. Rywale również mieli lepsze i gorsze momenty, jednak tych pierwszych było zdecydowanie więcej, dzięki czemu premierowe zwycięstwo w Lidze Fanów stało się faktem!
Prowadzona przez Andrija Barana drużyna FC Torpedo na inaugurację sezonu letniego sprawdzała swoje umiejętności z nowym zespołem w naszej lidze – New Samand. Już od pierwszych minut obie drużyny postawiły na ofensywę, dzięki czemu byliśmy świadkami szybkiej gry, która toczyła się na całej płycie boiska. Zmarnowane okazje na zdobycie gola były przeplatane skutecznymi interwencjami bramkarzy. Taki impas został przełamany dopiero w 20 minucie. Właśnie wtedy Mustafo Saidov wykorzystał podanie od kolegi i New Samand wyszło na prowadzenie. Minutę później do „jedenastki” po zagraniu ręką w polu karnym podszedł Kyrylo Kud z FC Torpedo. Stanął przed szansą wyrównania wyniku, lecz jego strzał został obroniony. Jednobramkowe prowadzenie gości do przerwy wywołało w czasie przerwy spięcie pomiędzy zawodnikami gospodarzy. Kiedy zawodnicy ochłonęli i wrócili na boisko New Samand już w pierwszej minucie drugiej połowy powiększyło swoje prowadzenie. Sportowa złość FC Torpedo weszła na najwyższy poziom i zadziałała tak jak powinna. Gospodarze w niespełna dwie minuty po raz pierwszy objęli prowadzenie. Spotkanie nabrało na atrakcyjności i waleczności. Kiedy goście doprowadzili do wyrównania wydawało się, że o losach tego pojedynku może przesądzić jedna bramka. Jednakże FC Torpedo pokazało, że końcowe minuty meczów należą do nich i od 40 minuty już tylko oni zdobywali trafienia. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 6:3 dla gospodarzy.
FC Górka powróciła do Ligi Fanów! Wydawało się, że ten fakt będzie najbardziej efektownym wydarzeniem tejże ekipy w całym sezonie, ale okazało się, że chłopaki nie zapomnieli jak się gra w piłkę i w starciu inauguracyjnym Ligę Letnią równie spektakularnie ograli NKS. Jak do tego doszło? O ekipie NKS nie wiedzieliśmy zbyt dużo, natomiast szybko stało się jasne, że w swoim debiucie czekają ich ciężary. Głównie z własnej winy, bo na mecz przyjechali bez zmian, a i piłkarsko nie wyglądało to najlepiej. Rywale bardzo szybko ich zdominowali, wynik błyskawicznie urósł do sporych rozmiarów i tak naprawdę, to rezultat 4:1 dla Górki po pierwszej połowie to był najniższy wymiar kary. Tutaj mogło być dwa razy wyżej, gdyby tylko gracze Górski wykorzystywali 100% okazje jakie sobie kreowali. O ich marnowanie nie mieli jednak do siebie wielkich pretensji. Głównie ze względu na świadomość, że kolejne sytuacje są tylko kwestią czasu. No i faktycznie – w drugiej połowie worek z bramkami rozwiązał się na dobre, NKS bardzo często zapominał o obronie i było jasne, iż skończy się tutaj dwucyfrówką. Tak naprawdę jedynym graczem, który po stronie przegranych zagrał na równym poziomie był Stanisław Zieliński. Bardzo starał się też kapitan, Witek Zawiła, no ale to wszystko było zdecydowanie za mało. Po stronie Górki, która finalnie wygrała aż 15:2 wszyscy zagrali na dobrym poziomie. Ale ponieważ mamy do czynienia z doświadczonymi zawodnikami, to chyba nie musimy im tłumaczyć, że prawdopodobnie drugi tak łatwy mecz w Lidze Letniej już im się nie przytrafi. Dobrze było jednak zacząć od wygranej i od złapania pewności siebie, bo to przyda się w kolejnych potyczkach. Co do NKSu to mamy nadzieję, że ta wpadka ich nie załamie i że na następne spotkanie przyjadą w pełnym zestawieniu, jak również z wyciągniętymi wnioskami po inauguracji. Bo tylko w ten sposób będą konkurencyjni dla reszty czwartoligowej stawki.







)
)
)
)
)
)
)
)