Sezon 2020/2021
Relacje meczowe: 4 Liga
Jednym z czterech meczów rozpoczynających zmagania w ramach 3 kolejki sezonu letniego było spotkanie pomiędzy New Samand a Legionem. Praktycznie do 15 minuty nie było żadnych groźnych sytuacji bramkowych, a jak już dochodziło do niebezpiecznego ataku, to niestety strzały nie było zbyt groźne i obydwaj bramkarze radzili sobie z nimi bez problemów. W ostatnich 10 minutach pierwszej połowy wpadło za to aż 5 bramek! Przy golu na 2:1 granatowe koszulki wykorzystały błąd bramkarza. Świetną dyspozycją w zespole gospodarzy popisał się Selivestroy Mykhailov, bez problemu mijając przeciwników. W drugiej części spotkania mecz był bardzo nerwowy. Dużo fauli i kłótni oraz nieodpowiednich zachowań. Szkoda, że zawodnicy nie potrafili skupić się na tym, co wychodzi im najlepiej, bo sam poziom meczu się podnosił z minuty na minutę. Ostatnie dwie bramki w finałowych 25 minutach padły jedynie ze stałych fragmentów gry. Legion trafił z rzutu wolnego, zaś New Samand na dwie minuty przed końcem z rzutu karnego. Ten gol okazał się ostatnim i mecz zakończył się wynikiem 4:3.
W meczu między NKS a KS Driperzy, zakończonym wynikiem 5:12, drużyna gości zdominowała rywali, wykazując się znakomitą grą ofensywną i skutecznością. Spotkanie było jednostronne, a Driperzy od początku narzucili swoje tempo, bezlitośnie wykorzystując niemal każdą okazję strzelecką. Stanisław Zieliński oraz Staszek Jabłoński zdobyli łącznie 5 bramek dla NKS, jednak ich trafienia nie wystarczyły, by nawiązać walkę z dobrze dysponowanymi przeciwnikami.
KS Driperzy mieli wielu zawodników, którzy przyczynili się do imponującego wyniku. Papierz, Błażejczyk oraz Dłutowski strzelili po jednym golu. Strzembosz zanotował dwie bramki i asystę, podobnie jak Mikołaj Owczarczyk. Największym bohaterem meczu był jednak Wiktor Owczarczyk, który aż pięciokrotnie pokonał bramkarza NKS, przesądzając o wyraźnym zwycięstwie swojej drużyny. Dominacja KS Driperzy na boisku była widoczna od pierwszego gwizdka. Kontrolowali grę, skutecznie przerywali ataki przeciwników i raz po raz kontratakowali. NKS nie był w stanie zatrzymać dynamicznych ataków Driperzy, którzy przez cały mecz utrzymywali presję i konsekwentnie budowali swoją przewagę. KS Driperzy zdobyli 3 punkty, które pozwoliły im wskoczyć na podium, natomiast ekipa NKS w dalszym ciągu pozostaje bez jakiejkolwiek zdobyczy w tym sezonie.
Mecz między zespołami z okolic podium zawsze jest pełen emocji. Tym razem o komplet punktów rywalizowały FC Damak i Tonie Majami. Trzecia i druga drużyna 4 ligi zaprezentowały się z najlepszej strony, pokazując pełną emocji grę i walkę do ostatniej sekundy. Pierwsze minuty spotkania należały do gospodarzy, którzy od razu ruszyli do ataku i w 6 minucie objęli prowadzenie. Rozkręcający się goście powoli zaczęli doskakiwać swojego oponenta, aby 5 minut później doprowadzić do wyrównania. Szybka gra co chwila przenosiła akcje ofensywne spod jednej bramki pod drugą, lecz bramkarze skutecznie wywiązywali się ze swoich powinności, a w razie ich pomyłki na drodze piłki do siatki stał jeszcze obrys bramki, który był wielokrotnie obijany. W jednej z ostatnich akcji pierwszej połowy prowadzenie Tonie Majami dał strzelec pierwszego gola Filip Motyczyński. Różnica tylko jednej bramki i zaciekła gra zapowiadały emocjonującą drugą część. Kiedy zawodnicy wrócili na boisko nasz apetyt na dobre widowisko został zaspokojony. Walka o jak najlepszy rezultat dodawała sił zawodnikom, po których nie było widać zmęczenia i nawet silny wiatr, który nam towarzyszył, nie był w stanie zakłócić tego meczu. FC Damak finałową połowę rozpoczął równie dobrze jak pierwszą, bo w 31 minucie pewnie wykorzystał rzut karny i doprowadził do remisu. Czas uciekał nieubłaganie, a starania zawodników o zwycięstwo nie przynosiło oczekiwanego rezultatu. Wreszcie minutę przed końcem Mati Musoev strzelił gola na 3:2. Wydawało się, że mecz zakończy się właśnie takim wynikiem, lecz goście nie powiedzieli ostatniego słowa. Ostatnia akcja spotkania należała właśnie do nich. Dawid Zagrodzki wykorzystał dokładne podanie od Patryka Kamoli doprowadzając do remisu. Podział punktów sprawił, że FC Damak opuścił podium, a Tonie Majami umocniło się na drugim miejscu.
Mecz pomiędzy FC Torpedo a FC Górka był starciem dwóch drużyn o różnych stylach gry, co przełożyło się na fascynujące widowisko zakończone wynikiem 2:4. FC Torpedo pokazało swoją determinację i umiejętność szybkiego reagowania na boiskowe sytuacje, co zaowocowało dwoma bramkami, które były efektem dobrze przemyślanych akcji ofensywnych. Drużyna potrafiła skutecznie przechodzić z obrony do ataku, ale brakowało im konsekwencji w defensywie.
Z kolei FC Górka imponowała swoją organizacją gry oraz skutecznością w kluczowych momentach. Wyróżniał się Marcin Godlewski, który swoją postawą na boisku potwierdził, że zasłużenie został wybrany MVP ligi w 3. kolejce. FC Górka pokazała, że potrafi wykorzystać swoje okazje i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Jednym z najbardziej pamiętnych momentów meczu była bramka zdobyta przez bramkarza Konrada Litwiniuka, która podkreśliła wszechstronność i pewność siebie drużyny FC Górka. To trafienie stało się symbolem dominacji zespołu oraz świadectwem ich kreatywności na boisku. Ogólnie rzecz biorąc, spotkanie było fajnym widowiskiem, w którym FC Torpedo, mimo ambitnej gry, nie było w stanie sprostać świetnie zorganizowanej i skutecznej ekipie FC Górka. Wynik 2:4 odzwierciedla różnicę w skuteczności obu zespołów, ale także pokazuje, że FC Torpedo ma potencjał, który może przynieść lepsze rezultaty w przyszłości.







)
)
)
)
)
)
)
)