ZAPOWIEDZI MECZOWE! 2 KOLEJKA - SEZON 25/26
Choć porażkę w pierwszej kolejce można jeszcze zrzucić na brak zgrania, potrzebę złapania rytmu czy proces aklimatyzacji, z każdą następną seria gier stawka rośnie. Druga niedziela to moment, w którym trzeba już w pełni wskoczyć na właściwe tory – każdy kolejny potknięcie może oznaczać poważne kłopoty. Przed nami więc niezwykle ważna, pełna emocji druga seria spotkań. Zapraszamy na zapowiedź 2. kolejki Ligi Fanów!
| EKSTRAKLASA |
OGIEŃ BIELANY – FC IMPULS UA
Ogień Bielany w pierwszym meczu nie dał szans Otamanom,którzywzmocnili sięgraczami z Łowców. Mecz był wymagający i w pewnym momencie mógł się wymknąć z pod kontroli ale końcówka dała trzy cenne punkty i dobry start w rozgrywki. Zdecydowanie nowe transfery trzeba ocenić na plus,bo zarówno Kuba Solecki jak i Damian Warmiak zagrali na wysokim poziomie. W niedzielę rywalem będzie inny ukraiński zespół Impuls UA. Goście pokazali lekcję futbolu KSB wygrywając wysoko i to z pewnością podbuduje ich na kolejne potyczki. Jednak zawodnicy Bohdana Ivaniuka muszą się szykować na o wiele trudniejsze spotkanie w drugiej serii gier . Ogień to klasowa ekipa i z pewnością gospodarze będą tutaj upatrywani w roli faworyta. Impuls jednak zagra swoją piłkę,a czy to wystarczy do zdobycia punktów o tym przekonamy się w niedzielę na arenie AWFu. My jednak niespodzianki się nie spodziewamy i w naszej ocenie to ekipa z Bielan zdobędzie tutaj komplet punktów.
FC OTAMANY – LAKOKSY CF
Otamany przegrały swój pierwszy mecz z Ogniem i muszą w kolejnych meczach zdobywać punkty,by czołówka tabeli nie odjechała już na początku sezonu. Nie będzie to jednak proste,bo kadra uszczupliła się znacząco porównując ją z poprzednią kampanią stąd o punkty nie będzie tak łatwo. Tym bardziej,że rywalem w niedzielę będą Lakoksy,które mimo porażki z Gladiatorami potrafili momentami grać na wysokim poziomie. Ekipa Bartka Królaka nawet gdy mecz się nie układa potrafi swoją walką i determinacją nadrabiać pewne niedoskonałości. W niedzielę goście będą chcieli zdobyć pierwsze punkty w ekstraklasie i jeśli zagrają na podobnym poziomie jak przed tygodniem to mają spore szanse na dobry wynik. Oczywiście ekipa z Ukrainy potrafi grać w piłkę nawet bez swojego lidera Borysa Ostapenko ale nie ma co ukrywać,że ma w swoim repertuarze zdecydowanie mniej atutów niż w poprzednich latach. Czujemy,że ekipa z Góry Kalwarii może sprawić tutaj niespodziankę ale wygrana gospodarzy nie będzie dla nikogo zaskoczeniem.
IN PLUS& ALPAN – GLADIATORZY ETERNIS
IN Plus&Alpan miał wejść dobrze w sezon,a tymczasem przegrał z Turem i jeśli nie chce na początku rozgrywek stracić kontaktu z czołówką to musi w niedzielę powalczyć z mistrzami Ligi Fanów. Goście wygrali pierwsze spotkanie z Lakoksami ale ekipa Bartka Królaka postawiła wysoko poprzeczkę drużynie Michała Dryńskiego. Goście jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa w kwestii transferów przychodzących i być może w tej kolejce zobaczymy nowego gracza w ich składzie,który ma załatać lukę po ubytkach kadrowych. Gospodarze na papierze wyglądają dobrze ale w naszej ocenie kluczowa będzie frekwencja na meczach,bo z tym już na inaugurację był problem. Janek Skotnicki musi zmobilizować tych,którzy zadeklarowali się grać by regularnie przychodzili na mecze. Mamy nadzieję,że w ten weekend tak się stanie i zobaczymy dobre widowisko w wykonaniu obydwu zespołów. Patrząc na pierwszą kolejkę to faworytem są goście ale my tutaj niespodzianki nie wykluczamy.
EXC MOBILE OCHOTA – TUR OCHOTA
EXC Mobile Ochota po dramatycznym pojedynku uratowała punkt w meczu z Tanatosem Browarkiem. Strata dwóch oczek oczywiście nic nie oznacza ale gospodarze mając w pamięci poprzedni sezon nie mogą sobie pozwolić na kolejną wpadkę. W niedzielę rywalem ekipy Kamila Jurgi będzie Tur Ochota. Goście wygrali na inaugurację z Inn Plus& Alpanem i będą chcieli powalczyć o kolejne punkty. Na tle rywala może nie mają takiego potencjału ale nowi zawodnicy będą chcieli pokazać się dobrze na tle aktualnych Mistrzów Polski. Kluczem do walki o choćby remis będzie defensywa. Nie mamy wątpliwości,że grę będzie prowadziła EXC Mobile Ochota,a Tur będzie czyhał na kontry. Już raz to się udało w tym sezonie więc taktyka na mecz będzie podobna. My jednak w roli faworyta stawiamy gospodarzy i ciężko przypuszczać by ponownie ta drużyna straciła punkty w tej kolejce.
KS TANATOS BROWAREK – KSB WARSZAWA
Tanatos Browarek po kapitalnym meczu zremisował przed tygodniem z EXC Mobile Ochota i dał jasny sygnał,że będzie się liczyć w walce o najwyższe cele. Nie tylko skład jakim dysponuje ta ekipa ale i gra wyglądała w poprzedniej kolejce imponująco. Zgoła inny start w ekstraklasie zaliczyła ekipa KSB Warszawa. Team Michała Tarczyńskiego niewiele miał do powiedzenia w starciu z Impulsem. Wysoka porażka z pewnością daje do myślenia,a przecież miał być to rywal,z którym ewentualnie można było zdobyć punkty. Przynajmniej takie założenia miał menedżer KSB ale rzeczywistość okazała sięinna. W niedzielę ciężko szukać tutaj innego faworyta jak gospodarze. Goście z pewnością będą chcieli się zrehabilitować za inaugurację ale by myśleć o chociażby remisie muszą zagrać o kilka klas lepiej. Przede wszystkim defensywa będzie miała tutaj pole do popisu,bo rywal ma wielu mobilnych zawodników i jak tylko poczuje słabość przeciwnika to potrafi to perfekcyjnie wykorzystać.
| 1 LIGA |
FC KEBAVITA – INFERNO TEAM
Kebavita start po przerwie w grze wLidze Fanów nie miała zbyt udanego. Mimo walki znacząco gospodarze odstawali od Explo Team i w konsekwencji na pierwsze punkty muszą jeszcze poczekać. Być może ta sztuka uda się w meczu z Inferno ale podopieczni Buraka Cana po pierwsze muszą zagrać dużo lepiej i co więcej skład na ten mecz musi być optymalny. Inferno pewnie pokonało Korsarzy i będzie chciało podtrzymać dobrą passę. Topowi rywale dopiero przed zespołem Igora Patkowskiego i menedżer tego zespołu ma czas na to,by jego drużyna rozkręciła się w tej lidze na dobre. Patrząc na potencjał tych ekip i personalia to faworytem są goście ale liczymy,że gospodarze pokażą,że są w stanie walczyć o miejsca w górnej części tabeli. Być może Burak Can jeszcze wzmocni zespół,bo patrząc na ligową stawkę będzie niezwykle ciężko walczyć o medale z obecną kadrą. My czekamy na pierwszy gwizdek w tym meczu i mamy nadzieję,że będzie to dobre piłkarskie widowisko.
UEFA MAFIA URSYNÓW – BETTER STYLE HUSARIA MOKOTÓW
Obie ekipy przegrały swoje mecze i będą chciały koniecznie się przełamać w bezpośrednim pojedynku. Uefa Mafia Ursynów nie miała w pierwszej kolejce swojego podstawowego zestawienia i lepsza frekwencja w tym zespole w niedzielę może dać nadzieje na lepszy wynik niż przed tygodniem. Husaria również musi się zmobilizować. Skład ostatnio był na tyle wąski,że ciężko było szukać szans w meczu z niezwykle zdyscyplinowaną ekipą Siriusa. Pisaliśmy,że goście nie mogą popełnić błędów z poprzedniego sezonu i muszą zadbać o szeroki jakościowy skład,by powalczyć o najwyższe cele i mamy nadzieję,że tak właśnie będzie. Więcej doświadczenia ma z pewnością team Tomka Hubnera ale rywale ciągle wchodzą na wyższy poziom i będą niezwykle wymagającym przeciwnikiem. Jeśli zagrają na swoim poziomie to są w stanie zdobyć w naszej ocenie punkty w tym meczu.
KORSARZE – FC PRESLEY GNIAZDOWY
Obie ekipy nie miały dobrego wejścia w ligę. Zarówno Korsarze jak i Presley przegrały swoje mecze i w niedzielę liczą na pierwsze punkty. O ile Korsarze byli daleko od zwycięstwa z Inferno,to Presley miał znakomitą pierwszą połowę w meczu z Toho,a później w drugiej gdzieś zeszło powietrze z tego zespołu. W drugiej kolejce trzeba zagrać podobnie w obu połowach,a wówczas szansa na punkty będzie znacznie większa. Gospodarze mają podobny plan by zagrać lepiej i z pewnością będą walczyć o komplet punktów. Patrząc na potencjał tych ekip to wydaje się,że więcej indywidualności mają goście. Gospodarze stawiają na kolektyw i mamy nadzieję,że z każdą kolejką będą wchodzić na jeszcze wyższy poziom. My liczymy,że będzie to otwarty dobry mecz,w którym padnie sporo bramek. Obie ekipy grają ofensywnie więc spodziewamy się,że będzie to starcie na styku gdzie o wyniku zadecyduje lepsza skuteczność liderów obu zespołów.
FC ŁOWCY – UKS TOHO ADIFEED G.M.
Łowcy wygrali swój mecz z Uefą Mafią i nie ma co ukrywać,że są głównym kandydatem do mistrzostwa na zapleczu ekstraklasy. Mają niespotykaną serię dziesięciu spotkań bez porażki co więcej wszystkie te starcia kończyły się zwycięstwami. Ta passa musi zostać kiedyś przerwana ale czy Toho będzie w stanie tego dokonać. Potencjał gości jest spory i Kacper Flis z pewnością będzie chciał maksymalnie zmobilizować swój zespół do walki o korzystny wynik. Zespół z Grodziska ma w swoim składzie solidnych zawodników. Grają ze sobą kilka ładnych lat i to zgranie na boisku może okazać się kluczowe. Na pewno mobilizacja musi być na najwyższym poziomie od pierwszej minuty,bo w poprzedniej kolejce w meczu z Presleyem dopiero od końcówki pierwszej połowy Toho grało swoją grę. Faworytem w niedzielę będą gospodarze ale my liczymy,że goście postawią wysokie wymagania ekipie z Ukrainy i będzie to mecz,który będzie trzymał w napięciu do ostatnich sekund tego pojedynku.
EXPLO TEAM – SIRIUS
To będzie niezwykle ciekawe starcie na zapleczu ekstraklasy. Explo ma jasny cel powrót do ekstraklasy i już na starcie widzimy,że ta ekipa bardzo dobrze funkcjonuje. Strach pomyśleć jak będzie grała po powrocie kapitana Łukasza Dziewickiego. Z pewnością obecność w zespole Michała Dryńskiego i Rafała Polakowskiego daje jeszcze więcej możliwości bo wiemy,że to niezwykle doświadczeni zawodnicy. Sirius również dobrze wystartował nie dając najmniejszych szans Husarii. Pisaliśmy,że to niezwykle solidna ekipa i nas nie zdziwi jak będzie się liczyć w walce o awans do elity. W naszej ocenie będzie to niezwykle zacięty mecz i mamy nadzieję,że oba zespoły stworzą dobre piłkarskie widowisko. Zarówno Explo Team jak i Sirius mają swoje atuty i ciężko tutaj wskazać zdecydowanego faworyta. My jednak minimalnie więcej szans dajemy gospodarzom ale wygrana gości nie będzie dla nas zaskoczeniem.
| 2 LIGA |
ROCK"N ROLL — UKRAINIAN VIKINGS
Goście tego spotkania drugi raz z rzędu zagrają na ukraińską ekipę. Po pierwszym z tych starć wyszli mocno poobijani, a nikt nie powiedział, że teraz będzie łatwiej. Co więcej! Nie wykluczone, że skala trudności szybuje jeszcze wyżej. RnR gra mniej kontaktową i fizyczną piłkę od Ternovitsii, to prawda, ale w ich piłkarskim DNA wygrywa posiadanie piłki, dryblingi, stawianie na technikę i jeden na jeden – intensywność jest większa, a samej piłki w piłce – więcej. Napędzeni zwycięstwem z bardzo silnymi Dzikami złoto-czarni z pewnością na boisku zameldują się z determinacją zainkasowania kolejnych trzech oczek. Zapowiada się więc pasjonująca batalia, gdyż Ukrainian Vikings co prawda poległ w pierwszej batalii, ale to nadal bardzo jakościowa ekipa, co zresztą mogliśmy widzieć w ich pierwszym meczu. W spotkaniu Ternovitsia versus Ukrainian poziom był naprawdę kapitalny, dzięki czemu owe spotkanie zgromadziło dużą publiczność przy sektorze A i było na czym zawiesić oko. Niech więc ta porażka Vikngów z pierwszej kolejki nie uśpi czujności Eliaszów i spółki. Jedno jest pewne: nikomu te trzy punkty nie przyjdą za darmo i bez dużego wysiłku.
TERNOVITSIA – ZORIA STREPTIV
Goście, wzbogaceni zawodnikami Fair Partner, dopiero co rozegrali turbo wymagający mecz z mokotowską Husarią III, a już niespełna tydzień później los ich swata z kolejnym topowym graczem. Że Ternovitsia jest bardzo silna wiedzieliśmy już dawno, ale po pierwszym ich zwycięstwie nad Ukrainian Vikings 6:2 respekt w ich stronę jest jeszcze większy, a skala wyzwania dla każdego kolejnego przeciwnika jeszcze większa. Przed Zorią ciężka boiskowa wojna o każdy centymetr – żółto-niebiescy nie odpuszczą ani na chwilę – a w ich przypadku rozpocząć sezon od dwóch porażek byłoby katastrofą. Zoria to wszak zespół na topowe ligi, musi tylko złapać swój rytm i zacząć punktować. Terminarz nie jest łaskawy, ale trzeba zakasać rękawy i walczyć. Ternovitsia z kolei w przypadku kolejnego zwycięstwa powoli zaczęłaby być stawiania w dość ekskluzywnym gronie faworytów tej ligi do końcowego triumfu. Jesteśmy pewni, iż o godzinie 14:00 na sektorze A warszawskiego AWFu obejrzymy kawał dobrego grania – niech wygra lepszy!
HUSARIA MOKOTÓW III – AGAPE TEAM
Trzeci zespół mokotowskiego teamu nie popełnił błędu sprzed roku, kiedy na start uległ ursynowskiej UEFIE. Teraz, dzięki szybko zainkasowanym trzem oczkom, ich sytuacja w tabeli jest zgoła odmienna, niż wtedy. Nie muszą gonić, a są gonieni. To daje duży komfort. Zobaczymy, jak odnajdą się w tej nowej rzeczywistości, ale jeśli zdołają wejść na ten sam pułap, co w meczu z Zorią, szczególnie pod kątem wolicjonalnym, to jest z takim samym doskokiem, zaangażowaniem, walką, to mają realne szanse podtrzymać korzystną passę. Graczom z Mokotowa umiejętności nigdy nie brakowało, ale czasem był u nich dostrzegalna zbyt duża obojętność i przechodzenie koło meczów. Kiedy tylko gracze Tomka Hübnera dorzucą trochę wigoru do swoich piłkarskich umiejętności może być bardzo trudno doświadczonej ekipie AGAPE Team. W przypadku tego zespołu możemy powiedzieć to samo, co o trzecim zespole Husarii. I u nich jest ten sam casus – duże umiejętności często nie idąc w parze z zaangażowaniem w mecz. Dużo więc w bezpośrednim starciu Husarii Trzy z AGAPE Team będzie zależało od samego podejścia obu stron do spotkania.
DZIKI Z LASU – WARSAW BANDZIORS
Margines błędu został zniwelowany niemal do zera! Tak uznane dla naszych rozgrywek marki fatalnie zainaugurowały ligowe granie, a co więcej, ktoś z tego silnego duetu na pewno nie wyjdzie po drugiej serii gier z kompletem punktów i już na starcie dystans do czołówki zacznie się wydłużać. Kto to będzie? Bandziorsi przegrali ledwie jedną bramką po bardzo wyrównanym meczu z zeszłoroczną Ekstraklasową Contrą – taki wynik wstydu z pewnością nie przynosi. Natomiast Dziki z Lasu uległy dość wyraźnie z zespołem, który rok temu jeszcze grał w piątej lidze – tu już możemy mówić, jak nie o wstydzie, to o dużym rozczarowaniu. W przypadku Dzików z Lasu często wynik rozbija się o personalia, medalista z zeszłego sezonu jest dość mocno uzależniony od graczy z wyższych lig, a ich brak jest boleśnie odczuwalny. Jeśli znów będziemy mieli tak dużo absencji w nadchodzącym spotkaniu, to znając sumienność i ambicje Bandziorsów to w nich widzimy nieznacznie, ale jednak, faworytów spotkania.
CYRKULATKA – CONTRA
Oba zespoły zainaugurowały kampanię 2025/26 w iście genialnym stylu. Contra od pokonania jakże uznanej marki, jaką są ursynowskie Bandziosy 6:5, zaś Cyrkulatka od demolki nad AGAPE Team 12:3. Zespołowi nominalnych gości tego spotkania, jak widać spadek o dwie dywizje niżej wyszedł na dobre – teraz zdaje się, że są otoczeni zespołami o podobnym potencjale przez co ich mecze będą ciekawsze i mniej jednostronne. Co zaś tyczy się Cyrkulatki, to tu doszło do niemałego skandalu, kiedy poprzedni (ten już na szczęście zwolniony) redaktor pomylił wielki Biłgoraj z jeszcze większym Białym coś. Podlaską bodajże. Ten karygodny błąd został na szczęście szybko skorygowany przez samych zainteresowanych. Co ciekawe jednakowoż sama Cyrkulatka sprostowała jedynie miejsce swojego pochodzenia, a fragment o "pieniądzem pachnącym" jakoś dziwnie został przemilczany. Czyżby to była prawda? Wracając jednak do spraw boiskowych. Naszym zdaniem faworytem w tym pojedynku będzie mimo dużej klasy Contry Cyrkulata, a to dlatego, iż w naszej opinii jest to aktualnie zespół na coś pomiędzy Ekstraklasą a pierwszą ligą – ich miejsce w trzeciej lidze jest czymś raczej przejściowym. To zrozumiałe, że totalnie nowy klub w naszych strukturach nim się rzucił na głęboką wodę chciał wybadać grunt pod stopami i pobliskie "okolice". Szanujemy i doceniamy solidność Contry, ale tym razem może się okazać to nie wystarczające....
| 3 LIGA |
FC ŁOWCY II – FC VIKERSONN UA
To się zdarza wyjątkowo rzadko, ale poprzedni weekend był bardzo przykry dla ukraińskich Łowców. Ich pierwszy zespół przegrał w Ekstraklasie z Ogniem Bielany, zaś drugi – tutaj właśnie opisywany – z FC Comeback. Tym samym drugi zespół musi się wziąć w garść, o co jesteśmy spokojni, gdyż druga porażka z rzędu mogłaby bardzo namieszać w ich ambicjach o grze wyżej. Chyba że takowych nie ma... Co zaś tyczy się również ukraińskiego Vikersonn, to w ich przypadku trzeba mówić o świetnym starcie w nowy sezon i pewnym zwycięstwie 5:2 nad... kolejnym ukraińskim teamem – Prykapattią! Jeśli pomarańczowi pójdą za ciosem to będzie można mówić o genialnym początku. Aby tak się stało trzeba wybiegać, wyszarpać i wypocić to w meczu z mającą ogromny potencjał ekipą Łowców II. Ogromny potencjał, bo zasób tej kadry momentalnie może zostać skorygowany do tego stopnia, iż przestaną oni być konkurencji dla reszty stawki. W tym meczu dużo będzie zależało właśnie od personaliów Łowców II, jeśli zjawią się takim samym zestawieniem, jak przed tygodniem to naszym zdaniem Vikersonn będzie lekkim faworytem w wyścigu o trzy punkty.
FC PRYKAPATTIA – DELUXE BARBERSHOP
Jedni i drudzy zaczęli najgorzej, jak się tylko dało, bo od porażek. Tym samym na sto procent po drugiej serii gier ktoś zapunktuje po raz pierwszy dzięki czemu wróci do gry, a drugiego zepchnie w dół tabeli. Podział punktów? Raczej dwóch poszkodowanych, niż jakikolwiek wygrany. To oczywiście dopiero początek kampanii, ale już teraz, przy ewentualnych dwóch porażkach z rzędu może zrobić się gorąco. Tak samo gorąco – mimo prognozowanych ledwie piętnastu stopniach w niedzielę na AWFie – będzie zapewne w tym ukraińsko-azerskim pojedynku. Spodziewamy się dużo walki i emocji aż do końcowego gwizdka. O ile tylko oba teamy zjawią się szeroką ławą naszym zdaniem wynik końcowy będzie oscylował wokół równowagi. Tym samym każda akcja, bramka, dosłownie detal, będzie najprawdopodobniej na wagę trzech ligowych oczek. Dlatego od obu drużyn wymagana jest duża koncentracja i bardzo dobra gra już od samego początku spotkania!
FC COMEBACK – GLK
Oba zespoły sezon rozpoczęły od wygranej, co stawia ich – dzięki swojej bardzo dobrej postawy w ubiegłą niedzielę – w uprzywilejowanej pozycji. Potencjalne kolejne punkty, a przecież siłą rzeczy, ktoś zgarnąć je musi, ustawią albo gospodarzy albo gości albo w przypadku remisu obie w bardzo dobrej sytuacji wyjściowej. Nawet ewentualna porażka nie będzie tragedią, a ligowy peleton nie ucieknie na zbyt duży dystans. Ukraiński zespół w pierwszej serii gier miał – naszym zdaniem – zdecydowanie trudniejszego rywala, bo drugi zespół arcysilnych Łowców. Dlatego to właśnie w FC Comeback upatrujemy roli faworyta. Azerski Deluxe Barbershop będzie zapewne zespołem z dolnych rejonów tabeli. I oczywiście głupio komuś ujmować po zgarnięciu kompletów punktów, po prostu chcemy ostrzec "zielonych" przed przedwczesnym świętowaniem – skala wyzwania najprawdopodobniej poszybuje teraz o wiele, wiele wyżej, a następny rywal będzie o dwie półki silniejszy. Dlatego jeśli chce się powtórzyć ostatnią wygraną trzeba od początku wejść na totalnie najwyższe obroty. GLK z fenomenalnym w pierwszej serii gier Mateuszem Grabowskim (autorem aż ośmiu goli) jest oczywiście w stanie to zrobić.
WARSAW SINAOLA – ORZEŁY STOLICY
Debiut w naszych rozgrywkach gospodarze zaliczyli słodko-gorzki, finalnie raczej ze wskazaniem na to drugie. Zaczęło się świetnie, bo do przerwy rozpoczynająca przygodę z naszym rozgrywkami Warsaw Sinaola wygrywała 4:1. Niestety – patrząc z perspektywy tego zespołu – wszystko co dobre z czasem zaczęło umykać. Czerwona kartka, czyli "zgubienie" jednego zawodnika nie tylko na pierwszą serię gier, ale i drugą oraz – co gorsza – dwa zgubione punkty mogą w dłuższej perspektywie słono kosztować. Szczególnie że z każdą kolejną kolejką ligowy rywale będą raczej tylko silniejsi, niż ci z pierwszej rundy. Już nadchodzące, tudzież może bardziej, nadlatujące Orzeły, będą stanowiły większe wyzwanie. Zespół Janka jest wszak bardzo doświadczonym, starym wyjadaczem. W swojej bogatej historii w Lidze Fanów grali na o wiele silniejszych rywali – nieraz z pozytywnym skutkiem. Jeśli tylko zespół Orłów Stolicy zbierze się w komplecie naszym zdaniem będzie faworytem. W pierwszej serii gier zagrali na drugi zespół bardzo silnej mokotowskiej Husarii. Teraz powinno być o wiele łatwiej, choć nigdy nie należy lekceważyć zespołu, w szeregach którego gra m.in. Damian Kucharczyk czy Patryk Abbasi.
HUSARIA MOKOTÓW II – TONIE MAJAMI
Zespół Tomka Hübnera już w pierwszej serii gier zgłosił wyraźny akces do mistrzostwa ligi. Silni, jakościowi oraz licznie zebrani. W dodatku od lat grający w tym samym gronie osób, dzięki czemu doskonale się nawzajem rozumiejący. Oczywiście, nikt za darmo nigdy punktów nie da, szczególnie że zespół Tonie Majami ma graczy z samej Ekstraklasy, a konkretniej z Ognia Bielany. Chociażby sam genialny Szymon Świercz może wydatnie utrudnić zadanie drugiemu zespołowi Husarii w zdobywaniu bramek. Szymek naprawdę genialnie potrafi zamurować dostęp do swojej bramki, o czym przekonały się w przeszłości kluby z Ekstraklasy i pierwszej ligi. Do tego Świercza wspomóc mogą inni zawodnicy z Ekstraklasy. Czy to wystarczy na dobrze nakręconą Husarię? Naszym zdaniem nie. Jeśli tylko Husaria Dwa wejdzie w swój rytm, do umiejętności dorzuci wolę walki to w naszej opinii ogra młody zespół Tonie Majami. Jeśli mokotowska drużyna myśli o podium na koniec ligi to takie spotkania, jak to, po prostu musi wygrywać.
| 4 LIGA |
FC BULLS – TEAM IVULIN
Zespoły, które obecnie znajdują się na dwóch innych biegunach. Z jednej strony gospodarze tego meczu, którzy rozgromili swojego rywala w pierwszym meczu aż 12:1, nie tylko inkasując trzy oczka, ale nabijając do tego genialny bilans bramkowy. Z drugiej strony, goście, Team Ivulin, którzy sezon 2025/26 zaczęli od porażki, nieznacznej, ale jednak, z BJM Development. To stawia ich lekko pod ścianą, bo jeśli znów ulegną swojemu rywalowi ich sytuacja może stać się bardzo trudna. Zero punktów na sześć możliwych sprawiłoby, że od początku musieliby odrabiać mocny dystans do czołówki. Uważamy jednak, że FC Bulls może się zdziwić, jak trudny mecz ich czeka, a pierwszy, bardzo łatwo wygrany, może nieco zamazać obraz pozostałych rywali. Jeśli jednak Byki nie zlekceważą oponenta, grając na maksimum swoich możliwości, będą mieli bardzo duże szanse perfekcyjnie rozpocząć nową kampanię od kompletu punktów po dwóch meczach. Taki scenariusz jest jak najbardziej możliwy.
SPORTOWE ZAKAPIORY – BOCA SENIORS
Jeśli w poprzednich zapowiedziach wspominaliśmy o dwóch przeciwległych biegunach, to co powiedzieć o tym przypadku? Pierwsi dostali jedenaście bramek, drudzy tyle zaaplikowali. Pierwsi strzelili tylko trzy bramki, drudzy nie stracili żadnej. Aktualnie między oboma zespołami jest przepaść. Czy jest ona możliwa do zniwelowania na przestrzeni jednego tygodnia? Czy oponenci obu zespołów byli tak różni od siebie, że miało to realny wpływ na zgoła odmienne wyniki? Wszystko rozstrzygnie się w najbliższą niedzielę, ale nie będzie żadną kontrowersją, kiedy stwierdzimy, iż ultra faworytem w tym bezpośrednim starciu wydaje się zespół Boca Seniors. Ich aż 11:0 naprawdę robi gigantyczne wrażenie i trudno uwierzyć, aby po tak piorunującym starcie spuścili nagle nogę z pedału gazu. Tu raczej naszym zdaniem pójdą za ciosem, a Sportowe Zakapiory, o ile zjawią się podobną kadrą, co w ostatnią niedzielę, będą miały – niestety patrząc z ich perspektywy – gigantyczny kłopot.
UKRAINE UNITED – HETMAN FC
Tak się ekipy sparowały nam w drugiej serii gier, że właściwe kolejny raz musimy wspomnieć o istnieniu dwóch, równoległych wszechświatów. W jednym mamy zespoły, które kapitalnie rozpoczęły sezon 2025/26, a w drugim totalne przeciwieństwa. I tu musimy powiedzieć, że na jednym biegunie, tym niechcianym – w towarzystwie ekip przegranych – znalazło się Ukraine United, a w drugim – tym chcianym, zwycięzców – Hetman FC. Trudno silić się na kontrowersyjne tezy, jakoby teraz nagle Hetman zapomniał jak się gra w piłkę, a UD po tym jak przegrało 1:12 nagle zmieniło wszystko o sto osiemdziesiąt stopni. Chyba że jest coś, o czym nie wiemy. Chyba że Ukraine United na pierwszą kolejkę nie miał kadry bądź swoich podstawowych graczy, cóż... niby jest takowa szansa, ale patrząc po rozmiarach porażki – trudno wierzyć w takich scenariusz. Nominalni gospodarze tego spotkania z całą pewnością nie są faworytem, ale krok po kroczku trzeba się piąć w górę, a kto wie – może za tydzień o tej ekipie będziemy mówili w innym wydźwięku? Dajmy się zaskoczyć!
WARSZAWSKA FERAJNA – BAD BOYS
Ferajna, jak to ma w zwyczaju, wszystko od strony pozaboiskowej zrobiła jak należy. Długie przygotowania, treningi, solidne fundamenty pod nowy sezon. Oczekiwania z pewnością duże, ale niestety – patrząc z ich perspektywy – brazylijski rywal wspomagana polskimi zawodnikami nie pozostawił złudzeń. Właściwe już do przerwy było "pozamiatane", gdyż Ferajna przegrywała 1:4. Zobaczymy czy ten zimny prysznic w jakże upalną ostatnią niedzielę podziała na doświadczony polski team pobudzająco. Jeśli mówić o dużym rozczarowaniu ze strony Ferajny, to co powiedzieć o Bad Boysach, którzy ulegli aż 0:11 Boca Seniors. Tym samym Źli Chłopcy nadal będą polować na swoją pierwszą bramkę w nowym sezonie. Jesteśmy pewni, iż z Ferajną się to uda i to niejednokrotnie. Naszym zdaniem – co patrząc po bardzo złym wyniku Bad Boysów nie jest żadnym ryzykownym stwierdzeniem – faworytem z pewnością jest Warszawska Ferajna, ale nie wydaje nam się aby ewentualna wygrana była dużą różnicą bramek.
FURDUNCIO BRASIL F.C. – BJM DEVELOPMENT
Oba teamy sezon 2025/26 zainaugurowały od zwycięstwa. W przypadku gospodarzy tego meczu wygrana była raczej przesądzona od początku do końca. Gorzej to wyglądało w meczu BJM, gdzie aż do końca utrzymywały się emocje i dopiero wraz z ostatnim gwizdkiem Development mogło nieco odetchnąć. Emocje może gdzieś tam jeszcze buzują po zawodnikach, a tu trzeba na szybkości się ogarniać, bo tuż za rogiem jeszcze cięższa, niedzielna batalia. Tym razem z żółto-zielonym brazylijskim walcem. Furduncio od teraz wspomagane polskimi asami chce porządnie namieszać w czwartej dywizji Ligi Fanów i jak najbardziej widzimy ku temu przesłanki, ażeby tak się stało. Naszym zdaniem ten mecz będzie jednym z najciekawszych drugiej serii gier tej dywizji, a po zaciętym meczu górą będą gospodarze, choć niespodziewany się wielu goli.
| 5 LIGA |
FC DZIKI Z LASU II – TYLKO ZWYCIĘSTWO
Dziki z Lasu w swoim premierowym meczu zremisowały po zaciętym meczu z Lagą. Teraz młoda ekipa z Bielan będzie się mierzyła z doświadczoną drużyną Tylko Zwycięstwo. Goście przed tygodniem pokonali Ajaks Warszawa i pokazali,że będą się liczyć w walce o najwyższe cele. Ofensywny duet Łukasz Walo i Andrzej Morawski nie zawiódł i pokazał na starcie ligi,że będzie piekielnie groźny dla każdego. W niedzielę gospodarze muszą zwrócić uwagę na właśnie ten duet,bo gdy tylko pojawia się trochę miejsca pod bramką rywala to napastnicy Tylko Zwycięstwo potrafią to perfekcyjnie wykorzystywać. Dziki z Lasu jednak nie zamierzają oddawać punktów nikomu dlatego wiemy,że zrobią wszystko by uzyskać korzystny dla siebie wynik. My więcej szans dajemy gościom ale zwycięstwo gospodarzy nie będzie dla nas zaskoczeniem tym bardziej,że już nie raz ta drużyna potrafiła zaskakiwać wyżejnotowanych rywali i takiego scenariusza w niedzielę nie wykluczamy.
MARECKIE WYGI – AJAKS WARSZAWA
Mareckie Wygi w pierwszej kolejce zmiażdżyły wręcz swojego rywala wygrywając okazale 12:1. Ten pokaz siły musi budzić respekt choć dopiero kolejne mecze pokażą czy to był kapitalny dzień dla graczy z Marek czy rzeczywiście są tak mocni,że zdominują rozgrywki w tej lidze. Rywalemw niedzielę będzie ekipa Ajaksu Warszawa,która mimo walki nie dała rady doświadczonej drużynie Tylko Zwycięstwo. Patrząc na statystyki to faworyt tego meczu wydaje się oczywisty ale liczymy,że goście zagrają jeszcze lepiej niż przed tygodniem i zobaczymy dobry wyrównany pojedynek. Przede wszystkim defensywa będzie kluczowa dla zespołu Ajaksu,bo strata bramek w pierwszym fragmencie meczu może być brzemienna w skutkach. Jak gospodarze wypracują sobie przewagę to ciężko ich zatrzymać i mamy nadzieję,że nie będzie to mecz do jednej bramki. Mareckie Wygi powinny zdobyć tutaj komplet punktów ale mamy nadzieję,że Ajaks postara się sprawić tutaj niespodziankę.
FC FENIX – WARSAW EAGLE
Fenix nie wychodząc na boisku zdobył po walkowerze z After Woląpierwsze punkty i w tą niedzielę pewnie głodny rywalizacji wybiegnie na boisko. Rywalem będzie drużyna Warsaw Eagle. Goście również nie grali w pierwszej kolejce bo ich mecz został przełożony więc sami nie wiemy w jakiej formie są obie ekipy. Liga już pokazuje,że będzie niezwykle wymagająca więc dobrze by było zdobywać punkty od początku sezonu. Dla nas to spotkanie jest wielką niewiadomą i trochę więcej będziemy mogli napisać po meczu gdy zobaczymy w akcji obie drużyny. W składzie gości widzimy kilku doświadczonych zawodników,którzy maja sporo gier w naszej lidze na koncie stąd jesteśmy ciekawi jak będą funkcjonować na tym poziomie rozgrywek. Faworyta w tym starciu nie wskażemy ale wiemy jedno,że będzie to ciekawe widowisko,a nas nie zdziwi jak oba zespołu podzielą się punktami w tym starciu.
AFTER WOLA – LAGA WARSZAWA
After Wola po bardzo dobrym poprzednim sezonie w nowy weszła fatalnie. Nie stawiła się na pierwszej kolejce i z bilansem ujemnym przystępuje do rywalizacji. Sporo zmieniło się w składzie tego zespołu. Odszedł przede wszystkim Patryk Abbasi i Daniel Guba ale ekipa z Woli powinna sobie poradzić i bez tych zawodników patrząc na skład tej drużyny. W niedzielę rywalembędzie Laga Warszawa. Goście zremisowali z Dzikami z Lasu II i choć liczyli na więcej to ten punkt trzeba szanować. W końcu liga dopiero będzie się rozkręcać więc ta strata dwóch oczek jest w kontekście całego sezonu do nadrobienia. W niedzielę czeka nas ciekawe widowisko,bo gospodarze będą chcieli udowodnić,że nadal stać ich na walkę o najwyższe cele,a goście to klasowa ekipa więc wygrać z nimi nie będzie łatwo. My zdecydowanego faworyta nie wskażemy,bo w naszej ocenie poziom sportowy tych ekip jest podobny i być może forma dnia meczowegobędzie miała tutaj znaczenie.
NA2NÓŻKĘ – KRYSZTAŁ TARGÓWEK
Gospodarze o pierwszej kolejce chcą jak najszybciej zapomnieć. Wysoka porażka z ekipą z Marek była sporym zaskoczeniem,bo przecież Na2Nóżkę to jakościowa drużyna,która potrafiła grać na wysokim poziomie. Nie wiemy do końca czemu ten pierwszy pojedynek nie wyszedł najlepiej tej młodej ekipie ale liczymy,że w niedzielę pokażą o wiele lepszą dyspozycję. Rywalem będzie Kryształ Targówek. Goście mieli swego czasu nawet dwie ekipy w Lidze Fanów ale ten projekt nie przetrwał i teraz cała ekipa koncentruje się na jednym zespole i pewnej odbudowie. W składzie nie ma już chociażby Kacpra Romanowskiego czy Igora Rucińskiego,a wiemy,że Ci dwaj zawodnicy byli liderami tego zespołu. Wielu zawodników zostało w tym projekcie i stopniowo poziom sportowy z pewnością będzie szedł w górę. W niedzielę wydaje się,że więcej szans na punkty mają goście. Jednak nie mogą lekceważyć rywala bo jeszcze raz podkreślimy,że pierwsza porażka gospodarzy to w naszej ocenie wypadek przy pracy i w kolejnych meczach będą w naszej ocenie grać o wiele lepiej. Jak będzie ostatecznie o tym przekonamy się w niedzielę na arenie AWFu.
| 6 LIGA |
SASKA KĘPA – GEORGIAN TEAM
Obie ekipy nie zaczęły najlepiej sezonu. W inauguracyjnej kolejce zarówno Saska Kępa jak i Georgian Team przegrały swoje mecze i w niedzielębędą się chciały przełamać. Gospodarze zaskakująco wysoko przegrali z Miksturą. Gruzini zaś prowadzili w meczu ale ostatecznie musieli uznać wyższość Zaborowa. Nie ma co ukrywać,że to spotkanie będzie ważne dla obu ekip. Kolejna porażka może podziałać na motywację drużyny na kolejne mecze,a wiemy,że lepiej się gra gdy zdobywa się punkty ligowe. Korneliusz Troszczyński pewnie nie za bardzo zadowolony z gry swojej ekipy być może sam osobiście pojawi się na boisku by wspomóc swój zespół. Gruzini na razie muszą sobie radzić bez Giorgiego Gabrichidzego i to z pewnością jest spore osłabienie dla tego teamu. Jedno nie ulega wątpliwości,że zobaczymy zacięty mecz,w którym nikt nogi nie odstawi. My nie wskażemy tutaj faworyta,a remis nie będzie dla nas zaskoczeniem bo jak wiadomo obie ekipy nie będą chciały przegrać tego meczu, a to może spowodować,że nikt w tym meczu przesadnie nie będzie ryzykował.
OLD EAGLES KOŁO – BARTOLINI PASTA
Old Eagles Koło zremisowało przed tygodniem ze Szmulkami i do końca pewnie ekipa z Koła nie może być zadowolona. Bartolii Pasta z kolei przegrała mecz z Francuzami i musi szukać konieczniezwycięstwa w niedzielę. Być może frekwencja na meczu w tym tygodniu będzie lepsza i to spowoduje,że szansa na zwycięstwo będzie większa. Obie ekipy dotychczas mierzyły się z sobą cztery razy. Bilans zdecydowanie na korzyść zespołu z Woli. Trzy zwycięstwa i jedna porażka wskazuje,że to Old Eagles Koło będzie tutaj faworytem. Jednak goście właśnie potrafią zaskakiwać jak się na nich nie stawia. Wiemy jedno,że te pojedynki z poprzednich kampanii zawsze były na styku i nie inaczej będzie w naszej ocenie w niedzielę na arenie AWFu. Patrząc na potencjał i skład w tym sezonie to gospodarze wydaje się mają więcej atutów. Jednak pytanie czy skład będzie solidny na to spotkanie bo wiemy,że chociażby lider gospodarzy Piotr Parol zmaga się z kontuzją stopy i nie wiadomo czy wybiegnie na boisko. Jednak niezależnie od wszystkiego wiemy,że oba zespoły będą walczyć o komplet punktów,a to zapowiada nam ciekawe widowisko,w którym walki i determinacji z pewnością nie zabraknie.
FC ZABORÓW – SANTE
Starcie dwóch ekip,które wygrały swoje pierwsze mecze będzie w naszej ocenie niezwykle ciekawe. Zaborów wygrało przed tygodniem z Gruzinami , a Sante nie dało szans Green Lantern. Jedno co charakteryzuje obie ekipy to spore doświadczenie boiskowe. Mają w składzie sporo doświadczonych zawodników potrafiących decydować o losach spotkania. To właśnie zobaczyliśmy w premierowych meczach i ciężko ocenić,która ekipa ma więcej szans na zwycięstwo w niedzielę. Sante ma w swoim składzie kilku zawodników potrafiących zrobić różnicę na boisku ale nie zawsze Ci gracze będą dostępni. Zaborów z kolei wygląda na ekipę,która stawia na monolit. Ciężko wyróżnić zawodnika,który wybija się poza innych ale właśnie w tym tkwi siła tego teamu. Mamy nadzieję,że oba zespoły zagrają na wysokim poziomie i zobaczymy kawał dobrego futbolu na arenie AWFu. My rzadko szukamy remisów ale w tym meczu taki wynik wydaje się bardzo prawdopodobny.
SZMULKI WARSZAWA – GREEN LANTERN
Szmulki Warszawa po remisie z Old Eagles Koło mająnadzieję na pierwsze zwycięstwo w sezonie. Rywalem będzie zespół Green Lantern,który nie popisał się na inaugurację i przegrał wysoko z Sante. Co prawda goście stracili sporo po czerwonej kartce Damiana Dobrowolskiego ale rozmiary porażki mówią same za siebie że był słabsi od rywali. Nie ma jednak co rozpamiętywać meczu z pierwszej kolejki,a raczej skoncentrować się na niedzielnym starciu. Łatwo tutaj również nie będzie bo zespół z Pragi potrafi grać agresywnie w defensywie i nie pozostawia z reguły rywalom zbyt wiele miejsca. W ofensywie też potrafią dobrze funkcjonować więc ekipę Janka Wysockiego czeka ciężka przeprawa. Patrząc na mecze w tej lidze to z nikim łatwo nie będzie dlatego goście muszą się zmobilizować,by kolejny sezon nie był dla nich walką o utrzymanie. W naszej ocenie będzie to wyrównana potyczka gdzie o końcowym wyniku zadecydują detale. Faworyta nie wskazujemy i tak naprawdę każdy wynik w tym meczu jest według nas możliwy.
SHOT DJ – MIKSTURA
To będzie niezwykle ciekawy mecz na tym poziomie rozgrywek. Shot DJ na inaugurację wygrał mecz z Bartolini Pasta. Teraz rywalem będzie Mikstura,która nie dała szans Saskiej Kępie. Poprzeczka dla gospodarzy zdecydowanie pójdzie w górę,bo rywale to niezwykle doświadczona ekipa zaprawiona w bojach na naszych boiskach. Darek Jochemski po nieudanym poprzednim sezonie wziął sprawy w swoje ręce i jesteśmy ciekawi jak ekipa z Bielan będzie funkcjonować w tym sezonie. Pierwszy mecz pokazał dobrą frekwencję i dużo lepszą grę i mamy nadzieję,że popularny „Wujek’’ będzie trzymał w ryzach swój team przez cały sezon. Francuzi jednak to niewygodny rywal i trzeba się z nimi liczyć,a na pewno nie można ich lekceważyć. Mają w swoim składzie kilka indywidualności ale tym samy dysponuje Mikstura więc zapowiada się hitowe starcie na tym poziomie rozgrywek. My więcej szans dajemy gościom ale wiemy,że gospodarze również liczą na punkty i zrobią wszystko by dopisać po tym starciu kolejne oczka w ligowej tabeli.
| 7 LIGA |
EAGLES FC – ALASH FC
| 8 LIGA |
FORCE FUSION F.C. – SHITABLE
Oba zespoły źle rozpoczęły nowy sezon przegrywając swoje mecze. Na ich pocieszenie po najbliższej niedzieli na czyjeś konto na pewno zagoszczą punkty. Tudzież w przypadku ich podziału – punkt. Gospodarze przegrali swój inauguracyjny mecz z Synami Księdza 4:6, zaś Shitable mimo że do przerwy dzielnie remisowało 2:2 z Legionem, tak w drugiej połowie na ich nieszczęście byli już jedynie tłem dla rywala przegrywając 0:5, a całe spotkanie 2:7. Minął prawie tydzień, głowy zostały – mamy nadzieję – nieco oczyszczone i ze spokojem można podejść do najbliższej kolejki. Zgarnięcie trzech oczek pozwoli na korzystne patrzenie w przyszłość, gorzej jeśli będzie się tym "przegranym" wówczas zero z sześciu po dwóch seriach gier będzie dużym problemem wymagającym nagłego naprawienia. Jest więc o co grać, bo albo "podpinasz się pod prąd" albo wpadasz w wir dołu tabeli. Wybieraj
SYNOWIE KSIĘDZA – FC LEGION UA
W zeszłą niedzielę oba teamy do przerwy strzeliły swoim rywalom po cztery gole. W przypadku tych pierwszych były to jednak bramki dające przewagę, która została utrzymana aż do końca. W przypadku zaś Legionu wynik po pierwszych dwudziestu pięciu minutach, 4:4, uległ jedynie zgorszeniu. W drugiej połowie ukraiński team rozsypał się tracąc cenne, premierowe w tym sezonie trzy oczka. W zaistniałej sytuacji Legion UA znalazł się na musiku – jeśli kampanii 2025/26 nie chce zacząć od potężnego falstartu musi pojutrze ograć Synów Księdza. Zadanie trudne? I to jak! Rewelacja z zeszłosezonowej czternastej dywizji nadal leci na dobrym flow – Panowie rozpędzili się do tego stopnia, iż ich bilans w ostatnim czasie kto wie czy nie jest jednym z lepszych w całej Lidze Fanów (do sprawdzenia!). W niedzielnym starciu to właśnie Synowie będą delikatnym faworytem, ale oponent na pewno także ma swoje argumenty i tu wynik meczu pozostaje kwestią jak najbardziej otwartą.
FC PERS – DNIPRO UNITED
Oba teamy wyszły mocno pokiereszowane po ostatnim weekendzie tocząc ultra zacięte batalie, które finalnie pierwsi przegrali, a drudzy zremisowali. Persowie mogą czuć się wyjątkowo podle. Do przerwy wygrywali swój mecz 4:2 i wydawało się, że trzy punkty mają w garści, nie mówiąc już o chociażby jednym. Tymczasem nie dość że stracili bramkę w ostatniej akcji na 7:8 to i zawodnika na najbliższą kolejkę przez otrzymanie czerwonej kartki. Dnipro z kolei stoczyło kapitalny pojedynek z Kresowią Warszawa wpierw remisując pierwszą połowę (1:1), a następnie drugą (2:2). W przypadku i Persów i Dnipro była więc realna szansa na dwa razy trzy punkty, a zakończyło się na zerze i jednym. Duży zawód. Czujemy że w najbliższej kolejce nadal to rozgoryczenie może tkwić w zawodnikach obu zespołów. Zobaczymy więc boiskową złość i chęć za wszelką cenę zmazania zeszłotygodniowej plamy. Powrót na właściwe tory? Dla której ze strony z całą pewnością!
FC ALLIANCE – Q-ICE WARSZAWA
Jak w przypadku meczu powyżej można było mówić o "drużynach rozczarowanych" tak tu mamy totalnie odwrotną sytuację. I Alliance i Q-Ice toczyły mega zacięte boje, z których koniec końców oba wyszły zwycięsko. Co więcej! Alliance zwycięską bramkę strzelił niemal z kończącym mecz gwizdkiem! Zarówno u gospodarzy, jak i gości morale siłą rzeczy muszą być ogromne. Udało się już za pierwszym podejściem zainkasować pełną pulę punktów, dzięki czemu presja i ciśnienie nieco zelżało. Teraz te dwa zwycięskie z pierwszej serii gier teamy stanął naprzeciw siebie w celu poszukiwania dalszych zdobyczy punktowych. Naszym zdaniem – patrząc przez pryzmat że w zeszłym sezonie to Q-Ice grał wyżej, a co za tym idzie rywalizował z lepszymi – to Lodołamacze będą faworytem tego spotkania, które już tuż tuż, bo za dwa dni. W wyrównanym pojedynku, który w naszej opinii będzie w niedzielę, górę finalnie weźmie większe doświadczenie Q-Ice. Przynajmniej – tak sądzimy.
KRESOWIA WARSZAWA – LEGION
Gospodarze po pięknej, zaciekłej i pełnej emocji grze z Dnipro zainkasowali punkt, co patrząc przez skalę trudności, można traktować jako "mini-wygraną". Oczywiście jeden punkt, to nie trzy. Dwa już gdzieś czmychnęły bokiem na "dzień dobry". Ale Dnipro to naprawdę solidna ekipa, więc warto szanować jedno oczko, które wywalczyło się w pocie czoła. Legion jest w innej sytuacji. Ich mecz przebiegał niemal od początku aż do końca pod ich dyktando – finalnie zespół ów wygrał 7:2, co po pierwszej serii gier daje im pierwsze miejsce w ligowej tabeli. Nikt bowiem nie wygrał przewagą aż pięciu bramek. Sęk w tym, że Kresowia Warszawa z dużą dozą prawdopodobieństwa okaże się o wiele trudniejszą przeszkodą, aniżeli Shitable. Dlatego Legion musi być przygotowany na potężny bój – trzy punkty? Jak najbardziej możliwe, ale na pewno nie przyjdą one bez wielkiej walki! Ukraińsko-białoruski team chociażby w lidze letniej pokazał że może grać niemal z każdym, w tym chociażby z Legionem!
| 9 LIGA |
A.D.S. SCORPION"S – TRCH
W 2. kolejce rywalizacja rozpocznie się od spotkania dwóch ekip, które tydzień temu mocno zawiodły. Zarówno Scorpions, jak i TRCH woleliby jak najszybciej zapomnieć o swoich pierwszych występach – i dla ich dobra nie będziemy przypominać wyników. Najlepiej pasuje tutaj powiedzenie: „pierwsze koty za płoty”. Nie każdy musiał sumiennie przepracować okres letni, choć akurat po drużynie Artura Kałuskiego można było spodziewać się zdecydowanie lepszego wejścia w sezon. Teraz jednak nie ma co wracać do przeszłości – kluczowe jest szybkie odbicie się od dna. Im dalej w sezon, tym trudniej będzie zdobywać punkty, bo zespoły zaczną łapać rytm i podnosić poziom gry. W tym meczu ktoś i tak zostanie rozczarowany – remis nie satysfakcjonuje żadnej ze stron, choć może stanowić punkt wyjścia do poprawy formy w kolejnych spotkaniach.
GAMBA VELOCE – ASAP VEGAS
Strzeżcie się rywale, bo Gamba Veloce rozpoczęła sezon z prawdziwym przytupem i nie zamierza zwalniać tempa. Efektowne rozgromienie bardziej doświadczonych Scorpionsów jasno pokazało, że cel drużyny Filipa Wolskiego jest oczywisty – kolejne mistrzostwo. Ich następną przeszkodą będzie ASAP Vegas. Zespół Norberta Dymińskiego w pierwszej kolejce minimalnie pokonał nową drużynę z Woli 2:1, udowadniając przy tym, że ich mecze nie brakuje walki, zaciętości i determinacji. Pytanie tylko, czy będą w stanie dotrzymać kroku niezwykle dynamicznej Gambie. To na pewno nie będzie dla nich łatwe starcie, ale właśnie takie wyzwania są potrzebne, by zweryfikować, czy cele wyznaczone na sezon są realne, czy też wymagają korekty.
LAFLAME BIELANY – KRÓLEWSCY WOLA
Po pierwszych występach obu ekip widać wyraźnie, gdzie leżą ich mocne i słabe strony. LaFlame imponuje ofensywą, ale momentami mocno zawodzi w defensywie. Z kolei Królewscy Wola mogą liczyć na pewność w tyłach dzięki świetnym interwencjom Kamila Ostapińskiego, lecz tylko jedna zdobyta bramka w 50 minut gry to zdecydowanie zbyt mało, by realnie myśleć o zwycięstwach. To spotkanie zapowiada się więc jako doskonały sprawdzian – zarówno atutów, jak i mankamentów jednej oraz drugiej drużyny. LaFlame ma przewagę w postaci zawodników z Ekstraklasy, którzy w poprzednim meczu odegrali kluczową rolę. Jeśli i tym razem pojawią się na boisku, gospodarze będą zdecydowanym faworytem, a goście mogą mieć spore problemy z wywalczeniem korzystnego rezultatu. Nie oznacza to jednak, że Królewscy powinni składać broń przed pierwszym gwizdkiem. Liczymy, że i tym razem obie ekipy dostarczą kibicom takich emocji, jakimi uraczyły w inauguracyjnej kolejce.
KS SANDACZ – KSB II WARSZAWA
Starcie Klubu Sportowego Sandacz z rezerwami KSB Warszawa zapowiada się niezwykle ciekawie, bo obie ekipy w inauguracyjnej kolejce pokazały podobne oblicze – grały chaotycznie, ale jednocześnie widowiskowo i skutecznie w ofensywie. Bramki padały jedna za drugą, co jasno pokazuje, że preferują otwarty futbol. Gdy na boisku spotykają się drużyny o tak zbliżonej filozofii, można spodziewać się absolutnie wszystkiego. Możliwe, że jedna ze stron narzuci takie tempo i dominację, że rywal szybko opadnie z sił i wiary. Równie prawdopodobny jest scenariusz bezlitosnej wymiany ciosów, jakiej jeszcze w tych rozgrywkach nie widzieliśmy. A może… po festiwalu bramek w pierwszej kolejce przyjdzie niespodziewany niedosyt w ofensywie i zobaczymy zaskakująco mało trafień? Jak będzie naprawdę, to zweryfikuje dopiero boisko. Jedno jest pewne – emocji nie zabraknie, dlatego serdecznie zapraszamy wszystkich sympatyków do śledzenia tego widowiska!
KS IGLICA WARSZAWA – BIELANY LEGENDS
Po znakomitym otwarciu sezonu KS Iglica Warszawa będzie celować w kolejne zwycięstwo, tym razem w starciu z Bielany Legends. Goście w pierwszej kolejce dzielnie walczyli z beniaminkiem KS Sandacz, lecz ostatecznie zabrakło im nieco jakości i skuteczności, by przechylić szalę na swoją korzyść. Teraz muszą być maksymalnie skoncentrowani, bo ekipa Radka Sówki dysponuje szeroką i wyrównaną kadrą, pełną utalentowanych zawodników, którzy potrafią grać na pełnych obrotach od pierwszej do ostatniej minuty. Bielany Legends również nie należą do drużyn, które łatwo oddają punkty – potwierdzają to ich mecze z ubiegłego sezonu, w których walczyli o wynik do samego końca. Dlatego można spodziewać się zaciętej rywalizacji w środku pola, wielu zwrotów akcji i emocji przez pełne 50 minut gry. Zapowiada się naprawdę ciekawe widowisko, które może sporo powiedzieć o ambicjach obu zespołów w tym sezonie.
| 10 LIGA |
GRAJKI I KOPACZE – FC DESPERADOS
W znakomitych nastrojach przystępują do 2. kolejki tegoroczni debiutanci i trudno się dziwić – zarówno jedni, jak i drudzy pokazali charakter oraz wolę zwycięstwa, która tylko rośnie przed nadchodzącym spotkaniem. Tym razem jednak z dużym prawdopodobieństwem ktoś będzie musiał zejść z boiska pokonany. Grajki i Kopacze już w pierwszym meczu udowodnili, że nie boją się żadnych wyzwań – ograli renomowany Bulbez Team, z którym wielu rywali miało spore problemy. FC Desperados również pokazali pazur, wyrywając 3 punkty doświadczonemu FC Po Nalewce, co samo w sobie jest dużym osiągnięciem. Przed nami starcie, w którym o końcowym wyniku mogą przesądzić drobne detale – koncentracja, cierpliwość i nieustępliwość w walce o każdą piłkę. Tutaj każda bramka może mieć ogromne znaczenie, a każdy błąd będzie kosztowny i trudny do odrobienia. Zapowiada się pasjonujący pojedynek!
HUSARIA IV – WCZORAJSI FC
To już drugie w tej kolejce starcie drużyn, które rozpoczęły sezon od zwycięstwa. Czwarta ekipa Husarii Mokotów zrobiła to w naprawdę imponującym stylu i po pierwszej serii gier znalazła się na szczycie tabeli. Nic dziwnego, że celem zespołu jest utrzymanie tej pozycji jak najdłużej – najlepiej do samego końca rozgrywek. Wczorajsi FC również sięgnęli po komplet punktów, choć w ich przypadku zwycięstwo było okupione sporą dawką nerwów i trzymało w niepewności do ostatnich minut. Teraz poprzeczka wędruje jeszcze wyżej, bo niezależnie od tego, o której drużynie Husarii mówimy – zawsze można liczyć na solidną jakość, doświadczenie i odrobinę piłkarskiego polotu. A jeśli dodać do tego fakt, że w bramce stoi potężny Tomek Hubner, zasłaniający niemal cały światło bramki, to zadanie Wczorajszych staje się wyjątkowo trudne. Mimo wszystko liczymy, że nie będzie to jednostronny pojedynek. Obie ekipy mają potencjał, by pokazać pełnię swoich możliwości i dostarczyć emocji aż do ostatniego gwizdka.
FC GÓRKA KAZURKA - GAWULON FC
Przed nami starcie dwóch młodych, głodnych sukcesów drużyn, które w pierwszej kolejce nie zdołały zgarnąć kompletu punktów. Większy niedosyt z pewnością czują zawodnicy Gawulon FC – remis zawsze zostawia gorzki smak, szczególnie gdy zwycięstwo było w zasięgu ręki. Teraz cel jest dla nich jasny: sięgnąć po pełną pulę. Łatwo jednak nie będzie. Ich rywal potrafił zaaplikować Husarii aż siedem bramek i również może żałować, że końcowy wynik ułożył się nieco inaczej. To pokazuje, że ofensywny potencjał przeciwnika jest naprawdę groźny, a każdy błąd w obronie może słono kosztować. Zapowiada się zatem spotkanie pełne intensywności, walki i goli – taki mecz, w którym tempo ani na chwilę nie spadnie, a losy zwycięstwa mogą rozstrzygnąć się dopiero w ostatnich minutach.
FC POLSKA GÓROM – FUSZERKA
W niedzielny wieczór na Arenie Grenady zmierzą się dwie doświadczone i dobrze znane najwierniejszym kibicom LF drużyny. Nastroje obu zespołów są zapewne podobne – coś między niedosytem a lekkim rozczarowaniem, które teraz chcą przekuć w sportową złość i po kolejce zabrać komplet punktów do siebie. Początek sezonu zawsze niesie ze sobą pewną nieprzewidywalność, bo każdy mecz jest inny. Zarówno Polska Gurom, jak i Fuszerka rozegrali przed tygodniem wyrównane spotkania, więc podobnego scenariusza spodziewamy się i tym razem. Trzeba jednak wziąć pod uwagę charakterystykę rywali oraz okoliczności, w jakich przyjdzie im rywalizować – goście to drużyna reaktywowana po roku przerwy, więc cały czas się zgrywają, a pełna synchronizacja może zająć im chwilę. Mimo tego wierzymy, że Fuszerka podejmie walkę tak, jak tydzień temu, i po raz kolejny będziemy świadkami emocjonującego widowiska, pełnego zwrotów akcji i sportowej determinacji.
BULBEZ TEAM BEMOWO – FC PO NALEWCE
Przed pierwszą kolejką byliśmy przekonani, że zarówno Bulbez Team, jak i FC Po Nalewce to drużyny minimalnie lepsze od swoich rywali i to one powinny sięgnąć po zwycięstwo. Boisko zweryfikowało jednak nasze przewidywania – dziś obie ekipy wciąż mają na koncie zero punktów. Ten stan rzeczy z pewnością wkrótce się zmieni, a pytanie pozostaje jedno: na czyją korzyść? Obie drużyny dobrze się znają z poprzedniego sezonu. Wówczas dwukrotnie lepsza okazała się ekipa gospodarzy, za drugim razem pokazując pełną dominację. Goście mieli zatem pięć miesięcy na analizę tamtych spotkań i jesteśmy przekonani, że wyciągnęli wnioski. Dzięki temu najbliższe starcie powinno być bardziej wyrównane i pełne emocji, a kibice mogą liczyć na widowisko, w którym żadna ze stron nie odpuści ani na moment.
| 11 LIGA |
FC MOCNY NARKET – HISZPAŃSKI GALEON
O sporym niedosycie mogą mówić gracze Mocnego Narketu po pierwszej serii gier. Trochę na własne życzenie wypuścili zwycięstwo nad MWSP, bo choć wygrywali już 2:0, to ostatecznie musieli uznać wyższość rywala. Gospodarze jeszcze nie do końca weszli na właściwe obroty, jak stwierdził kapitan zespołu, Ruben Nieścieruk, forma jest jeszcze wakacyjna, ale z każdym tygodniem powinna iść w górę. Na plus można zaliczyć frekwencję w zespole Narketu, choć akurat z meczu z MWSP ilość nie do końca poszła w parze z oczekiwaną jakością. Jeżeli już przy frekwencji jesteśmy, to ta mocno kulała w zespole Hiszpańskiego Galeonu. Po lidze letniej wydawało się, że zawodników chętnych do gry jest aż nadto, tymczasem już w pierwszej kolejce pojawiły się pierwsze problemy z kadrą. Mamy nadzieję, że to tylko przejściowe kłopoty i dobre wrażenie, jakie pozostawił po sobie Galeon po lidze letniej, nie pryśnie niczym bańka mydlana. Patrząc po tym jak oba zespoły zaprezentowały się w podczas inauguracji, to znacznie lepsze wrażenie pozostawił po sobie Mocny Narket. I naszym zdaniem to on będzie faworytem tego spotkania, o ile Hiszpański Galeon nie zagra o wiele, wiele lepiej niż przed tygodniem.
CWKS FERAJNA WARSZAWA – FC PATETIKOS
CWKS Ferajna mocno postawiła się Warsaw Wilanów i tym samym gospodarze potwierdzili, że nie będą tu tylko dostarczycielami punktów, ale też są w stanie powalczyć o korzystne rezultaty. Problem w tym, że w drugiej kolejce czeka ich rywalizacja z, wydaje się, jeszcze mocniejszą ekipą niż przed tygodniem. Patetikos nie dało żadnych szans Hiszpańskiemu Galeonowi, którego pokonali aż 11:2. Faktem jest, że goście z wynikiem odskoczyli w dalszej części meczu, gdy oponent już znacznie opadł z sił, ale to tak naprawdę nie jest problem Patetikos. Znów swój kunszt i instynkt strzelecki potwierdził Paweł Jasztel, tym razem kończąc zawody z dorobkiem 2 bramek i 5 asyst! Tym samym napastnik Patetikos znów stał się z marszu jednym z głównych kandydatów do wyróżnień indywidualnych. Nie będziemy więc zbyt odkrywczy, twierdząc, że kluczem do pokonania teamu Huberta Kalkowskiego jest wyłączenie z gry tego ofensywnego gracza. Łatwo powiedzieć, ale znacznie trudniej wykonać przedmeczowe założenia. Ferajna może też pójść inną drogą – iść na wymianę ciosów z rywalem, bo w swoich szeregach również ma zawodników, którzy potrafią seryjnie strzelać gole. Może to być ciekawy pojedynek, pełen bramek, ale jakąkolwiek taktykę na ten mecz nie obiorą gospodarze, my stawiamy na Patetikos.
LEGIJNAFERAJNA – FC WARSAW WILANÓW
Pierwsze koty za płoty – tak o swoim debiucie mogli powiedzieć zawodnicy Legijnej Ferajny. Niestety, w swoim pierwszym występie musieli uznać wyższość AC Choszczówki, która była zespołem lepiej poukładanym i zasłużenie zgarnęła 3 punkty. Na pewno jest nad czym pracować, jest materiał do przemyśleń na temat tego, w jaki sposób poprawić swoją grę. Ale nie chcemy by zabrzmiało to tak, że gospodarze kompletnie sobie nie poradzą na tym poziomie rozgrywkowym. Z czasem na pewno nabiorą większego doświadczenia, a że potencjał ludzki jest spory, to jesteśmy przekonani, że z każdym kolejnym tygodniem powinno być coraz lepiej. Czy uda się to pokazać już w najbliższą niedzielę? Rywalem będzie Warsaw Wilanów, które, dla odmiany, swój pierwszy mecz wygrało. Co prawda nie było to jakieś przekonujące zwycięstwo, ale w końcowym rozrachunku liczą się przede wszystkim punkty jakie udało się dołożyć do swojego konta. Goście to również ekipa, która jest bardzo dobrze zgrana, ma ułożoną grę i parę indywidualności, które są w stanie przesądzić o wyniku rywalizacji. Zatem Ferajnę czeka nie mniej trudne zadanie jak przed tygodniem i jeżeli mielibyśmy stawiać, to nasz typ wędruje na Warsaw Wilanów.
MWSP – PIWO PO MECZU FC
Gospodarze uciekli tydzień temu spod gilotyny. Stawili się na swoim meczu bez nominalnego bramkarza, do tego początkowo z tylko jedną zmianą, co biorąc pod uwagę warunki pogodowe nie napawało optymizmem. Do tego rywal dysponował dużą większą ilością zmian i w przerwie zastanawialiśmy się, jak MWSP wytrzyma to wszystko kondycyjnie. Szczególnie, że od pewnego momentu musieli gonić wynik, co finalnie im się udało, z 0:2 na 3:2. Team Maćka Wrotniaka, wykonał kawał dobrej roboty, mogła się podobać zarówno gra jak i zaangażowanie gospodarzy jakim wykazali się w tej rywalizacji. Teraz rywalem będzie bardzo solidna drużyna Piwa Po Meczu. Niestety goście musieli uznać wyższość Mistrzów Chaosu, choć początkowo to Piwosze mieli przewagę. Prowadzili 2:0 i jak widać, stwierdzenie że jest to niebezpieczny wynik nie wziął się znikąd. Na pewno goście nie są zadowoleni po pierwszym meczu, bo prawdopodobnie dało się wycisnąć znacznie więcej z tego pojedynku. Tym bardziej będą zmobilizowani na rywalizację z MWSP, ale czy tym razem osiągną sukces? Naszym zdaniem będzie to wyrównana batalia i nawet nie wykluczamy podziału punktów.
MISTRZOWIE CHAOSU – AC CHOSZCZÓWKA
Zadowolone po pierwszej kolejce mogły być zdecydowanie zespoły, które jako ostatnie wyjdą na boisko, by zamknąć rywalizację w 11 lidze w 2 kolejce. I chyba nie będzie zbytnim nadużyciem stwierdzenie, że będzie to najciekawszy pojedynek tej serii gier. Mistrzowie pokonali zawsze solidną i niewygodną ekipę Piwa Po Meczu. Wygląda na to, że wracają do formy sprzed roku, kiedy rozegrali fenomenalną rundę jesienną, ale z ferowaniem ostatecznych wyroków jeszcze trochę się wstrzymamy. Dobrym sprawdzianem i papierem lakmusowym dla gospodarzy będzie pojedynek z AC Choszczówką. Już sezon temu goście pokazali się z bardzo dobrej strony, teraz kontynuują serię dobrych występów i bez wątpienia będzie to zespół, który w tym sezonie będzie mierzył wysoko. Na dzień dobry pewnie pokonali Legijną Ferajnę, przy czym naszym zdaniem teraz poprzeczka idzie zdecydowanie do góry. Dobra organizacja gry, jak i kilka świetnych indywidualności w składach obu zespołów sprawia, że trudno nam jednoznacznie wskazać faworyta tego meczu. Jedno jest pewne, czeka nas niezwykle interesujące spotkanie!
| 12 LIGA |
FC MELANGE – RODZINA SOPRANO
W 12 lidze mieliśmy do czynienia ze sporym rozstrzałem w wynikach poszczególnych drużyn. Aż 3 z 5 meczów zakończyły się wysokimi wygranymi i zastanawiamy się czy przypadkiem ten poziom nie okaże się ligą dwóch prędkości, gdzie dość szybko dojdzie do podziału na górną i dolną połowę tabeli. Świetnie w sezon wszedł FC Melange – Vox Populi ich niedawny rywal, był dla nas sporą zagadką i jak się okazało, Łukasz Słowik i reszta ekipy poradziła sobie bez większych problemów. Na plus należy odnotować czyste konto Bartka Jakubiela – to zawsze spora nobilitacja dla bramkarza, gdy podczas meczu ani razu nie wyciąga piłki z siatki. Teraz raczej ta sztuka się nie powtórzy, bo rywalem będzie Rodzina Soprano. O dziwo, goście zaczęli od sporej porażki z Vikersonnem UA, któremu ulegli aż 4:10. Podczas inauguracji nie było jednak paru ważnych dla tego teamu zawodników i jeżeli mielibyśmy szukać jakiejś wymówki dla Rodziny Soprano, to właśnie stawialibyśmy na braki kadrowe. Oba teamy mierzyły się ze sobą w poprzednim sezonie i jesienią padł remis 2:2, ale wiosną Rodzina Soprano wygrała już bezapelacyjnie 1:12. Jak będzie teraz? Nie sposób przejść obojętnie obok tego jak zaprezentowały się te zespoły w pierwszej kolejce i jeżeli mielibyśmy stawiać na zwycięzcę, to byłby to FC Melange.
LUMINA – GENTLEMAN WARSAW TEAM
O sporym falstarcie może mówić też Lumina. Ta nowa drużyna, choć posiadająca w swoim składzie zawodników, którzy w zeszłym sezonie grali już w Lidze Fanów, nie sprostała Dynamo Wołomin, które momentami wręcz dominowało gospodarzy. Chyba zawodnicy tej ekipy muszą się jeszcze, mówiąc potocznie, „dotrzeć”, bo choć niekiedy potrafili przeprowadzić całkiem składne akcje, to jednak najczęściej rozbijali się o szczelną obronę rywala. I tu płynnie przechodzimy do Gentlemanów, o których również możemy powiedzieć, że są drużyną, która ma poukładaną grę, potrafi się dobrze bronić, a nawet, gdy uda się rozmontować defensywę, ma jeszcze między słupkami świetnego Jakuba Augustyniaka. Tak więc jeżeli Lumini trudno się grało przeciwko Dynamo Wołomin, to teraz czeka ich niewiele łatwiejsze zadanie. Goście wygrali swój pierwszy mecz, po zaciętej rywalizacji z Łazarskim, ale muszą się wystrzegać takich momentów jak w tym meczu, gdzie w około 2 minuty stracili trzybramkowe prowadzenie. Teraz udało się obejść bez większych konsekwencji, ale bardziej wyrachowany przeciwnik może to lepiej wykorzystać. W tym meczu stawiamy na Gentlemanów.
FC RAZAM – FC VIKERSONN UA
Razam niezbyt dobrze będzie wspominało inaugurację ligi. Gospodarze nie dali rady Brazylijczykom, którzy w pełni kontrolowali przebieg pojedynku. Pytanie czy to forma gospodarzy jest jeszcze tak mocno wakacyjna czy też to Furduncio będzie aż tak mocne w tym sezonie. Niemniej jednak, jeżeli Razam chce powalczyć w tej lidze o coś więcej niż środek tabeli, musi szybko wejść na właściwe tory. Problem w tym, że teraz będzie rywalizowało z Vikersonnem, które zaprezentowało się z bardzo dobrej strony w swoim inauguracyjnym meczu. Tacy zawodnicy jak Mati Musoev czy Oleksii Kyselov to bardzo dobre transfery, które z pewnością będą sporym wzmocnieniem Vikersonna. Udowodnili to już w pierwszym meczu, w którym byli jednymi z głównych aktorów rywalizacji z Rodziną Soprano. Nie będzie więc specjalnym zaskoczeniem to, że to właśnie drugą drużynę Vikersonna widzimy tu w roli faworyta. Przemawia za tym zarówno potencjał kadrowy jak i ostatnie wynik odnoszone przez oba teamy.
FC ŁAZARSKI – FURDUNCIO BRASIL F.C. II
Wygląda na to, że obecny sezon będzie o wiele lepszy dla „dwójki” Furduncio niż rok temu. Już na samym starcie udało się zainkasować 3 pkt, ale oprócz zwycięstwa liczy się też to jak Brazylijczycy prezentują się na boisku. I tu nie mamy im zbyt wiele do zarzucenia, bo właściwie od początku do końca kontrolowali oni przebieg pojedynku z FC Razam. Na boisko powrócił Caio Barbosa i to w jakim stylu, zaliczając z miejsca dwie bramki i asystę. Łazarski opuszczał boisko w znacznie gorszych nastrojach, bowiem przegrał z Gentleman Warsaw Team. Był to jednak mecz do wygrania, rywal nie był poza zasięgiem, ale wykazał się większą determinacją w drodze do celu. Teraz gospodarze muszą szukać punktów w innych meczach, ale nie będą one wcale o wiele łatwiejsze. Już w meczu z Brazylijczykami naszym zdaniem większe szanse będą mieli goście. A czy tak rzeczywiście będzie okaże się po końcowym gwizdku.
VOX POPULI – DYNAMO WOŁOMIN
Spory falstart zaliczyła za to drużyna Vox Populi. Z pewnością nie tak wyobrażali sobie swój debiut w lidze, bo o ile można przegrać mecz, o tyle wynik 0:11 może stawiać pod sporym znakiem zapytania to, czy dla gospodarzy ta liga nie jest przypadkiem za mocna. Znamy jednak przypadki, w których drużyny zaczynały naprawdę słabo, ale z biegiem czasu okrzepły i prezentowały się już o wiele lepiej. I wydaje nam się, że Vox Populi będzie właśnie takim zespołem, który musi się ze sobą zgrać, dotrzeć i wyniki będą wtedy o wiele lepsze. Nie przewidujemy jednak pierwszych sukcesów już w tej serii gier. Naprzeciw stanie bowiem Dynamo Wołomin, które bardzo dobrze zaprezentowało się tydzień temu na tle innej nowej drużyny – Luminy. Team z Wołomina grał bardzo konsekwentnie w obronie, do tego dorzucił sporo jakości w ofensywie i naszym zdaniem teraz pójdzie za ciosem. Team Maćka Kosińsiego musi w takich meczach sięgać po komplet punktów, bo te najcięższe mecze dopiero przed nim.
| 13 LIGA |
WHITE FOXES – ZARUBY UNITED
Na swoje pierwsze punkty w tej kampanii czekają zawodnicy White Foxes. Po zaciętej batalii musieli uznać wyższość Elitarnych Gocław, przy czym pokazali się oni z całkiem niezłej strony, długo stawiając opór faworyzowanej drużynie. Widzimy już, że w porównaniu z poprzednim sezonem doszło do paru zmian w kadrze Białych Lisów, także pewnie chwilę potrwa, zanim wszyscy zawodnicy odnajdą wspólny język na boisku. Teraz rywalem będą Zaruby, które zapewne liczyły na znacznie lepsze otwarcie. W końcu mierzyły się z zespołem, który w minionej kampanii aż trzykrotnie ogrywali, ale jak widać, na przestrzeni ledwie paru miesięcy wiele może się zmienić. Jedna porażka nie jest wielką katastrofą, w końcu sezon dopiero się rozpoczyna, ale kolejne straty punktów mogą już na starcie skomplikować życie zarówno jednej jak i drugiej drużynie. Liga wydaje się mocno wyrównana i tu raczej nie będzie wiele meczów do jednej bramki. I taki powinien być pojedynek Zarubów z White Foxes. Naszym zdaniem szanse obu ekip oceniamy na pół na pół i o zwycięstwie lub porażce zadecydują detale.
BOROWIKI – ELITARNI GOCŁAW
Po długim czasie drogi Borowików i Elitarnych Gocław ponownie się ze sobą zeszły. Oba teamy rywalizowały 4 lata temu i wtedy dwukrotnie lepsi byli gracze z Gocławia, co więcej, nominalni goście w sezonie 2021/22 zajęli miejsce na ostatnim stopniu podium, Borowiki natomiast miejsce w strefie spadkowej. Teraz są to nieco inne drużyny, na pewno dojrzalsze i bardziej doświadczone. Jak zatem będzie wyglądała ta rywalizacja po latach? Naszym zdaniem czeka nas kolejny zacięty pojedynek, gdzie wynik będzie otwarty niemal do samego końca. Borowiki musiały uznać wyższość Nieuchwytnych w pierwszym meczu sezonu, choć gdyby nie spory przestój w ich grze w drugiej połowie, to wynik mógłby być zupełnie odmienny. Można było odnieść wrażenie, że gospodarze jeszcze nie do końca pokazali to, na co naprawdę ich stać. Z drugiej strony Elitarni Gocław musieli mocno postarać się o wygraną z White Foxes, ale oni w przeciwieństwie do najbliższego rywala, w pewnym momencie po prostu odskoczyli z wynikiem i utrzymali go do samego końca. Kto zatem będzie faworytem? Patrząc na wyniki sprzed tygodnia chyba Elitarni, choć Borowiki z pewnością są w stanie postraszyć team z Gocławia.
LISY BEZ POLISY – JOGA BONITO
O ile większość pojedynków w pierwszej kolejce była dość wyrównana, to nie można tego powiedzieć o rywalizacji Lisów Bez Polisy z Kresowią II. Jeszcze premierowe 25 minut było całkiem niezłe w wykonaniu gospodarzy, o tyle druga część to już znaczna dominacja rywala. Tym samym przedłużyła się seria meczów bez zwycięstwa w wykonaniu Roberta Prządki i spółki, którzy na ligowe zwycięstwo czekają od 11 maja tego roku, a przecież brali jeszcze udział w lidze letniej. Coś ewidentnie zacięło się w tej drużynie, bo przecież pamiętamy ich dobre występy na początku przygody z Ligą Fanów. W dużo lepszych humorach są za to gracze Joga Bonito, którym udało się pokonać Boiskowy Folklor. Już teraz można powiedzieć że transfery w postaci Łukasza Krysiaka czy Kamila Pietrzykowskiego są sporym wzmocnieniem dla tej drużyny i coś nam się wydaje, że może to być jeden z lepszych sezonów Jogi. Trzeba to jeszcze potwierdzić na boisku i nam się wydaje, że to tym meczu goście dopiszą sobie kolejne 3 pkt.
COCKPIT COUNTRY – BOISKOWY FOLKLOR
Gospodarze skutecznie zrewanżowali się Zarubom za poprzedni sezon. Wygrana nie przyszła łatwo, ale patrząc na historię pojedynków jest to spory sukces i Cockpit może być zadowolony po inauguracji ligi. Gdzieś między wierszami usłyszeliśmy, że w tym sezonie gracze w pomarańczowych trykotach chcą zagrać o wyższe cele, ale jak zapowiedzi będą się miały do rzeczywistości, o tym dopiero się przekonamy. Na pewno zwycięstwo na start doda im pewności siebie przed zbliżającą się kampanią. Teraz rywalem będzie Boiskowy Folklor, który tydzień temu musiał uznać wyższość Joga Bonito. Goście poszli z rywalem na wymianę ciosów, co ostatecznie nie wyszło im na dobre, ale taki jest już ich styl – w końcu mają kim straszyć z przodu i to bez wątpienia jest ich atut. Dlatego też wydaje nam się że, pomimo porażki, Boiskowy Folklor odegra ważną rolę w tej lidze. Czy swój marsz w górę tabeli zaczną od wygranej z Cockpitem? Czy też gospodarze znajdą sposób jak zatrzymać Ariela Kucharskiego i spółkę? Nam się wydaje że minimalnie, ale jednak lepsi w tym meczu będą goście.
NIEUCHWYTNI – KRESOWIA WARSZAWA II
Nieuchwytni jak nigdy zaczęli sezon od zwycięstwa. Może nie było to tak okazałe zwycięstwo jak można by się spodziewać, ale ważne jest to, że można było dopisać pierwsze trzy punkty do swojego konta. A naszym zdaniem team Marka Szklennika nie pokazał jeszcze tego, na co naprawdę go stać. Na pewno na plus należy odnotować występ Patryka Pawłowskiego czy Oleksii Kyselova, a jeżeli cała drużyna dostosuje się do ich poziomu, to gospodarze mogą liczyć na kolejne sukcesy. Z drugiej strony mamy Kresowię, która pokazała moc w pierwszej kolejce. Wydaje nam się jednak, że Nieuchwytni będą o wiele trudniejszym przeciwnikiem i tu goście nie będą już mieli takiej swobody w działaniu. Bardzo dobrze do zespołu wkomponował się Artem Janczylik, który pokazał, że pod bramką rywala czuje się jak ryba w wodzie. Właśnie na tego zawodnika, gracze Nieuchwytnych muszą zwrócić szczególną uwagę, ale z drugiej strony cała ekipa Kresowii też ma sporo jakości. Będzie to więc, w naszym mniemaniu, mocno wyrównany mecz i chyba spotkanie kolejki w 13 lidze. Nieznacznym faworytem będzie tu Kresowia, ale wiemy że Nieuchwytnych interesuje tylko i wyłącznie o zwycięstwo.
| 14 LIGA |
SANTIAGO REMBERTEU – FC OLIMPIK
Drugą kolejkę 14. Ligi zainauguruje starcie Santiago Remberteu z FC Olimpik. Gospodarze rozpoczęli sezon znakomicie, pewnie pokonując Warsaw Pistons i pokazując, że będą liczyć się w walce o najwyższe cele. W nieco gorszych nastrojach są zawodnicy FC Olimpik, którzy ulegli drugiej drużynie OldBoys Derby, choć do ostatnich sekund walczyli o korzystny wynik. Tym razem przed ukraińską ekipą stoi znacznie trudniejsze zadanie – jak pokazała pierwsza kolejka, Santiago Remberteu od samego początku celuje w drugie mistrzostwo z rzędu. Styl gry gospodarzy przyciąga uwagę, a niezawodne ofensywne duo Syrnyk & Wójtowicz prezentuje znakomitą formę, co czyni Santiago faworytem niedzielnej potyczki. FC Olimpik będzie musiał postawić twarde warunki i spróbować zatrzymać rozpędzoną maszynę, jeśli marzy o punkcie lub punktach w tym meczu.
BS ZADYMIARZE – HEAVYWEIGHT HEROES
Obie drużyny przystępują do rywalizacji w drugiej kolejce po porażce, a celem na niedzielę jest oczywiście poprawa swojego dorobku punktowego. Minimalna porażka Heavyweight Heroes może dawać nadzieję na lepszy wynik – ich gra wobec minimalnie lepszego rywala wyglądała naprawdę dobrze, a decydowały jedynie drobne detale i koncentracja do samego końca. Z kolei Zadymiarze będą musieli dokładnie przeanalizować swoje pierwsze spotkanie, jeśli liczą na pozytywny wynik. W tej drużynie na razie wyróżniają się dwaj liderzy: bramkarz i autor dwóch asyst Kuba Szymborski oraz skuteczny strzelec Kuba Pawelec. To oni mogą wziąć grę na siebie i znacząco pomóc zespołowi. Trzeba jednak pamiętać, że w formule 6 na 6 nie da się wygrać meczu w pojedynkę. Sukces wymaga zgrania, wzajemnego zrozumienia i konsekwencji całej drużyny. Na szczęście sezon dopiero się rozpoczął i przed obiema ekipami jeszcze wiele okazji, aby pokazać pełnię swojego potencjału.
KANARKI - WARSAW PISTONS
Kanarki rozpoczęły sezon znakomicie, pewnie pokonując Elekcyjną, i teraz przed nimi kolejne wyzwanie – starcie z Warsaw Pistons, drużyną, która od lat bywa w strefie spadkowej i ma na swoim koncie wiele trudnych sezonów. Po spektakularnej końcówce Ligi Letniej spodziewaliśmy się po ekipie Rafała Antoniaka rywalizacji z najlepszymi zespołami na tym poziomie. Tymczasem w pierwszej kolejce dostaliśmy przypomnienie, że Pistons często zawodzą w decydujących momentach – mimo dobrej pierwszej połowy, skończyło się wysoką porażką. Prosta dedukcja wskazuje gospodarzy jako faworytów niedzielnego starcia, jednak nie można całkowicie przekreślać gości. Warsaw Pistons będą musieli obudzić w sobie choć część swojego potencjału, jeśli chcą zagrozić Kanarkom i wywieźć z tego meczu korzystny rezultat.
MILKEEN FC – ELEKCYJNA FC
Do drugiej kolejki w zupełnie różnych nastrojach przystępują Milkeen FC i Elekcyjna FC. Gospodarze po zażartej walce w inauguracyjnym meczu wywalczyli 3 punkty przeciwko Heavyweight Heroes, czym dopełnili wymarzonego debiutu i pokazali, że mają ambicje liczyć się w tym sezonie od samego początku. Goście natomiast muszą szybko otrząsnąć się po pierwszej kolejce, jeśli nie chcą po dwóch seriach gier wciąż pozostawać bez punktów. Ich gra pozostawia sporo do życzenia, ale wraz z rozwojem sezonu powinna nabierać kształtu, a drużyna zyskać pewność siebie. Na minimalnego faworyta tego starcia wyrasta ekipa Michała Wolfa, po której spodziewamy się zwycięstwa. Jednak Elekcyjna z pewnością postawi twarde warunki, a kibice mogą liczyć na dynamiczny, emocjonujący i pełen zwrotów akcji mecz.
BRD YOUNG WARRIORS – OLDBOYS DERBY II
„Młodzi Wojownicy” kontra „Starzy Chłopcy” – zapowiada się na prawdziwe derby (i nie, nie chodzi o osiedle na Białołęce, z którego wywodzi się ekipa gości). Obie drużyny przystępują do rywalizacji w dobrych nastrojach po pierwszej kolejce, co oznacza, że po drugim meczu ktoś z pewnością nie będzie już tak zadowolony. Okazałe zwycięstwo stawia BRD Young Warriors w nieco lepszym świetle przed tym spotkaniem, ale nie można lekceważyć OldBoys Derby II. Starsi zawodnicy udowodnili w pierwszej kolejce, że mimo wieku potrafią pokonać solidnego, młodszego przeciwnika – i niczym dobre wino, zyskują na wartości z upływem czasu. Zapowiada się więc emocjonujący pojedynek, w którym doświadczenie odegra główną rolę. Czyje okaże się bardziej wartościowe - przekonamy się w niedzielę.
| 15 LIGA |
KP SYRENKA –YUG.BUD
Wydaje się, że tym razem trafiliśmy w „dziesiątkę” z doborem drużyn do ostatniego poziomu rozgrywkowego. O ile w poprzedniej edycji już po pierwszej kolejce można było wytypować mniej więcej skład podium, o tyle teraz walka o awans zapowiada się na naprawdę wyrównaną. W poprzednich zapowiedziach z przymrużeniem oka stwierdziliśmy, że YUG.BUD będzie specem od murowania bramki i jak się okazało,trafiliśmy w samo sedno – nominalni goście w swoim debiucie nie stracili ani jednej gola, do tego sami dwukrotnie pokonali NieDzielnych i zainkasowali premierowe 3 pkt. Trudno będzie powtórzyć ten wyczyn, ale sama idea nie jest zła – skupić się na defensywie, a z przodu prędzej czy później zawsze coś wpadnie. W gorszych humorach kończyli natomiast swój mecz gracze Syrenki. Musieli oni uznać wyższość Oldboys Derby III i tym samym wciąż czekają na swoje pierwsze zwycięstwo w Lidze Fanów. Mur YUG.BUD-u będzie chciał skruszyć przede wszystkim Maksymilian Pająk – to właśnie ten zawodnik zdobył wszystkie cztery bramki w starciu z Oldbojami i tym samym wyrasta na lidera Syrenki. Wierzymy w to, że gospodarze przełamią się jeszcze w tej rudzie, ale czy już w najbliższym meczu, o tym przekonamy się wkrótce.
POGROMCY POPRZECZEK – RCD LOS ROGALOS
Pogromcy mogą być zadowoleni po swoim pierwszym meczu. Udało się urwać punkt faworyzowanemu Interowi, choć przez większość meczu niewiele na to wskazywało. Rywale do przerwy prowadzili 1:4, na 10 minut przed końcem było 1:5, a team Mateusza Niewiadomego zdołał doprowadzić do remisu i nawet miał szansę na zwycięstwo! Faktem jest, że Inter był długimi momentami zespołem o wiele lepszym, ale Pogromcom udało się wykorzystać rozprężenie oponenta w końcówce. Niestety dla nich, nawet dobra inauguracja nie oznacza, że cały sezon będzie równie owocny. Tu o każdy punkt, każde zwycięstwo trzeba będzie mocno powalczyć, nawet jeżeli wydaje się, że rywal jest jak najbardziej do ogrania. Właśnie takim przeciwnikiem wydają się Rogale, który zaliczyli mocny falstart. Byliśmy przekonani, że demony z poprzedniego sezonu już nie powrócą, tymczasem mogliśmy odnieść wrażenie swoistego deja vu, bowiem porażka z Green Teamem była naprawdę wysoka i dość zaskakująca. Czy to oznacza, że Pogromcy mogą dopisać sobie 3 pkt z automatu? W żadnym wypadku, bowiem jedna jaskółka wiosny nie czyni, a jesteśmy niemal pewni, że taki rezultat jak z Green Teamem w tym spotkaniu się nie powtórzy.
OLDBOYS DERBY III – NIEDZIELNI
W kolejnym meczu naprzeciw siebie staną drużyny, które znają się na wylot i których ścieżki niejednokrotnie przecinały się na boiskach Ligi Fanów. Gospodarze zaczęli sezon od zwycięstwa i co warto podkreślić, spory udział w tym zwycięstwie miały nowe nabytki Oldbojów. Wygląda więc na to, że letnie okienko transferowe już można uznać za udane, a pewnie wraz z upływem czasu, nowi zawodnicy i zawodniczka będą mieli coraz większy wpływ na grę zespołu. NieDzielni natomiast musieli uznać wyższość YUG.BUD-u, ale nie był to mecz w którym rywal całkowicie dominował nad zespołem gości. Co prawda NieDzielnym nie udało się ani razu pokonać bramkarza przeciwnika, więc stwierdzenie, że nie był to mecz do jednej bramki byłby dość niefortunny, natomiast przy nieco lepszej skuteczności ta rywalizacja mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej. Dla NieDzielnych ważne jest, by jak najszybciej się przełamać i zdobyć premierowe punkty. I tu, patrząc historycznie, goście mają na to spore szanse. Oldboje rywalizując z NieDzielnymi, czy to „jedynką” czy swego czasu „dwójką”, wygrali tylko raz, na siedem spotkań, przy czym przełamanie nastąpiła właśnie wiosną tego roku. Czy zatem będzie to moment zwrotny i teraz pora na dominację teamu z Osiedla Derby w tej rywalizacji? Przekonamy się niebawem, a nasz typ wędruje właśnie w stronę Oldboys Derby III.
SZEREG HOMOGENIZOWANY – GREEN TEAM
Ależ start zaliczyły oba zespoły w tym sezonie! Szereg zgodnie z przewidywaniami pokonał Wombaty, choć na pewno nie był to wygodny rywal dla ferajny Artura Moczulskiego. Co więcej, to Wombaty prowadziły po pierwszej połowie i Szereg musiał odrabiać straty, co finalnie udało się z nawiązką. Niemniej jednak gospodarze pozostawili po sobie dobre wrażenie i wygląda na to, że jesienią znów Szereg Homogenizowny będzie prezentował się lepiej niż chociażby wiosną tego roku.Dużo lepszy ogląd sytuacji będziemy mieli po rywalizacji z Green Teamem, także odnośnie Zielonych. Ci to dopiero mieli wejście w ligę, na dzień dobry pokonując RCD Los Rogalos aż 0:16, tym samym zaliczając najwyższą wygraną w swojej historii. Raczej trudno ferować wyroki już po pierwszej kolejce, ale patrząc po przebiegu ostatniej serii gier to może być sezon, w którym Green Team realnie staje przed szansą na zajęcie podium. Przy czym nadal wiele pozostaje w rękach „Zielonych” i tego czy utrzymają wysoką, równą formę przez cały sezon. Tym samym starcie Szeregu z Green Teamem jawi nam się jako najciekawsza potyczka w 2 kolejce, bo naprzeciw siebie staną zespoły, które w tej edycji mogą sporo namieszać w ligowej stawce. Jeżeli goście pojawią się w swoim najmocniejszym zestawieniu, to naszym zdaniem będą faworytem spotkania.
INTER – FC WOMBATY
Po pierwszej kolejce smakiem musiał obejść się Inter. Wydawało się że gospodarze mają w zupełności pod kontrolą mecz z Pogromcami Poprzeczek, tymczasem w 10 minut roztrwonili czterobramkową przewagę i ostatecznie musieli zadowolić się zaledwie jednym punkcikiem. Przy czym należy oddać, że piłkarsko Inter był po prostu zespołem lepszym i gdyby nie słabsza skuteczność pod bramką rywala, to wynik byłby znacznie korzystniejszy na rzecz gospodarzy. Z tego meczu zapadła nam w pamięci współpraca duetu Pawlo Danko - Roman Kulbashny. Panowie świetnie uzupełniali się na boisku i sprawili nie lada problem defensywie Pogromców i równie trudne zadanie czeka teraz obronę Wombatów. Defensorzy muszą przygotować się na mocną, fizyczną walkę i wiele pojedynków jeden na jeden. Goście z kolei musieli uznać wyższość Szeregu Homogenizowanego, bo choć wygrywali po pierwszej części, to jednak druga należała już do przeciwnika. W pierwszej kolejce lepsze wrażenie zrobił na nas Inter i to właśnie tę drużynę widzimy w roli faworyta w tym spotkaniu, a kolejna strata punktów byłaby sporym zaskoczeniem. Goście na pewno nie wywieszą białej flagi, ale punktów będą musieli szukać w innych meczach.






