reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2024-11-10 14:30

5

:

7

5 : 7

( 3 : 4 )
Wynik do przerwy
Poziom: 3 Liga
Kolejka 7 , 2024-11-10 14:30

Raport - Kolejka 7, 2024-11-10 14:30

Wiele łączy ekipy Deluxe Barbershop oraz Graczy Gorszego Sortu. Nie da się ukryć, że jedni i drudzy mają ogromny potencjał, natomiast wszystko zależy od tego, jakim składem dysponują. Jeśli dobrym, to na poziomie 3 ligi mogą pokonać każdego, co udowodnili już nie raz. W niedzielę po obydwu stronach na pewno zabrakło kilku ważnych graczy, ale i tak obejrzeliśmy niezłe, trzymające w napięciu do samego końca spotkanie. Zaczęło się od szybkiego gola Saida Aliyeva, lecz przeciwnik błyskawicznie odpowiedział i właśnie w tym rytmie toczyła się pierwsza połowa. Przez dłuższą część czasu, to GGS gonił przeciwnika, ale przy stanie 2:2 to on zdobył gola, ale radość z prowadzenia trwała krótko, bo lada moment samobója zaliczył Maciek Chojnacki. Ostatecznie premierowa odsłona zakończyła się minimalnym prowadzenie podopiecznych Adriana Kanigowskiego, aczkolwiek Barberzy mieli idealne okoliczności, by na przerwę zejść z remisem, lecz Raul Mammadov nie zmieścił piłki w pustej bramce. Druga połowa była równie zacięta co pierwsza. Zaczęło się od błędu golkipera GGSu, Norberta Skórskiego, który wykorzystał Said Aliyev. Błyskawicznie odpowiedział z rzutu wolnego Kostiantyn Didenko, a potem prowadzący mieli jeszcze dwie doskonałe okazje, by podwyższyć stan posiadania, lecz kapitalnie bronił Cavid Atakishiyev. Niewykorzystane sytuacje zemściły się, bo za chwilę doświadczyliśmy zmiany wyniku na 5:5, lecz dwa ostatnie ciosy wyprowadzili goście, a konkretnie dobrze rozumiejący się duet Kostiantyn Didenko & Mateusz Grabowski. Barberzy nie mieli już sił, by odpowiedzieć i mimo, iż byli równorzędnym przeciwnikiem, to musieli pogodzić się z porażką. Gdyby skończyło się remisem, to pewnie nikomu krzywda by się nie stała. Jeśli chodzi o GGS, to abstrahując od wyniku, lekki cień na ich sukces położyło zachowanie wspomnianego Mateusza Grabowskiego, który wielokrotnie hasłami w stylu „wyjmuj” i temu podobnym, chciał chyba komuś coś udowodnić. Radzimy, by zajął się grą w piłkę, co zresztą nieźle mu wychodzi, bo następnym razem tego typu odzywek nie pozostawimy bez reakcji.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2024-11-10 14:30
Boisko Arena Grenady

Reklama