reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2024-10-20 21:00

6

:

4

6 : 4

( 4 : 2 )
Wynik do przerwy
Stadion: Arena AWF
Poziom: 6 Liga
Kolejka 5 , 2024-10-20 21:00

Raport - Kolejka 5, 2024-10-20 21:00

W zapowiedziach pisaliśmy, że w przypadku tego meczu sporo zależy od tego, czy Igorowi Patkowskiemu uda się zmobilizować najlepszy skład na ten mecz. W skrócie mówiąc – nie udało się. Goście stawili się na placu z zaledwie jedną zmianą, co wobec szerokiej ławki rezerw Virtualnego Ń nie wróżyło spektakularnych sukcesów i ostatecznie było jednym z powodów porażki Inferno. Trzeba chłopakom przyznać, że dzielnie walczyli przez niemal cały mecz, ale polegli w końcówce, w której wyraźnie zabrakło sił. W pierwszej połowie to gospodarze dyktowali warunki – w 4 minucie wynik otworzył Szymon Kolasa, a niemal akcję później było już 2:0 po golu Michała Płotnickiego. W 10 minucie Inferno wróciło do gry po golu Jeremiego Szymańskiego, ale potem znów zabrakło koncentracji i momentalnie zrobiło się 4:1 po golach Bartosza Kacy i Jakuba Majewskiego. Jeszcze przed przerwą goście zmniejszyli przewagę Virtualnego Ń do dwóch oczek, a absolutnie kapitalnym podaniem popisał się Jeremi Szymański, który cierpliwie i sprytnie oszukał defensywę gospodarzy i wyłożył piłkę Arturowi Ciothowi, który nie dał szans golkiperowi przeciwnika. Warto tu również wspomnieć o niezłej formie bramkarza Inferno, czyli Jakuba Lapsa, który miał tego dnia sporo pracy, ale radził sobie całkiem nieźle, szczególnie w drugiej połowie i gdyby nie jego interwencje, to możliwe, że mecz zamknąłby się już w pierwszej części spotkania. A tak Inferno powoli odzyskiwało pewność siebie i zaowocowało to doprowadzeniem do remisu. W 33 minucie na 4:3 trafił Artur Cioth, a w 37 minucie wyrównanie wyszarpał Dawid Polucha. Goście poczuli, że zwycięstwo jest w zasięgu i mocno przycisnęli w ataku, ale kiedy w 43 minucie Michał Płotnicki posłał strzał przez całe boisko i przelobował bramkarza, morale w ekipie Inferno wyraźnie spadło. Minutę później było już  6:4 po kolejnym golu Michała Płotnickiego i było to trafienie, które zamknęło mecz, bo gościom zwyczajnie zabrakło sił i to ekipa Marka Giełczewskiego mogła cieszyć się ze zwycięstwa. 

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2024-10-20 21:00
Boisko Arena AWF

Reklama