reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2024-09-22 17:00

1

:

1

1 : 1

( 1 : 1 )
Wynik do przerwy
Poziom: 6 Liga
Kolejka 1 , 2024-09-22 17:00

Raport - Kolejka 1, 2024-09-22 17:00

Popalone Styki do samego końca biły się z myślami, czy przystąpić do rozgrywek w nowym sezonie. Ostatecznie chłopakom udało się zebrać, co ocenialiśmy pozytywnie, bo to charakterna drużyna, która nie ma może w składzie wielkich nazwisk, ale potrafi grać kompaktowo i wybijać przeciwnika z uderzenia. Trudno było sobie jednak wyobrazić, że te czynniki mogą wystarczyć na After Wolę. Zespół opromieniony srebrem w Lidze Letniej, chociaż akurat w niedzielę brakowało jednego z głównych architektów tego sukcesu, czyli Patryka Abbassiego. Mimo wszystko skład na papierze tej ekipy wydawał się wystarczający, by odnieść tutaj dość spokojne zwycięstwo. Sam mecz przebiegał tak, jak można sobie wyobrazić. Faworyci mieli przewagę, kreowali okazje, ale brakowało im skuteczności. Styki atakowały rzadziej, a na domiar złego kontuzji nabawił się Filip Targowski. No i gdy w końcu Daniel Guba otworzył wynik z perspektywy After Woli, myśleliśmy, że to początek końca Styków. Inne zdanie w tym temacie miał Kornel Popow. Wiemy, że ten zawodnik potrafi uderzyć z dystansu i właśnie po jednym z takich strzałów, ustalił wynik do przerwy na 1:1. Druga połowa niewiele różniła się od pierwszej. Z tą różnicą, że więcej niż akcji podbramkowych, było krzyków, słownych utarczek i ogólnie w powietrzu dało się wyczuć, że atmosfera jest gęsta. After Wola atakowała, ale albo nie potrafiła złamać defensywy rywali, albo wciąż szwankował celownik. Choćby u Adriana Giski, któremu nie wolno odmówić chęci i ambicji, tylko co z tego, skoro nic nie chciało mu wpaść. Popaleni byli więc coraz bliżej sukcesu, a w 49 minucie uśmiechnęło się do nich szczęście, gdy w poprzeczkę ich bramki trafił Hubert Cichocki. Za chwilę wybrzmiał ostatni gwizdek i Styki mogły sobie pogratulować dobrze wykonanej roboty. To był taki zespół, jaki znamy i oby tylko kontuzja kostki Kamila Paszka nie okazała się poważna, bo to ważne ogniwo tej drużyny. Gracze z Woli mogą z kolei mówić o sporym niedosycie, ale to dopiero początek sezonu, dlatego nie ma co tego remisu rozpamiętywać, tylko trzeba już spoglądać w przód.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2024-09-22 17:00
Boisko Arena Grenady

Reklama