reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2024-08-18 22:00

11

:

6

11 : 6

( 6 : 2 )
Wynik do przerwy
Stadion: Arena AWF
Poziom: 3 Liga
Kolejka 6 , 2024-08-18 22:00

Raport - Kolejka 6, 2024-08-18 22:00

Zawodnicy Inferno Team przystępowali do rywalizacji z FC Astana ze świadomością, że swój mecz przegrali Oldboys Derby. To było duże zaskoczenie i równocześnie ogromna szansa dla ekipy Igora Patkowskiego, by zluzować Oldboysów na pierwszym miejscu w tabeli i zameldować się na pole position w wyścigu o tytuł. Ale trzeba było wykonać jeszcze jedno zadanie, czyli pokonać FC Astanę. Spotkanie zapowiadało się na bardzo równe, ale boisko zweryfikowało tę tezę, bo to gracze Inferno byli zdecydowanie lepsi. Zaczęli zresztą od mocnego uderzenia, bo praktycznie w pierwszej swojej ofensywnej akcji objęli prowadzenie. Rywale odpowiedzieli trafieniem Rusłana Zhangazinova, ale potem w znakomitej większości przypadków, nie byli w stanie odpowiadać na fajne, szybkie i przemyślane ataki oponentów. Ze stanu 1:1 zrobiło się 3:1, potem Astana zmieniła wynik na 3:2, jednak w późniejszej fazie spotkania ani razu nie zdołała dojść swojego przeciwnika tak blisko. Zresztą już do przerwy wynik bardzo urósł na korzyść nominalnych gospodarzy, którzy prowadzili 6:2 i nie wyglądali na drużynę, która może takie prowadzenie wypuścić. Oponenci nie zamierzali jednak odpuszczać. Na starcie drugiej połowie zanotowali dwa gole z rzędu i mieli chrapkę na kolejne. Wtedy jednak przytrafił im się błąd w rozegraniu, który wykorzystał Michał Gutowski i był to gwóźdź do trumny zawodników z Kazachstanu. Od tej chwili na boisku była już tylko jedna ekipa, która odjechała z wynikiem, prowadziła nawet 10:4, ale ponieważ troszkę zlekceważyła końcówkę meczu, to wygrała „tylko” 11:6. Tutaj różnica bramkowa nie była jednak istotna. Liczyły się punkty, bo dały one fotel lidera na kolejkę przed końcem. I trzeba przyznać, że Inferno zasłużyło, by znaleźć się w tym miejscu, bo z dużą przyjemnością ogląda się spotkania z jej udziałem. Każdy wie co ma robić, nikt nie krzyczy, nie ma niepotrzebnych nerwów i można mówić o naprawdę dobrze naoliwionej maszynie, która prze do przodu. Przecież Astana to nie jest przypadkowa drużyna, a jednak miała tutaj bardzo niewiele do powiedzenia. Ale według nas już w niedzielę przegrani będą mogli powiedzieć, że polegli z przyszłym mistrzem 3.ligi. Bo nie wyobrażamy sobie, by przedstawiciele Inferno Team mogli wypuścić zaistniałe okoliczności z rąk.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2024-08-18 22:00
Boisko Arena AWF

Reklama