Raport - Kolejka 12, 2024-04-21 17:00
Gdy przed meczem podeszliśmy do kapitana Piwo Po Meczu Piotrka Zakrzewskiego i spytaliśmy go, czy dziś spokojnie ogrywają Brazylijczyków, powiedział że może być ciężko. Na pewno zdawał sobie sprawę z tego, iż faworytem są rywale, którzy do tego momentu byli niepokonani i prowadzili w tabeli. Co więcej – Piwosze w ostatnich kolejkach jakoś niespecjalnie nas zachwycali i mimo wszystko pewną przewagę dawaliśmy ich oponentom. Ci co prawda nie mogli skorzystać ze swojego podstawowego bramkarza Bruno Martinsa, ale i tak pewnie mało kto postawiłby tutaj na ich rywali. Jednak od samego początku spotkania pojęcie faworyta przestało istnieć. Oglądaliśmy równy mecz, gdzie najpierw delikatna inicjatywa była po stronie Piwoszy, potem lepiej prezentowali się gracze Furduncio, ale brakowało sytuacji 100% i po 25 minutach goli nie zobaczyliśmy. Wydawało się więc, że ekipa która zdobędzie premierowe trafienie, będzie znacznie bliżej sukcesu. I gdy polska krew w brazylijskiej sambie, czyli Piotrek Marciniak, przytomnie wykorzystał podanie z rzutu rożnego Abbeya, myśleliśmy, że to początek końca Piwoszy. Ale nominalni gospodarze odwdzięczyli się niemal tym samym i również po rzucie rożnym do remisu doprowadził Michał Daniluk. W dalszej części spotkania przewaga optyczna była po stronie Canarinhos, lecz to Piwo Po Meczu zadało decydujący cios. Maciek Szcześniak wrzucił piłkę z autu, tam kapitalnie nabiegł na nią Michał Świercz i z główki pokonał golkipera rywali. Do końca meczu było jeszcze trochę czasu, lecz Canarinhos bili głową w mur. Nie wolno jednak nie docenić szczelnej i kompaktowo grającej defensywy Piwoszy, którzy zmuszali rywali do strzałów z daleka, a te były wyjątkowo nieudane. Pod sam koniec wygrywający celebrowali każde wybicie piłki, ale w tym przypadku „cel uświęcał środki” i po heroicznej walce, podopieczni Piotrka Zakrzewskiego pokonali Furduncio Brasil II 2:1! Co prawda Brazylijczycy mieli po meczu trochę pretensji, że przeciwnicy nie chcieli grać w piłkę w finałowych fragmentach, ale nie oszukujmy się – to normalne, że gdy prowadzisz, robisz wszystko, by wykonać zadanie. Być może takie gadanie miało na celu umniejszyć sukces Piwoszy, ale w naszej ocenie oni zasłużyli, by to spotkanie wygrać. I tak jak czasami różnie ocenialiśmy ich grę, tak tutaj pokazali, że w starciu z trudnym rywalem potrafią się zmobilizować i zagrać na naprawdę fajnym poziomie. Brawo!
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2024-04-21 17:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena Grenady |






