Raport - Kolejka 11, 2024-04-14 17:00
Zespół Lisy bez Polisy po raz drugi z rzędu zagościł na Arenie Grenady. Pierwsze podejście było nieudane, bo skończyło się porażką z Warsaw Wilanów, ale już wtedy pisaliśmy, że niedługo kiepska passa tej ekipy musi się skończyć, bo kolejnym przeciwnikiem byli AFC Niezamocni. Obóz Dawida Brzoskowskiego okupuje ostatnie miejsce w tabeli i nie zapowiadało się, że może sprawić Lisom większe problemy. Natomiast na pewno nie spodziewaliśmy się spotkania do jednej bramki. Co by nie mówić o outsiderze 12.ligi, to chociaż wyniki są średnie, to tutaj każdy mecz traktowany jest jako oddzielna historia i szansa na poprawienie dorobku punktowego. No i w niedzielę wcale nie było tak daleko, by coś dorzucić do koszyczka. Inna sprawa, że gdyby sędzia był formalistą, to już po pierwszej połowie byłoby po wszystkim, bo przy stanie 1:0 dla Lisów Arkadiusz Okurowski powinien opuścić pole gry, po tym jak zagrał piłkę ręką zmierzającą do siatki. Arbiter wykazał się jednak zrozumieniem, nie chciał zabijać meczu tak wcześnie i pokazał tylko żółtko, jednocześnie wskazując na punkt karny. I co ciekawe – będący awaryjnym bramkarzem Niezamocnych Adrian Dmowski obronił strzał Damiana Borkowskiego! Tym samym zrehabilitował się za jedyne trafienie z tej połowy, gdy niepotrzebnie dotknął piłkę rzuconą z autu przez przeciwnika i ta wpadła do bramki. Wynik 1:0 pozostał końcowym w premierowej odsłonie i dawał pewne nadzieje, na ciekawą finałową część spotkania. Zwłaszcza, że outsiderzy nie składali broni. Po trafieniu swojego kapitana Dawida Brzoskowskiego doprowadzili nawet do wyrównania, ale jak się później okazało – był to pierwszy i jednocześnie ostatni raz, gdy cieszyli się z bramki. Rywale mieli więcej argumentów z przodu, szybko doprowadzili do stanu 2:1, a potem mieli kolejnego karnego, lecz i w tym przypadku Adrian Dmowski okazał się lepszy – tym razem od Kacpra Bednarczyka. To oszukiwanie przeznaczenia nie mogło jednak trwać wiecznie. Lisy wreszcie doczekały się dwubramkowej przewagi i od tej chwili wszystko stało się dla nich prostsze. W końcówce podwyższyli jeszcze stan posiadania i wygrali mecz w stosunku 4:1. Zasłużenie, natomiast jak na boiskowe realia, być może Niezamocni zasłużyli na trochę niższą porażkę. Ogólnie nie był to ich zły mecz, jednak brakowało mocy w ofensywie. Rywale mieli w tej kwestii dużo więcej argumentów i chociaż trochę się męczyli, to najważniejsze, że misja zakończyła się sukcesem.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2024-04-14 17:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena Grenady |






