Raport - Kolejka 7, 2023-11-12 13:00
Gdybyśmy wśród wszystkich meczów 7.kolejki, mieli wskazać ten, któremu najbliżej do miana piłkarskiego rollercoastera, to według nas starcie After Woli z Bad Boys byłoby w tej kwestii mocnym kandydatem. Zobaczyliśmy bowiem niezwykle otwarte widowisko, gdzie padło aż 14 goli, a mogło ich być jeszcze więcej. Źli Chłopcy do tego spotkania przystępowali osłabieni – nie było Damiana Borowskiego oraz Bartka Podobasa i zastanawialiśmy się, czy to nie będą zbyt duże straty, by powalczyć tutaj o dobry wynik. Rywale też mieli swoje problemy, brakowało choćby Patryka Abbassiego, natomiast kilku innych graczy wydawało się lekko wczorajszych ;) Sami zresztą tego nie ukrywali, ale gdy wybrzmiał pierwszy gwizdek to wszystko przestało mieć znaczenie. I tak jak pisaliśmy - od samego startu widowisko było otwarte, z kategorii „cios za cios”, bo gdy jedni strzelali, to drudzy natychmiast odpowiadali. W obozie Bad Boys dobrą pracę wykonywał Maciek Pyrka, a akcje skutecznie finalizował Michał Podobas. To pozwalało gościom trzykrotnie wychodzić w pierwszej połowie na prowadzenie, ale rywal nie odpuszczał, a przy stanie 3:3 pięknym golem popisał się Kacper Włodarczyk. Bad Boys zdołał jednak wyrównać jeszcze przed przerwą, a początek drugiej połowy to dość niespodziewany obrót sprawy. Myśleliśmy, że zmęczenie w obozie Złych Chłopców da o sobie wreszcie znać, tymczasem to oni byli stroną aktywniejszą, dzięki czemu udało im się wyrobić sobie dwubramkową przewagę. After Wola grała beztrosko w obronie, co musiało się tak skończyć. Wiedzieliśmy jednak, że Paweł Fronczak i spółka tak tego nie zostawią. Że wreszcie zaczną grać na miarę swoich możliwości i faktycznie ten moment przyszedł. Mimo wielu świetnych obron bramkarza Bad Boys Huberta Karolaka, miejscowi ze stanu 4:6 zrobili 6:6, a gdy na kilka minut przed końcem umieścili piłkę w siatce po raz siódmy, to wówczas mieliśmy niemal pewność, że już tego nie wypuszczą. Tym bardziej, że w obozie przeciwników zaczęły się delikatne nerwy, bo niektóre ze straconych bramek przyszły rywalom zdecydowanie za łatwo. Należało jednak szybko o tym zapomnieć, bo czas uciekał, a do odrobienia był tylko jeden gol. I jak na ligowych weteranów przystało, Bad Boys byli w stanie wykreować okazję, która dała im punkt! Strzelcem gola był Krzysiek Krzewiński i to trafienie doprowadziło do furii w obozie After Woli. Ten zespół wszystko to, co wypracował sobie z przodu, w banalny sposób oddawał w defensywie. Dlatego remis 7:7, jakim się tutaj skończyło, jest sprawiedliwy. Nominalni gospodarze nie zasłużyli na więcej, bo pojęcie obrony praktycznie u nich nie funkcjonowało. Z kolei Bad Boys nie zasłużyli na mniej, bo jak na tak duże osłabienia, zagrali w sposób mądry i wyrachowany. Z przebiegu spotkania wynik jest więc zasłużony.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2023-11-12 13:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena Grenady |






