reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2023-10-08 12:00

10

:

4

10 : 4

( 1 : 3 )
Wynik do przerwy
Poziom: 9 Liga
Kolejka 3 , 2023-10-08 12:00

Raport - Kolejka 3, 2023-10-08 12:00

ADP Wolska Ferajna wróciła w 3.kolejce do domu. Dwa pierwsze spotkania ekipa Kamila Jagiełło rozegrała na AWFie i przywiozła stamtąd 4 punkty na 6 możliwych. Teraz, w niemal domowym starciu z Elitarnymi Gocław była minimalnym faworytem i zamierzała przedłużyć swoją serię meczów bez porażki. Czy Elitarnych stać było na to, by im zagrozić? Biorąc pod uwagę aspekt czysto piłkarski, to tutaj przewaga było po stronie ADP. To jednak żadne zaskoczenie, biorąc pod uwagę chociażby różnicę wieku, gdzie po stronie Elitarnych mamy dużo doświadczonych graczy, a po drugiej stronie boiska młodych, wybieganych chłopaków. Ale długimi fragmentami tej różnicy wcale nie było widać. Początek należał co prawda do Wolskiej Ferajny, która objęła prowadzenie, ale Elitarni już wtedy potrafili groźnie się odgryzać i było jasne, że są w stanie pokrzyżować szyki oponentom. Tym bardziej, że zapał rywali zaczął gasnąć. Nominalni gospodarze zgubili swój rytm, co skutecznie wykorzystali przeciwnicy, najpierw doprowadzając do wyrównania, a potem zdobywając kolejne gole. Po 25 minutach gry mieliśmy 3:1 dla przybyszów z Gocławia, a gdy na samym starcie finałowej odsłony zrobiło się 4:1, to zaczęliśmy się zastanawiać, czy aby przypadkiem nie jesteśmy świadkami premierowej porażki ADP w sezonie. Jednak w piłce 6-osobowej sytuacja potrafi zmienić się diametralnie w każdej chwili. Tak było również w tym przypadku. Faworyci wreszcie zaczęli grać tak, jak powinni od samego początku, zaczęli naciskać na swoich rywali i błyskawicznie przyszły tego efekty. Dosłownie w 3-4 minuty gracze ADP zainkasowali cztery trafienia z rzędu i z prowadzenia Elitarnych nic nie zostało. Bracia Głęboccy i spółka byli w szoku, trudno im było zrozumieć co się stało, a na domiar złego nie wykorzystali 100% okazji na 5:5, gdy po podaniu Dariusza Gutkowskiego do pustej bramki nie trafił Yuriy Trush. To się zemściło, bo lada moment zrobiło się 6:4, a reszta to już historia. Wolska Ferajna zaczęła regularnie pokonywać Grzegorza Bednorza (zmienił w trakcie drugiej połowy Marcina Głębockiego) a końcowy wynik to 10:4. I chyba nikogo nie zdziwimy stwierdzeniem, że takiego finału się tutaj nie spodziewaliśmy – zwłaszcza, gdybyśmy mieli go przewidzieć na początku drugiej połowy. Brawa dla triumfatorów, że potrafili wziąć się w garść. Jeszcze kilka miesięcy temu taki mecz pewnie by przegrali, szukając wokół siebie winnych. Ale tutaj było inaczej, a dobrym przykładem tego była postawa Mateusza Nejmana. Często pierwszego, który dał się ponosić emocjom, jednak tutaj „Nejmi” był skoncentrowany na grze, co przełożyło się na kolejny tytuł MVP od kapitana rywali. I to się ceni. Co zaś tyczy się Elitarnych, to kolokwialnie mówiąc „zabiły” ich bramki, jakie stracili przy stanie 4:1. Nastąpiła pewna blokada, która trzymała ich praktycznie do końca spotkania, aczkolwiek z przebiegu meczu na tak wysoką porażkę na pewno nie zasłużyli. W kontekście punktów nie ma to jednak żadnego znaczenia.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2023-10-08 12:00
Boisko Arena Grenady

Reklama