reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2023-09-24 19:00

8

:

4

8 : 4

( 0 : 4 )
Wynik do przerwy
Poziom: 6 Liga
Kolejka 1 , 2023-09-24 19:00

Raport - Kolejka 1, 2023-09-24 19:00

Spotkanie After Wola kontra Kanonierzy zamykało zmagania pierwszej kolejki na Arenie Grenady. I chociaż temperatura była coraz niższa a chłód stawał się coraz bardziej odczuwalny, to na ten mecz długo patrzyło się z przyjemnością. Tym bardziej, że jego przebieg był bardzo zaskakujący. Zacznijmy od tego, że Kanonierzy mimo iż mieli dość szeroki skład, to nie dysponowali bramkarzem. W tę rolę musiał więc wcielić się kapitan zespołu Artur Baradziej-Szczęśniak. I to, co wyprawiał Artur między słupkami, było naprawdę NIE-SA-MO-WI-TE. To ile razy w tylko sobie znany sposób bronił strzały rywali stanowiło powód, dla którego wciąż mieliśmy otwartą buzię i przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Nawet przeciwnicy, po kolejnych zmarnowanych próbach doceniali formę golkipera Kanonierów. Inna sprawa, że Arturowi sprzyjało też szczęście, bo bywały sytuacje, gdzie z opresji ratowali go koledzy. Najważniejsze było jednak to, że widząc fenomenalną postawę swojego kapitana, pozostali zawodnicy również dostroili się poziomem. Mimo, że sytuacji mieli zdecydowanie mniej niż oponenci, to ilekroć przekraczali połowę przeciwnika, to niemal zawsze wracali z golem. Fantastyczne było z kolei trafienie na 3:0, gdzie piłka krążyła jak po sznurku. Za chwilę zrobiło się nawet 4:0 i wszystko wskazywało na to, że Kanonierzy zapiszą inaugurację na plus. I wtedy stało się coś najgorszego, co mogło się stać z ich perspektywy. Kompletnie bezsensowną czerwoną kartkę zobaczył Adam Domidowicz. Jego fatalne zachowanie było początkiem końca dobrej passy Kanonierów. Wszystko zaczęło się sypać, rywal zaczął gonić i przeczuwaliśmy, że ekipie Artura Baradzieja-Szczęśniaka nie uda się obronić wypracowanej zaliczki. After Wola podkręcała tempa, regularnie zmniejszała straty i gdy zrobiło się 4:4, nie było wątpliwości, że gracze Pawła Fronczaka pójdą po zwycięstwo. Tak też się stało – miejscowi dorzucili do swojego dorobku jeszcze cztery trafienia i mecz, w którym przegrywali do przerwy 0:4, wygrali 8:4. I pewnie nie obrażą się za stwierdzenie, że ten sukces przyszedł im z dużą pomocą przeciwnika. Dziś trudno wyrokować, jakby to się wszystko skończyło, gdyby Adam Domidowicz postanowił nie zmarnować wysiłku kolegów. Jego zachowanie było karygodne i obróciło w niwecz naprawdę fajną, skuteczną, a czasami szczęśliwą grę współpartnerów. A najbardziej żal Artura Baradzieja-Szczęśniaka, który bezsprzecznie kroczył po miano MVP meczu, a może nawet kolejki. I chociaż piszemy to wszystko z perspektywy czasu, nadal trudno nam zrozumieć co się tutaj wydarzyło…

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2023-09-24 19:00
Boisko Arena Grenady

Reklama