Raport - Kolejka 7, 2023-08-20 18:00
Przed tym meczem Kebavita była typowana do roli niekwestionowanego faworyta. W gruncie rzeczy patrząc na tabelę to team Buraka Cana po prostu musiał ten mecz wygrać, a mając w swoim składzie Azamata Qutpiddinova, Moatasema Aziza czy powracającego po okresie nieobecności Christiana Nnamani gospodarze powinni przejść to spotkanie spacerkiem. Boisko bardzo szybko zweryfikowało, że skazywanie Dream Teamu na porażkę było grubym nadużyciem. Właściwie od pierwszego gwizdka Kebavita była w natarciu i już w 4 minucie mogło być 1:0, ale Azamat Qutpiddinov nie wykorzystał stuprocentowej szansy. Gospodarze praktycznie zamknęli Dream Team na jego połowie, a golkiper gości Mikołaj Pietrzak co i rusz pokazywał, że na swoim fachu zna się jak mało kto. Kebavita grała swoim typowym schematem z głęboko wysuniętym bramkarzem, a wysoki pressing powodował, że Dream Team był w stanie atakować tylko z kontr. No i właśnie z takiej sytuacji padła pierwsza bramka i to dla gości – w 11 minucie Krzysztof Gołos wyłożył piłkę Krystianowi Kołodziejskiemu, a ten nie dał szans bramkarzowi rywali. Frustrujący brak skuteczności wśród napastników gospodarzy przełamał w 13 minucie Moatasem Aziz i choć Kebavicie nie brakowało okazji strzeleckich był to jedyny gol, jaki udało się drużynie Buraka Cana zdobyć w pierwszej połowie. Mieliśmy więc nieco zaskakujący remis 1:1, ale w drugiej połowie obraz meczu dość szybko uległ diametralnej zmianie. W 28 minucie Vladyslav Budz wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie, ale Dream Team błyskawicznie zripostował drugim trafieniem Krystiana Kołodziejskiego. Kolejny gol był punktem zwrotnym tego spotkania. Baris Kazkondu zdecydował się na indywidualną akcję, wyłożył piłkę Moatasemowi Azizowi, a ten spokojnie pokonał Mikołaja Pietrzaka. Po tym trafieniu Kebavita złapała wiatr w żagle i praktycznie zdominowała pozostałą część spotkania. Szczególnie aktywny był autor ostatniej bramki, który zakończył ten mecz z czterema trafieniami na koncie. Dream Team również stwarzał groźne akcje - Krystian Kołodziejski skompletował hat-tricka, a jedno trafienie dołożył Ihor Puzenko, ale było to zdecydowanie za mało do przełamania naporu gospodarzy. W ostatniej minucie Tomasz Mikołajczyk postawił kropkę nad i ustalając wynik meczu na 10:4. Choć nie bezproblemowo to Kebavita zdobyła ważne 3 punkty, a chłopaki z Dream Team Warsaw mają sporo materiału do analizy, bo widać ambicję i umiejętności, ale do ligowego topu jeszcze trochę brakuje.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2023-08-20 18:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






