Raport - Kolejka 17, 2023-05-28 13:00
To był mecz o wszystko, bezpośrednie starcie dwóch kandydatów do tytułu mistrzowskiego. Obie ekipy stawiły się w solidnych składach i spodziewaliśmy się ciekawego starcia, a dostaliśmy jedno z najbardziej emocjonujących i dramatycznych spotkań w dziejach Ligi Fanów. Niemalże jak u Hitchcocka mecz zaczął się od wybuchu bomby atomowej, a potem napięcie tylko rosło. W 4 minucie wynik otworzył niezawodny Igor Petlyak, a 8 minucie doszło do sytuacji, która mogła ustawić resztę spotkania. Po niedokładnym podaniu Patryk Kieszkowski ratował się wślizgiem, ale był już poza polem karnym i sędzia musiał ukarać go czerwoną kartką. Perspektywa gry bez jednego zawodnika przez dziesięć minut to na tym poziomie rozgrywkowym praktycznie wyrok, ale chłopaki z GGSu wykazali się nerwami ze stali, końską kondycją i niewzruszoną wolą walki. Wprawdzie bezpośredni rzut wolny Energia zamieniła na gola, ale był to jedyne trafienie, które ukraińskiej ekipie udało się wywalczyć w przewadze. Co więcej – gospodarze nie spuścili głów, sami również próbowali atakować i wyprowadzili kilka akcji, przy których Michał Sobieralski musiał ratować swój zespół przed utratą bramki. Najbliżej zdobycia gola Energia była w 17 minucie, czyli praktycznie pod koniec kary, ale strzał Oleksandra Yakubiaka obił jedynie poprzeczkę. Gdy tylko składy wyrównały się szala zwycięstwa momentalnie przechyliła się na stronę GGSu. Na boisko wszedł Mateusz Grabowski i dosłownie kilkanaście sekund potrzebował na wypracowanie akcji, po której Paweł Pająk strzelił gola kontaktowego. Nie minęła nawet minuta, a gospodarze dostali prezent w postaci rzutu karnego, który wykorzystał Łukasz Kulesza, a w 22 minucie krzyk radości podniósł się po trafieniu Łukasza Krówki. Na początku drugiej połowy Gracze Gorszego Sortu podwyższyli prowadzenie – w 27 minucie Mateusz Grabowski przejął niedokładne podanie i na spokojnie trafił do siatki, a po minucie dalekim wrzutem z autu podał do Jakuba Mydłowieckiego, który precyzyjnie strzelił głową i było 5:2. Wydawało się, że niespodzianek w tym meczu już nie będzie, ale Energia jest zespołem, który wychodził i z gorszych opresji. W 34 minucie Artur Petrov urwał się obrońcom i trafił przy słupku, a minutę później dostał podanie od Igora Petlyaka i nagle przewaga GGSu zmalała do zaledwie jednego oczka. Chwila braku koncentracji w bloku obronnym ekipy Adriana Kanigowskiego spowodowała, że mecz praktycznie rozpoczynał się od nowa, ale fortuna szykowała absolutnie szalony zwrot akcji. Niedokładne przyjęcie Michała Sobieralskiego skończyło się faulem i tym razem sędzia musiał ukarać czerwonym kartonikiem bramkarza Energii! Nie minęło dużo czasu, a Paweł Pająk urwał się na lewym skrzydle i trafił z ostrego kąta, a niemalże w następnej akcji przeciął niedokładne podanie i lobem nad bramkarzem umieścił piłkę w siatce. Przy stanie 7:4 GGS praktycznie kontrolował dalszy przebieg meczu. W 43 minucie Paweł zdobył swojego czwartego gola, Energia odpowiedziała trafieniem Aidyna Yessaly i kiedy sędzia odgwizdał koniec meczu Gracze Gorszego Sortu mogli otwierać szampana i cieszyć się ze zdobycia mistrzostwa 2 ligi!
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2023-05-28 13:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






