Raport - Kolejka 13, 2023-04-23 15:00
Konfrontacja Popalonych Styków z ADP Wolska Ferajna zapowiadała wielkie emocje jeszcze na długo przed pierwszym gwizdkiem. Wiedzieliśmy bowiem, że dość ekstrawaganckie zachowanie bramkarza Styków Krzyśka Grabowskiego w połączeniu z gorącym temperamentem niektórych zawodników ADP może stanowić mieszankę wybuchową. No i faktycznie - w tym spotkaniu oprócz goli, doświadczaliśmy też wzajemnych prowokacji a nawet lekkiej konfrontacji, która na szczęście nie przerodziła się w nic poważniejszego. A jak wyglądał sam mecz? Był on równie szalony. W pierwszej połowie długo oglądaliśmy wyrównane zawody i nagle gra Popalonych Styków kompletnie się załamała, co świetnie wykorzystali miejscowi i z 0:0 zrobiło się 4:0! Chyba nawet przegrywającym trudno byłoby wytłumaczyć, co się tutaj tak naprawdę stało. Ten rezultat powodował, że w drugiej połowie Styki nie miały już nic do stracenia i nakręcane do ataków przez swojego bramkarza, zaczęły mozolny proces odrabiania strat. I z minuty na minutę nabierały coraz większej wiary w happy end, tym bardziej, że deficyt regularnie się zmniejszał. Po klasycznym hat-tricku Kamila Paszka było już tylko 3:4, jednak Popalonym było mało. Ten zespół widział, że rywale zgubili pewność siebie, w ADP znów zaczęło się robić nerwowo i oczyma wyobraźni widzieliśmy tutaj bramkę na 4:4. Ale nie spodziewaliśmy się, że gdy do niej dojdzie, to będzie to tak fantastyczne trafienie, a właśnie takim popisał się Filip Targowski. Wolska Ferajna była więc o włos od zmarnowania czterobramkowej przewagi, jednak w końcówce zdołała się przebudzić i stworzyła sobie kilka dogodnych okazji, by ten mecz ostatecznie przechylić na swoją stronę. Najlepszą okazję zmarnował Mateusz Nejman, gdzie wszyscy widzieli już piłkę w siatce, tymczasem ta zatrzymała się na słupku! Tym samym mecz zakończył się remisem, co dla ADP stanowiło rozczarowanie nie tylko dlatego, że zespół stracił dwa punkty, ale też z racji postawy bramkarza rywali, która wyraźnie nie przypadła im do gustu. Nie udało się jednak utrzeć nosa Krzyśkowi Grabowskiemu, któremu trzeba oddać, że był jednym z głównych architektów tej remontady. Jego interwencje to jedno, ale swoje zrobiły głośne motywacyjne okrzyki, które nie pozwalały kolegom z pola przestać walczyć, z kolei oponentów doprowadzały do białej gorączki. W końcowym rozrachunku wynik 4:4 należy uznać za sprawiedliwy, bo jeśli Wolska Ferajna nie potrafi spokojnie dowieźć czterech bramek przewagi do końca, to na całą pulę po prostu tutaj nie zasłużyła.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2023-04-23 15:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena Grenady |






