Raport - Kolejka 1, 2022-09-25 17:00
W ekstraklasie znakomite widowisko stworzyły drużyny In Plusu Pojemnej Haliny z Fc Kebavitą. Obie ekipy dysponowały solidnymi składami i już pierwsze minuty spotkania zwiastowały niesamowite emocje. Gospodarze jak zapowiadali na swoim profilu w tym sezonie mają zamiar zdobyć wszystkie trofea, w tym to najcenniejsze czyli Mistrzostwo Ligi Fanów. Goście po tym jak musieli pogodzić się ze stratą dwóch solidnych defensorów Azamata i Valika, którzy wyjechali z naszego kraju, nie próżnowali i starali się znaleźć godnych zastępców. Burak Can zaprosił do drużyny kilku graczy Browarka grających w innych rozgrywkach w Warszawie, a także Borysa Ostapenko, który grał już w Ekstraklasie w poprzednich latach w ekipie Wawalions. Gospodarze jak zawsze mają w zwyczaju starali się prowadzić grę, ale w ich akcjach na początku brakowało elementu zaskoczenia i goście nie mieli problemów z rozczytaniem zamiarów przeciwników. Co więcej - błędy w rozegraniu szybko skończyły się dwoma trafieniami Kebavity i team Patryka Galla musiał gonić wynik. Na przestrzeni dwóch minut ta sztuka się udała. Najpierw Czarek Petasz solową akcją dał kontaktowego gola a po chwili Przemek Kępiński dał wyrównanie. Goście mimo takiego obrotu sprawy nie zmienili taktyki, wiedząc że otwarta gra mogłaby się dla nich źle skończyć. Po chwili cierpliwość została nagrodzona i Borys Ostapenko strzelił premierowego gola w Ekstraklasie. Gdy wydawało się że ekipa Buraka Cana zejdzie na przerwę z minimalną zaliczką, gapiostwo w obronie wykorzystał Krystian Mianowicz i po 25 minutach było 3:3. Po zmianie stron obraz gry był podobny. Przy piłce utrzymywał się In Plus Pojemna Halina, lecz niewiele z tego wynikało. Znakomicie też między słupkami spisywał się Bartek Gwóźdź, który kilkakrotnie znakomicie interweniował. Kebavita grając naprawdę mądrze i solidnie w defensywie ponownie objęła prowadzenie. Gdy w okolicach 40 minuty na przestrzeni niemal 60 sekund dwa razy goście trafili do siatki i wydawało się, że jest po meczu. Wówczas kapitan Bartek Przyborek dał sygnał strzelając gola na 4:6, że gospodarze będą walczyć do końca o choćby punkt. Tym bardziej że do końca zostało blisko dziesięć minut gry. Kluczowym momentem dla ostatecznego losu tego pojedynku była sytuacja z 46 minuty. Kamil Majorek trochę nierozważnie zaatakował od tyłu przeciwnika, za co otrzymał żółtą kartkę. Moment osłabienia znakomicie wykorzystał team Patryka Galla, strzelając w dwie minuty dwa gole. Wynik 6:6 po końcowym gwizdku. W obozie Kebavity niedosyt, tym bardziej że piłkę meczową miał Maciej Banasek, ale zamiast podciąć piłkę nad bramkarzem strzelił prosto w Mateusza Cichawę i ku rozpaczy Buraka Cana tylko punkt w meczu na szczycie. Gospodarze stracili dwa oczka na starcie, ale z perspektywy całego meczu muszą ten rezultat szanować.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2022-09-25 17:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






