Raport - Kolejka 18, 2022-06-12 21:30
Pojedynek, który od kilku lat elektryzuje wszystkich sympatyków piłki nożnej 6-owobowej w naszym kraju. Mecz zespołów, które od paru sezonów są w czołówce w Polsce jeżeli chodzi o sportowe osiągnięcia w tej dyscyplinie sportu. FC Gorlicka kontra Pojemna Halina. Gospodarze przystąpili do tego meczu w niemal najmocniejszym aktualnie zestawieniu, z szeroką 13-osobową kadrą. Goście co jest u nich rzadkością również bez problemów personalnych w aż 10 osób przyjechali na al. Picassa. Przed meczem wiedzieliśmy, że losy mistrzowskiego tytułu są już zapewnione, ale był to mecz o prestiż i w powietrzu czuć było, że jednej i drugiej drużynie bardzo zależy na zwycięstwie. Lepiej w mecz wszedł świeżo upieczony mistrz ekstraklasy, który raz po raz zasypywał strzałami bramkę kapitalnie dysponowanego Tomasza Warszawskiego. Pierwszy cios jednak wyprowadzili goście. Konkretnie Łukasz Stanisławski, który świetnym strzałem pokonał Mateusza Kota. Niedługo później sytuacja się powtórzyła. To FC Gorlicka miała więcej z gry, ale bardzo mądrze grająca Pojemna Halina zdobyła gola, a uczynił to Mateusz Cichawa. Przed przerwą żółtą kartkę za faul taktyczny otrzymał Kamil Dankowski, co mogło być gwoździem do trumny dla gospodarzy. Na szczęście dla nich nie było, bo paradoksalnie ich rywale w przewadze radzili sobie gorzej niż grając 6 na 6. Po pierwszych 25 minutach mieliśmy wynik 0:2. Po pół godzinie gry kolejnego gola dorzucili srebrni medaliści ekstraklasy. Zrobił to Jan Skotnicki, który przepięknym trafieniem pokonał Mateusza Łysika (w przerwie zmienił Mateusza Kota). Chwilę później gdy bramkę zdobył Karol Szeliga widać było mocną konsternację nie tylko w szeregach lidera, ale i ludzi zgromadzonych wokół boiska. Nikt się nie spodziewał, że na kwadrans przed końcem pojedynku stan meczu będzie tak wysoki na korzyść jakiejś z ekip. Dodatkowo bardzo dużą nieskutecznością razili gracze aktualnych wicemistrzów Polski. Ostatnie 10 minut meczu to desperackie ataki FC Gorlickiej, która już nie miała pomysłu na sforsowanie szczelnej obrony przeciwników. Udało im się to dopiero w 43 minucie, kiedy to gola zdobył Mateusz Łysik. Moment później ten sam gracz dorzucił kolejne trafienie. W kolejnej akcji Sosnowski stojąc niemal przed pustą bramką trafił w poprzeczkę. W ostatnich sekundach spotkania kolejnym pięknym strzałem popisał się Łysik, ale nie starczyło czasu na więcej i ostatecznie gospodarze ulegają Pojemnej Halinie 3:4.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2022-06-12 21:30 |
|---|---|
| Boisko | Arena Picassa |






