reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2022-05-29 13:00

5

:

1

5 : 1

( 3 : 1 )
Wynik do przerwy
Poziom: 5 Liga
Kolejka 16 , 2022-05-29 13:00

Raport - Kolejka 16, 2022-05-29 13:00

Po szlagierze 5 ligi, czyli starciu Stada Szakali z Pragą Warszawa oczekiwaliśmy nieco więcej, choć ostatecznie było to całkiem ciekawe spotkanie. Po serii zwycięstw goście ponieśli ostatnio dotkliwą porażkę z liderem i kolejna przegrana mogłaby mocno skomplikować walkę o najwyższy stopień podium. O ile udało się zebrać całkiem solidny skład, to forma ekipy Patryka Pawłowskiego stała pod znakiem zapytania. Gospodarze zaliczyli słaby początek rundy, ale po tamtym tąpnięciu nie ma już żadnych śladów i ekipa Maćka Płuski idzie jak burza, a do tego spotkania zawodnicy w żółtych koszulkach przystąpili wyjątkowo zmotywowani. Na początku meczu obie ekipy dość ostrożnie podchodziły do wyprowadzania ataków i grały dość zachowawczo. Goście nie mogli przebić się przez blok defensywny Szakali i skupili się na wrzutkach w pole karne, ale nie przynosiły one spodziewanego efektu. Dopiero w 10 minucie udało się oszukać obronę gospodarzy – Paweł Orzechowski wyłożył piłkę do Dariusza Pośniaka, a ten otworzył wynik i Praga wyszła na prowadzenie. Gol ten podziałał jak kubeł zimnej wody na Stado, bo już po dwóch minutach Karol Janiec strzałem z dystansu pokonał golkipera Pragi, a po chwili Szakale prowadziły 2:1 po golu Aleksandra Osowskiego. W 17 minucie Tomasz Benicki znów musiał wyciągać piłkę z siatki, tym razem po strzale Karola Wierzchonia. Pierwsza połowa skończyła się prowadzeniem Stada 3:1 i zapowiadało się, że Praga będzie goniła wynik w drugiej części meczu. Niestety ekipie Patryka Pawłowskiego zabrakło tego dnia charakteru, który do tej pory pokazywała ta drużyna. Coś się zacięło, szczególnie w formacji ofensywnej. Paweł Orzechowski robił co mógł, ale brakowało zamknięcia akcji, a Patryk Pawłowski, który często w takich brał ciężar gry na swoje barki był tego dnia zupełnie bez formy. Szakale kontrolowały dalszy przebieg meczu - 31 minucie po przejęciu piłki w środku boiska gola strzelił Stanisław Ławcewicz, a po kilku minutach zawodnik ten dołożył ostatnie trafienie i wynik 5:1 nie uległ zmianie do ostatniego gwizdka. Dzięki temu zwycięstwu Szakale zachowują szansę na mistrzostwo, ale poza dobrą dyspozycją w ostatnich kolejkach muszą liczyć na potknięcie East Teamu. 

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2022-05-29 13:00
Boisko Arena Grenady

Reklama