Raport - Kolejka 10, 2022-04-10 13:30
Miłe złego początki – tak chyba trzeba nazwać to, co spotkało graczy Gastro Sparty w spotkaniu z Miksturą. Gospodarze musieli nieco kombinować z ustawieniem od pierwszych minut, głównie z uwagi na brak ich rosłego napastnika – Karola Rodaka – oraz nominalnego bramkarza. W szeregach gości widzieliśmy dobrze znanych weteranów, zabrakło jednak ich czołowego gracza, Rafała Jochemskiego. Przebieg pierwszych minut spotkania był wręcz zaskakujący. Nieporadność i błędy Mikstury były wręcz porażające jak na umiejętności oraz doświadczenie ich zawodników. Skrzętnie to wykorzystali „Spartanie”, którzy otworzyli wynik spotkania po akcji Dylana Mirhani oraz Michała Opińskiego, gdzie drugi z wymienionych Panów wykończył akcję strzałem w długi róg. Jeszcze większe oczy zrobili wszyscy zebrani wokół sektora „B”, kiedy po świetnej akcji Ivana Khomyna piłkę w siatce umieścił Vladislav Ovdiyenko i mieliśmy 2:0. Terapia szokowa chyba jednak przyniosła efekty, gdyż jeszcze przed przerwą Mikstura zdołała doprowadzić do wyrównania. Po podaniu Patryka Zycha w końcu przełamał się Tomek Uzarski. Popularny „Uzi” miał strasznego pecha tego dnia i przez większość spotkania piłka po jego zagraniach obierała dość losowy tor lotu, także wpisanie się na listę strzelców na pewno mu pomogło. Tuż przed przerwą, po taktycznej zmianie rodem z piłki ręcznej, gola na 2:2 zdobył Mateusz Jochemski, który pojawił się na boisku tylko w celu wykonania „wapna”. Ten sam stały fragment spotkania był środkiem do zdobycia bramki na 3:2 dla Gastro Sparty, a pewną egzekucją popisał się Ivan Khomyn, chociaż trzeba przyznać, że bliski obrony był Adrian Sosnowski. Taki stan meczu utrzymywał się dość długo i wydawało się, że gastronomiczna ekipa zakończy starcie z kompletem punktów. Wtedy jednak tryb „terminator” włączył Patryk Zych. To, w jaki sposób napędził ofensywę Mikstury w ostatnich minutach powinno być opisywane w książkach o futbolu. Po jego podaniach najpierw do wyrównania doprowadził Kamil Sygitowicz, a potem na prowadzenie 3:4 swoją ekipę wyprowadził Mateusz Pawlik. „Zychu” był również autorem świetnego dogrania do Darka Jochemskiego, który pewnym uderzeniem ustalił wynik spotkania na 3:5. Rollercoaster zaliczony, a Patrykowi należy się solidna mikstura od kolegów z zespołu !
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2022-04-10 13:30 |
|---|---|
| Boisko | Arena Picassa |






