Raport - Kolejka 6, 2021-11-07 13:30
Spotkania KS Iglicy Warszawa już w lidze letniej przekonały nas o sportowym potencjale gości tego meczu. Preferują oni twardą grę, która do tego pełna jest zaangażowania, a przede wszystkim piłkarskich zdolności. W szóstej kolejce mierzyli się oni z drużyną FC Popalone Styki. Mecz ten już od początku zapowiadał wielkie emocje – wszystko przez bliskie sąsiedztwo w ligowej tabeli. Nasza prognoza bez dwóch zdań nie zawiodła nas, oddając przy tym emocjonujący charakter meczu, w którym to prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Mimo usilnych prób i pozornej dominacji przez większość meczu goście nie zdołali postawić przysłowiowej „kropki nad i", oraz zaznaczyć boiskowej dominacji. Remis 5:5 w kontekście całego meczu można uznać za wynik sprawiedliwy. Jeżeli patrzymy natomiast na ostatnie pięć minut – mieliśmy do czynienia z prawdziwą „obroną Częstochowy" w wykonaniu Iglicy. Bramka graczy w czarnych strojach była atakowana niemalże przez cały ten okres, ale Bartosz Kowalczyk zdawał się zaczarować słupki, których bronił. Piłka co rusz odbijała się od nich wypadając pod nogi rywali tak niefortunnie, że nie mogli oni komfortowo dobić futbolówkę. Koronnym przykładem dla tej tezy jest akcja, w której to piłka najpierw po strzale Julii Błażejowskiej odbiła się od poprzeczki, by wpaść pod nogi kolegi z drużyny, który to ekwilibrystycznym strzałem z nożyc trafił w słupek. Na koniec spotkania był jeszcze rzut karny po trafieniu jednego z graczy w rękę- jednakże i tym razem wyższość okazał bramkarz rywali Popalonych Styków zapewniając swojej drużynie cenny punkt.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2021-11-07 13:30 |
|---|---|
| Boisko | Arena Picassa |






