Raport - Kolejka 5, 2021-10-24 15:30
Kto myślał, że pojedynek dwóch zespołów, które jeszcze nie zaznały smaku zwycięstwa w tym sezonie, będzie nudy, ten się bardzo pomylił. FC Nova Group mogła w tym spotkaniu liczyć na wsparcie swojego weterana – Daniela Makusa. Z kolei w szeregach Saskiej Kępy trykot przyodział nawet Kornel Troszczyński, zatem już przed pierwszym gwizdkiem ten pojedynek stał się legendą. Spotkanie od początku odbywało się w dobrym tempie i z poszanowaniem fair-play. Tutaj szczególne pochwały w stronę gości, którzy w przeszłości mieli problemy z dyscypliną, jednak od dłuższego czasu, mimo niezbyt rewelacyjnych wyników, są wzorem do naśladowania, jeżeli chodzi o kulturę na boisku. Pozostawiając jednak kurtuazję na boku, do strzelania jako pierwsi zabrali się gospodarze. Po jednym z nieprzepisowych zagrań przed polem karnym, rzut wolny wykonywał Bartek Gałecki, a jego celne uderzenie zaskoczyło Tomka Bajdura i mieliśmy 1:0. Na odpowiedź musieliśmy poczekać kilka minut, w trakcie których wytrzymałość konstrukcji obu bramek była kilka razy testowana, gdyż piłka obijała słupki i poprzeczki po obu stronach boiska. Drogę do siatki znalazła jednak po strzale Sebastiana Borkowskiego, który wykończył ładną akcję kombinacyjną stworzoną w duecie z Marcinem Czerwińskim. Ostatnie słowo w pierwszej odsłonie należało jednak do „Novy", a konkretnie do Krystiana Jabłońskiego, który przejął piłkę i mocnym strzałem nie dał szans golkiperowi rywali. 2:1 po pierwszej połowie dawało nadzieję na wyrównaną walkę także w drugiej i ku naszej radości tak się stało. Zaczęło się od ofensywy gospodarzy, którzy podwyższyli prowadzenie na 3:1 po bramce Kamila Filipka. Bramka kontaktowa padła po rodzinnej akcji Zgórzaków – świetnie podawał Mariusz, a doskonałej sytuacji nie zmarnował Adam i było już tylko 3:2. Doskonała sytuację na doprowadzenie do remisu miał Sebastian Sitek, jednak piłka po jego strzale minimalnie minęła bramkę strzeżoną przez bramkarza przeciwników. Zemściło się to w postaci gola na 4:2, kiedy po bardzo dokładnym podaniu Rafała Michalaka do piłki dopadł, po raz drugi tego dnia, Kamil Filipek. Saska Kępa jednak cały czas miała coś w rękawie, a objawiło się to w postaci kunsztu strzeleckiego Sebastiana Sitka, który tym razem już nie chybił i skrócił dystans do stanu 4:3. Niestety dla gości, było to ostatnie trafienie tego dnia, a do odrobienia strat zabrakło nieco szczęścia i czasu. Nova Group mogła zatem cieszyć się z kompletu punktów, których po stronie gości nadal pozostaje zero.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2021-10-24 15:30 |
|---|---|
| Boisko | Arena Picassa |






