Raport - Kolejka 14, 2026-05-10 15:00
Pojedynek KSB II Warszawa z KS Iglica Warszawa miał spory ciężar gatunkowy i to nie tylko ze względu na aktualny układ tabeli. Wiedzieliśmy, że gospodarze pałają żądzą rewanżu za jesienny blamaż, kiedy to przez wyjazd pierwszego składu na Ligę Mistrzów Socca ich kadra była mocno zdezorganizowana. Tym razem KSB II wyglądało bardzo stabilnie, co zwiastowało wyrównane widowisko.
Mimo wszystko w roli faworyta upatrywaliśmy Iglicę. Ekipa Radka Sówki nie zamierzała dawać ASAP Vegas czy LaFlame nawet cienia nadziei w walce o złote medale i po prostu musiała wygrać ten mecz. Spodziewaliśmy się, że spacerku z jesieni nie będzie, ale to, co zobaczyliśmy na boisku, przeszło najśmielsze oczekiwania. Spotkanie rozpoczęło się wręcz sensacyjnie. KSB II weszło w mecz z ogromną energią, wyraźnie chcąc zmazać jesienną plamę. Już w 5. minucie wynik otworzył Anatolii Nahorichnyi, a chwilę później po świetnym dograniu na 2:0 podwyższył Przemysław Góralczyk. Pachniało gigantyczną niespodzianką, ale Iglica pokazała charakter. Goście nie panikowali i szybko wrócili do gry. Kontaktowego gola zdobył Kacper Romanowski, a jeszcze przed przerwą do wyrównania 2:2 doprowadził Kacper Kubiszer. Do szatni oba zespoły schodziły przy remisie, a kibice zacierali ręce przed drugą połową.
Po zmianie stron mecz zamienił się w prawdziwą wymianę ciosów bez trzymania gardy. W 37. minucie prowadzenie 3:2 dla KSB II dał Aleksander Giżyński, pewnie wykorzystując rzut karny. Wydawało się, że gospodarze mogą pójść za ciosem, ale ten gol podziałał na Iglicę jak płachta na byka. Od tego momentu show na murawie skradł Kacper Kubiszer. Napastnik gości wziął ciężar gry na swoje barki i kolejnymi trafieniami odwrócił losy spotkania. Ambitne rezerwy KSB walczyły jednak o każdy centymetr boiska i jeszcze dwukrotnie doprowadzały do remisu - najpierw na 4:4 po trafieniu Nahorichnyiego, a następnie na 5:5 po golu Maksyma Marchenki.
Ostatecznie więcej zimnej krwi w końcówce zachowali jednak faworyci. W 49. minucie szalę zwycięstwa na stronę KS Iglica przechylił Kuba Wilk, ustalając wynik na 5:6. To zwycięstwo pokazuje, że Iglica potrafi wychodzić z największych opresji i konsekwentnie utrzymuje się na autostradzie do złotych medali, nie oglądając się na rywali. Najlepszym zawodnikiem meczu bezdyskusyjnie był Kacper Kubiszer - autor czterech bramek i lider ofensywy, który był kluczowym elementem tej niesamowitej remontady.
KSB II kończy spotkanie bez punktów, ale za takie widowisko należą im się ogromne brawa.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2026-05-10 15:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






