Raport - Kolejka 13, 2026-04-26 20:00
Czy mecz ten wyglądał jak starcie lidera z ekipą ze strefy spadkowej? Nie. Co więcej – nie wyglądał nawet jak mecz 15. ligi, tylko poziomu wyżej. W przypadku Yug.Budu jest to określenie raczej oczywiste, bo ekipa Yuriego Humeniuka do tej pory szła jak burza i awans powinien być dla niej formalnością. Natomiast dla Wombatów niech będzie to forma docenienia tego, jak spektakularnego sukcesu dokonali w ostatnią niedzielę.
To nie był mecz na styku – przewaga Wombatów była odczuwalna praktycznie przez cały mecz, a końcówka to zupełna dominacja. Już początek wyglądał obiecująco w wykonaniu gości. Niezawodny Maciej Stąporek wyprowadził kilka groźnych akcji, a w 10. minucie był bardzo bliski zdobycia gola, ale skończyło się na obiciu poprzeczki. W ogólnym rozrachunku Wombaty atakowały częściej i zdecydowanie groźniej. Powoli kruszył się mur obronny Yug.Budu i w końcu w 21. minucie wynik otworzył Wojtek Grabowski. Goście poczuli się chyba nieco zbyt pewnie, bo w 24. minucie zgubili krycie w obronie i Volodymyr Kharin miał mnóstwo miejsca na oddanie strzału, a trzeba przyznać, że jego uderzenie nożycami wyglądało naprawdę imponująco. Remis nie utrzymał się nawet minuty, bo od razu po wznowieniu gry ze środka boiska Wojtek Grabowski popisał się atomowym strzałem, a golkiper Yug.Budu Dmytro Czui mógł jedynie odprowadzić piłkę wzrokiem.
Druga połowa rozpoczęła się od błyskawicznych ciosów ze strony Wombatów. Najpierw na protokole w roli strzelca zapisał się nowy nabytek tej ekipy, czyli Jesus Ibarra, a w 28. minucie było już 1:4 po golu Jakuba Rysia. Wynik mógłby wydawać się szokujący, ale Wombaty były do tej pory po prostu lepsze. Wprawdzie w drugiej połowie napastnicy Yug.Budu wyraźnie się ożywili, jednak ich skuteczność była wyjątkowo słaba i mimo częstych strzałów byli bardzo niecelni. Dopiero w 38. minucie Vladyslav Korobka wyłożył piłkę Volodymyrowi Kharinowi, a ten był górą w sytuacji jeden na jeden z bramkarzem Wombatów.
Mimo to sytuacja gospodarzy wcale się nie poprawiała, a uciekający czas nie poprawiał ich celności. Sensacja już wisiała w powietrzu, ale goście nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. W 46. minucie na 2:5 podwyższył Wojtek Grabowski i stało się jasne, że gospodarze nie dogonią wyniku. W 49. minucie kropkę nad i postawił Maciej Stąporek i chwilę później Wombaty mogły podnieść ręce w geście triumfu. Nie tylko ograły lidera, ale na dodatek zrobiły to w bardzo przekonującym stylu. Gratulacje dla FC Wombaty!
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2026-04-26 20:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena Grenady |






