Raport - Kolejka 8, 2025-11-16 19:00
Spotkanie ekipy Sirius z drużyną Kebavita to starcie drużyn z dwóch zupełnie różnych biegunów, jeśli chodzi o sytuację i miejsce w ligowej tabeli. Gospodarze walczą przecież o mistrzostwo pierwszej ligi, natomiast Kebavita, znajdująca się w strefie spadkowej, nie może uznać tego sezonu za udany.
Mecz rozpoczął się zaskakująco dobrze dla ekipy Buraka Cana. Mocnym strzałem po długim słupku Dima Kaszuba zaskoczył bramkarza rywali. To trafienie zadziałało jednak motywująco na gospodarzy, którzy od tego momentu zaczęli grać swoją piłkę i przejęli całkowitą kontrolę nad spotkaniem. O ile w pierwszej odsłonie aż sześć razy ktoś z ekipy Siriusa wpisywał się na listę strzelców, a goście odpowiedzieli trzykrotnie. O ile ten wynik nie był jeszcze tragiczny dla Kebavity, o tyle druga połowa to już kompletna dominacja faworytów.
Sirius, sprawiając wrażenie ekipy grającej małym kosztem sił, dołożył kolejne pięć trafień, tracąc zaledwie jedną bramkę. To honorowe trafienie gości, jedynie „na otarcie łez”, było jednak przepiękne - wspomniany wcześniej Kaszuba, zza pola karnego, technicznym strzałem wpakował piłkę w prawy górny róg, z pomocą sprzyjającej tym razem poprzeczki. W ekipie gospodarzy wyróżniającą postacią był zdecydowanie Maksim Semenov. Autor pięciu goli i dwóch asyst był wszędzie tam, gdzie trzeba, i znacząco przyczynił się do końcowego triumfu nad niżej sklasyfikowanym rywalem.
Sirius dopisuje kolejne trzy oczka do ligowej tabeli, natomiast Kebavita po raz kolejny schodzi z boiska pokonana. Mimo całkiem niezłej gry, musi szukać punktów w ostatniej kolejce rundy jesiennej.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2025-11-16 19:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






