Raport - Kolejka 7, 2025-11-09 15:00
Zapowiedzi nie kłamały – mecz Laga Warszawa z FC Fenix dostarczył emocji od pierwszej do ostatniej minuty. Gospodarze, znani z twardej gry i licznych remisów, ponownie udowodnili, że potrafią postawić się każdemu, choć do podziału punktów doprowadzili trochę na własne życzenie.
Laga grała ofensywnie od samego początku. Już w pierwszych minutach Wzorek otworzył wynik, a chwilę później Dmitruk pokonał bramkarza strzałem między nogami. Gospodarze byli pewni siebie, a po trafieniu Bajka z bliskiej odległości prowadzili już trzema golami. Dopiero wtedy Fenix – aktywny w ofensywie od początku meczu – zdołał odpowiedzieć, choć miało to miejsce po niefortunnym samobóju zawodnika Laga Warszawa. Tuż przed przerwą gospodarze przeprowadzili kontrę zakończoną drugim trafieniem Bajka i do szatni schodzili przy prowadzeniu 4:1.
Po zmianie stron goście odrodzili się niczym… feniks z popiołów. Tuż po wznowieniu gry Vietrienko dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, a po kolejnym – jeszcze bardziej przypadkowym – samobóju gospodarzy na tablicy wyników pojawił się remis. W kilka minut mecz obrócił się o 180 stopni, bo chwilę później Palamarchuk dał Fenix prowadzenie 4:5. Laga nie zamierzała jednak oddawać meczu bez walki. Wzorek, dzięki dwóm kolejnym trafieniom, ponownie wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Wydawało się, że tym razem uda się dowieźć zwycięstwo, lecz w końcówce spotkania rzut karny pewnie wykorzystał Palamarchuk, ustalając wynik na 6:6.
To był mecz, który idealnie oddaje charakter obu drużyn. Laga znów remisuje, choć prowadziła już 3:0, a Fenix pokazuje, że nawet po katastrofalnym początku potrafi się odbudować. Widowisko pełne emocji i walki – dokładnie tak, jak zapowiadano.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2025-11-09 15:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






