reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2025-09-28 17:00

6

:

8

6 : 8

( 0 : 4 )
Wynik do przerwy
Stadion: Arena AWF
Poziom: 1 Liga
Kolejka 2 , 2025-09-28 17:00

Raport - Kolejka 2, 2025-09-28 17:00

Legendarna FC Kebavita, marząca o powrocie do dawnej chwały, czy ambitne Inferno Team, którego marzenia sięgają gwiazd – podobnie jak umiejętności zawodników? Odpowiedź na to pytanie poznaliśmy już w 2. kolejce 1. Ligi, i patrząc na przebieg meczu, nikt nie mógł czuć się zawiedziony. Choć trzeba przyznać, że wynik do przerwy wywołał zdumienie na wielu twarzach – w końcu nie każdy może prowadzić z Kebavitą 4:0, i to w tak imponującym stylu, jak zrobiło to Inferno.

Podopieczni Igora Patkowskiego świetnie czytali grę, dzięki czemu tiki-taka gospodarzy nie stwarzała większego zagrożenia. Sami zaś tak dobrze wychodzili na pozycje, że często wystarczały im zaledwie trzy podania, by stworzyć akcję bramkową. Punktami w klasyfikacji kanadyjskiej dzielili się Milencki, Świeciński, Wietecki, Niemiec i Abbassi – a asysta piętką tego ostatniego była ozdobą pierwszej odsłony.

Po przerwie na boisku w barwach Kebavity pojawił się długo wyczekiwany nigeryjski napastnik Christian Nnamani, który niemal od razu zaznaczył swoją obecność golem przy bliższym słupku. Gracze Inferno, nawet gdy Kebavita zaczęła prezentować się lepiej, potrafili zachować spryt – przykładem był błyskawicznie rozegrany rzut wolny, po którym na listę strzelców po raz drugi wpisał się Wiktor Niemiec. Chwilę później odpowiedział Nnamani, a w roli lotnego bramkarza pojawił się Azamat Qutpiddinov – dotychczasowy dyrygent środka pola. Był to jasny sygnał, że gospodarze zamierzają potroić wysiłki w ataku, nawet kosztem ryzyka w obronie.

Kiedy błąd defensorów Inferno wykorzystał Kamil Majorek, a wynik brzmiał 3:5, dało się poczuć, że przewaga gości może stopnieć. Na nieszczęście dla ekipy Buraka Cana w kapitalnej formie znajdował się Marek Wietecki, który znów dał Inferno bezpieczny dystans czterech goli. Końcówka meczu stała się bardziej chaotyczna i przypominała wymianę „punkt za punkt”, co ułatwiło Kebavicie gonitwę, ale nie na tyle, by urwać rywalom choćby punkt.

Po dwóch kolejkach plan „powrotu na szczyt” w wykonaniu Kebavity nie przebiega zgodnie z oczekiwaniami, choć z takim strategiem na ławce nie można ich jeszcze skreślać. Inferno Team natomiast skrupulatnie realizuje swoje przedsezonowe założenia i już teraz, z kompletem punktów, zaskoczyło niejednego niedowiarka.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2025-09-28 17:00
Boisko Arena AWF

Reklama