reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2025-08-10 19:00

7

:

9

7 : 9

( 5 : 4 )
Wynik do przerwy
Stadion: Arena AWF
Poziom: 1 Liga
Kolejka 5 , 2025-08-10 19:00

Raport - Kolejka 5, 2025-08-10 19:00

Przed tą kolejką jedno z głównych pytań, jakie sobie zadawaliśmy, brzmiało: FC Kebavita czy Inferno Team? Chodziło bowiem o to, kto pozostanie głównym rywalem Zielonych w walce o mistrzostwo najbardziej prestiżowej dywizji w Lidze Letniej. Oba zespoły miały na to spore apetyty.

Gdy jednak zobaczyliśmy skład Inferno, w którym brakowało kilku zawodników obecnych choćby tydzień wcześniej w meczu z Ogniem Bielany, pomyśleliśmy, że to może być dobra okazja dla Kebavity. Oczywiście, nie było mowy o scenariuszu, w którym ekipa Buraka Cana odskoczyłaby rywalom na kilka bramek, ale jej zgranie dawało nadzieję, że uda się przechylić szalę na swoją korzyść.

Od samego początku był to jednak mecz z gatunku cios za cios. Gdy jedni strzelali gola, drudzy natychmiast odpowiadali. Spotkanie było prowadzone w dobrym tempie. Początkowo w obronie Inferno pojawiały się spore luki, które Kebavita skrzętnie wykorzystywała. Mimo to w drużynie Igora Patkowskiego indywidualności robiły różnicę – każdy był groźny, każdy mógł przeprowadzić rajd i zdobyć bramkę. Nic więc dziwnego, że do przerwy było 4:4.

Po zmianie stron obraz gry pozostał podobny – mnóstwo okazji z obu stron i brak wyraźnego faworyta. Przy stanie 6:5 dla Kebavity zespół miał świetną szansę na podwyższenie prowadzenia, ale na ziemię sprowadził ich Wiktor Niemiec.

O wszystkim zdecydowała końcówka. Kluczowy gol dla Inferno padł niemal siłą woli – Sylwester Wielgat nabił piłką wbiegającego w pole karne Patryka Abbassiego, a ten skierował ją do siatki. Chwilę później ten sam zawodnik przechwycił piłkę, wykorzystując fakt, że w bramce Kebavity zabrakło „lotnego” golkipera w postaci Azamata Qutpiddinova, i ustalił wynik spotkania. Ostatecznie to Inferno zgarnęło 3 punkty. Trzeba jednak uczciwie przyznać – gdyby wynik był odwrotny, nikt nie miałby pretensji. Zadecydowały detale i odrobina szczęścia, bo był to bardzo wyrównany mecz dwóch godnych siebie drużyn.

Ten rezultat oznacza, że Inferno pozostaje w grze o złoto, podczas gdy Kebavita traci już szanse na pierwsze miejsce. Co gorsza, musi oglądać się za siebie – tuż za plecami czają się Korsarze, tracący zaledwie 3 punkty, ale mający znacznie korzystniejszy terminarz.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2025-08-10 19:00
Boisko Arena AWF

Reklama