Raport - Kolejka 1, 2025-07-13 15:00
Starcia z udziałem nowych ekip w Lidze Fanów zawsze budzą dodatkowe emocje – choćby z powodu chęci sprawdzenia, czy przyporządkowanie do odpowiedniego poziomu rozgrywek było trafne. Wczorajsi, by potwierdzić swoją jakość, musieli stawić czoła niełatwemu wyzwaniu – zmierzyć się z odbudowującą się po przeciętnym sezonie 2024/2025 drużyną A.D.S. Scorpion’s.
Mimo deszczowej pogody trener Artur Kałuski zebrał liczną kadrę, co jednak nie przestraszyło gospodarzy, którzy chcieli od początku pokazać się z jak najlepszej strony. Wystarczyły im niespełna dwie minuty, by objąć prowadzenie – po rykoszecie od jednego z obrońców do siatki trafił Konrad Zygarski. Skorpiony nie zamierzały się poddawać, ale przy próbach takich zawodników jak Debal Bose świetnie spisywał się bramkarz Wczorajszych, Mikołaj Mikołajczak. Około 6. minuty rzut z autu w pobliżu pola karnego przyniósł drugi gol – po walce o piłkę i jej opanowaniu Kuba Erbel wystawił ją Krystianowi Łącznemu, który nie zmarnował okazji.
Nowicjusze w rozgrywkach poczynali sobie coraz śmielej, a kolejne bramki wydawały się tylko kwestią czasu. Kunszt bramkarski Damiana Sewerynka wielokrotnie ratował gości z opresji, ale przy fantastycznym wyrzucie z autu Ernesta Lefeka wprost pod nogi Erbela, który urwał się kryjącemu go obrońcy, był już bez szans. Przy stanie 3:0 wielu zapewne zdążyło przekreślić szanse Scorpionów na zdobycie punktów, ale sami zawodnicy – z trenerem na czele – prezentowali zupełnie inne podejście. Jeszcze przed przerwą przeprowadzili dwie kluczowe akcje, które sfinalizował Dominik Dedek, po podaniach Maćka Morry oraz Jurija Łukjanca.
W drugiej połowie, wobec rosnącego naporu ze strony gości, Wczorajsi musieli szybko się otrząsnąć i spróbować odzyskać kontrolę. Bliski zdobycia bramki był ponownie Erbel, ale na jego drodze stanął niezawodny Sewerynek, prawdziwa ostoja A.D.S.-u. Na czternaście minut przed końcem meczu żółtą kartkę za wślizg tuż przed polem karnym otrzymał Aleksandr Gradil, przez co Skorpiony musiały radzić sobie w osłabieniu. Czy sobie poradziły? To mało powiedziane! Grając o jednego mniej zdobyli dwie bramki i wyszli na prowadzenie – po składnych akcjach duetu Dedek–Yanyshyn, wspieranych przez aktywnego Łukjanca. Kapitan Skorpionów nie zakończył jednak meczu na dwóch asystach – popisał się jeszcze trafieniem godnym nominacji do bramki sezonu. Będąc głęboko na własnej połowie, efektownie przelobował bramkarza rywali.
Szeroka ławka rezerwowych oraz nieustanna motywacja ze strony trenera sprawiły, że Skorpiony nie zadowoliły się prowadzeniem – na listę strzelców wpisali się jeszcze Morra i Zwierzchowski, którym w obu przypadkach dogrywał Jurij Pijasiuk.
Przypadek Skorpionów pokazuje dobitnie, jak wielką wartością dla drużyny są determinacja, wiara do samego końca oraz liderzy z prawdziwego zdarzenia, którzy potrafią pociągnąć zespół w trudnych momentach. Dla Wczorajszych była to bolesna lekcja – mimo widocznego potencjału zabrakło im innych cech, by wrócić do domu z tarczą, a nie na tarczy.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2025-07-13 15:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena Picassa |






